List do Hebrajczyków (cz. 3)

Hbr 1.14:
Czyż więc wszyscy [aniołowie] nie są duchami przeznaczonymi do posługiwania? Czyż nie zostali posłani po to, aby być pomocą dla tych, którzy mają osiągnąć zbawienie?
inne tłumaczenie (BT):
Czyż nie są oni wszyscy duchami przeznaczonymi do usług, posłanymi na pomoc tym, którzy mają posiąść zbawienie?

To niezwykle pozytywne stwierdzenie dla tych, do których odnoszą się te słowa. Jeśli to właśnie my, to powinny one nam dać ogromną pewność i być źródłem radości.
Na początek przyjrzyjmy się słowu posiąść.
William Barclay pisze:
Słowo „posiąść”/„osiągnąć”/ jest dość często obecne w Ewangeliach. Na przykład, bogaty młodzieniec zapytał Jezusa: Nauczycielu dobry, co mam czynić, aby osiągnąć życie wieczne? (Mk 10.17) W innym tłumaczeniu używa się tu słowa „zdobyć”. Występuje tu problem z tłumaczeniem. W używanym na co dzień angielskim „posiąść” znaczy wejść w posiadanie czegoś po śmierci poprzedniego właściciela tej rzeczy i to wejście w posiadanie następuje z chwilą śmierci pierwotnego posiadacza czegoś, który zostawił nam tę rzecz w spadku. W zupełnie innym znaczeniu używa się tego słowa w Nowym Testamencie. W Nowym Testamencie oznacza to słowo wejście w posiadanie tego, co zostało przyrzeczone przez Boga, wraz z dodatkowym założeniem, że skoro obietnica ta została złożona przez Boga, to wypełnienie tej obietnicy jest pewne. Nie powinno się zatem używać w tym wypadku w tłumaczeniu słowa „posiąść”, gdyż zakłada śmierć testatora. Lepsze jest przetłumaczenie pytania bogatego młodzieńca następująco: „Co powinienem uczynić, by otrzymać życie wieczne, przyrzeczone przez Boga?”
A tak tłumaczy Barclay Hbr 1.14: „Kim są ci, którzy otrzymają zbawienie, które przyrzekł Bóg?”
Natychmiast przychodzą nam na myśl fragmenty Pisma, dające na to pytanie odpowiedź:

Mk 16.16: Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony; a kto nie uwierzy, będzie potępiony.

J 3.16-17: Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. Albowiem Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony.

Paweł rozszerza to proste stwierdzenie w Liście do Rzymian. Sądził on, że zapłatą za grzech jest śmierć. A także, że wszyscy ludzie są grzeszni, w związku z czym wszyscy ludzie są skazani na śmierć. Jednakże pomimo to Bóg powiedział, że ci, którzy złożą w Nim swą nadzieję, nie zginą, lecz otrzymają życie wieczne. Już nie jesteśmy dłużej przeznaczeni na śmierć. Ale musimy pokazać naszą wiarę poprzez zaakceptowanie warunków. Gdy uwierzymy, musimy się ochrzcić. Chrzest zatem pokazuje, że dawny człowiek w nas został uśmiercony, to znaczy dawny człowiek odziedziczony po Adamie. Rodzimy się na nowo, teraz będąc człowiekiem Boga. Musimy teraz żyć jak pierwszy człowiek, który narodził się powtórnie, Jezus.
Lecz następnie Paweł ubolewa, że grzech pomimo wszystko nadal w nim mieszka i dlatego chociaż chce czynić dobrze, to widzi, że czyni na odwrót. Któż mnie wyzwoli z ciała, [co wiedzie ku] tej śmierci? Dzięki niech będą Bogu przez Jezusa Chrystusa, Pana naszego! Tak więc umysłem służę Prawu Bożemu, ciałem zaś – prawu grzechu.
Kontynuując pokazuje, że mimo wszystko musimy próbować naśladować charakter Boga, próbować być jak Jezus. Nie pozwalać staremu człowiekowi w nas panować nad naszym życiem, ponieważ przeznaczony jest on na śmierć, lecz starać się iść za przykładem Jezusa. Wtedy tak jak Bóg wskrzesił Jezusa z martwych, wskrzesi również nas. Tymczasem wiemy, że jako dzieci Boga jesteśmy spadkobiercami wszystkich obietnic Boga. Tak, spadkobiercami wraz z Chrystusem, jeśli celem naszego życia jest współudział w jego chwale poprzez współudział w jego cierpieniu.
Zdaję sobie sprawę, że to bardzo podstawowa wiedza, jednak nigdy dość przypominania sobie o warunkach zbawienia. Kiedy je znamy i w nie wierzymy, to rozumiemy, że Bóg daje nam odpuszczenie naszych grzechów, czy jak i Pismo również mówi (Fil 3.9), mamy Bożą sprawiedliwość, otrzymaną.
Nic dziwnego, że Paweł powiedział, że uznał wszystko w swym życiu za śmieci, żeby zyskać Chrystusa i znaleźć się w nim, nie mając własnej sprawiedliwości, opartej na zakonie, lecz tę, która się wywodzi z wiary w Chrystusa, sprawiedliwość z Boga, na podstawie wiary.
Następnie jego rozważania idą podobnym torem jak w Rz 8: Tak więc pragnę usilnie poznać Chrystusa, [by zrozumieć] moc Jego zmartwychwstania, mieć udział w Jego cierpieniach, stać się podobnym do Niego przez uczestniczenie w Jego śmierci i mieć nadzieję powrotu z martwych do życia.
Są to obietnice tak wspaniałe, że nie wszyscy łatwo naprawdę w to wierzą. A przecież wszyscy dziś tu zgromadzeni próbujemy podążać za Chrystusem. Sama nasza obecność potwierdza ich prawdziwość. Wszyscy próbujemy uśmiercić występki ciała i pragniemy stwierdzić jak Paweł z całą szczerością: „Dzięki niech będą Bogu za jego dar usprawiedliwienia”. Wszyscy mamy współudział w cierpieniach Chrystusa, by móc mieć współudział również w jego chwale. Czy prowadzilibyśmy takie jak teraz życie, gdybyśmy nie chcieli mieć współudziału w cierpieniach Chrystusa? Dlatego możemy i w rzeczy samej musimy wierzyć, że jesteśmy pośród tych, którzy posiądą zbawienie.
Upewniwszy się co do powyższego, możemy rozważyć teraz pierwszą część omawianego wersetu, mówiącą o aniołach, ponieważ w to też musimy uwierzyć.
Czyż nie są oni (aniołowie – BW) wszyscy duchami przeznaczonymi do usług, posłanymi na pomoc tym, którzy mają posiąść zbawienie?
Konsekwencje tego są olbrzymie. Pismo naucza nas o aniołach spełniających różnorakie posłannictwa w imieniu Boga. Na razie myślimy o dwóch przykładach: aniele posłanym dla umacniania Jezusa w jego cierpieniu w ogrodzie Getsemani; była to bardzo osobista posługa. Lecz niezwykle ważna. Przypuśćmy, że Jezus poddałby się choć na chwilę; co wówczas stałoby się z Bożym planem zbawienia? Ta posługa anielska miała zasadnicze znaczenie dla naszego zbawienia.
Następnym przykładem jest posługa spełniana przez aniołów dla Izraela w Egipcie. Psalm 78.49 mówi o postepowaniu Boga względem Egipcjan: Spuścił na nich zapalczywość swego gniewu, Popędliwość, zaciekłość i utrapienie, Poczet aniołów zagłady… Pobił wszystkich pierworodnych w Egipcie…W Księdze Wyjścia Bóg mówi, że uczyni to czy tamto. Ale to aniołowie wypełniali misje polecone przez Boga.
Jak mówi się w Ps 78.49: Wylał na nich czarę swego zagniewania i złości, oburzenia i wszelkich udręk, i posłał tłum cały zwiastunów klęski.
Z punktu widzenia Egipcjan, owi aniołowie byli bardzo złymi istotami. Podobnie jak i dla Sennacheryba, który zbiegł do swego kraju po owej strasznej nocy, kiedy wyszedł Anioł Pański i pobił w obozie Asyryjczyków sto osiemdziesiąt pięć tysięcy ludzi. (2 Krl 19.35)
Nawet Dawida przeraził anioł, który sprowadził na Izraela plagę po tym, jak Dawid został pobudzony przez Boga, by zliczyć Izraela.
Polecił też Jahwe aniołowi, by schował swój miecz do pochwy. Dawid, zobaczywszy, że został wysłuchany na klepisku Ornana Jebuzyty, złożył tam swoje ofiary. Przybytek Jahwe, wzniesiony przez Mojżesza na pustyni, oraz ołtarz całopalenia znajdowały się wówczas na wyżynie w Gibeonie. Dawid nie miał jednak odwagi udać się przed ten ołtarz, by prosić tam o radę Jahwe, bał się bowiem miecza anioła Jahwe. (1 Krn 21.27-30)
Z drugiej strony, normalna odpowiedź Dawida byłaby taka, jaką znajdujemy w Ps 35. 4-6:

Niech się zmieszają i niech się zawstydzą ci, co na życie me czyhają; niech się cofną zawstydzeni ci, którzy zamierzają mi szkodzić. Niech będą jak plewy na wietrze, gdy będzie ich gnał anioł Pański. Niech droga ich będzie ciemna i śliska, gdy anioł Pański będzie ich ścigał.

Psalm 103 wyraża takie same uczucia, jak analizowany przez nas werset w Hbr 1. Przedstawia opiekę Bożych aniołów dla wiecznotrwałego dobra sług Boga.
Łaska zaś Pana trwa na wieki i zawsze wobec tych wszystkich, którzy się Go boją. A dobroci Jego doświadczają synowie i synowie synów oraz ci, co strzegą przymierza, o Jego prawie myślą i według niego żyją.
Jak się ta łaska przejawia? Pan w niebie tron swój ustawił, a swoim panowaniem obejmuje wszechświat. Błogosławcie Pana, wszyscy Jego aniołowie, pełni mocy bohaterowie, wykonujący Jego rozkazy, <by słuchać głosu Jego słowa>. Błogosławcie Pana, wszystkie Jego zastępy, słudzy Jego, pełniący Jego wolę! (Ps 103.17-21)
Jest rzeczą ważną zrozumienie i pamiętanie zawsze, że:
w. 19 – Pan w niebie tron swój ustawił, a swoim panowaniem obejmuje wszechświat.
Nasz świat tkwi w iluzorycznym przekonaniu, że człowiek kontroluje swoje sprawy. Wiemy aż nadto dobrze, że obecnie narody boją się utraty kontroli nad wieloma rzeczami – wirusem ebola, państwem islamskim, światowym zadłużeniem i ekonomią, globalnym ociepleniem, otyłością i zagrożeniami zdrowotnymi, trzęsieniami ziemi, huraganami, itd. A jednak mamy wspaniałe zapewnienie, że Bóg kontroluje wszystko i wie o wszystkim. W całym tym pozornym chaosie zdarzeń na świecie wieczna łaska Pana jest nad tymi, którzy się Go boją! Aniołowie sprawują władzę nad królestwami człowieka w Jego imieniu i czuwają nad nami. Nie widzimy ich, chociaż niektórzy sądzą, że mogli ich widzieć. Przeważnie nasza sytuacja jest podobna do tej, w jakiej znajdował się sługa Elizeusza w Dotan. Sądził on, że wielka armia Syryjczyków otoczyła miasto, polując na Elizeusza. Wydawało się, że Elizeusz i jego młody sługa znajdują się w wielkim niebezpieczeństwie. W rzeczywistości nic podobnego nie miało miejsca i ów młody człowiek otrzymał naukę, którą musimy wziąć sobie do serca.
Potem Elizeusz modlił się tymi słowami: Panie! Racz otworzyć oczy jego, aby widział. Pan otworzył oczy sługi, a on zobaczył: oto góra pełna była ognistych rumaków i rydwanów otaczających Elizeusza. (2 Krl 6.17)
Stąd słowa Ps 34 okazały się prawdziwe i dla tego młodego człowieka:
Szukałem Pana, a On mnie wysłuchał i uwolnił od wszelkiej trwogi. Spójrzcie na Niego, promieniejcie radością, a oblicza wasze nie zaznają wstydu. Oto biedak zawołał, a Pan go usłyszał, i wybawił ze wszystkich ucisków. Anioł Pana zakłada obóz warowny wokół bojących się Jego i niesie im ocalenie. (Ps 34.5-8)
Zatem o ile boimy się Go i nie zapominamy o Jego przymierzu, i pamiętamy, by wykonywać Jego nakazy, cokolwiek się nam przydarzy, stanie się dlatego, że Pan nas kocha i przygotowuje nas do objęcia w posiadanie przyrzeczonego przezeń dziedzictwa.
Przejdźmy do następnej kwestii odnośnie aniołów. Zwróćmy baczną uwagę na to, jak jest opisana obecność Pana w Dotan: pełna była ognistych rumaków i rydwanów. Czy na pewno muszą to być aniołowie? Ogniste rumaki i rydwany. Czy słowa te nie przypominają nam innego ustępu w Piśmie?
Na przykład, opis ten wydaje się korespondować pod pewnymi względami z wizją chwały Pana, jaką ujrzał Ezechiel:
poniżej tronu Boga znajdowały się cheruby. Częściowo składały się one z kół. Duch istoty żywej był w kołach. Wyglądały jak żarzące się w ogniu węgle, podobne do pochodni. Ogień wydawał blask, wychodziły z niego błyskawice. Obręcze kół były pełne oczu, a były one kierowane przez siedzącego na tronie. Mamy tutaj cechy rydwanów zawarte w opisie kół i cechy rumaków w opisie istot żywych oraz to, że wyglądają niczym ogień i błyskawice.
Przychodzą na myśl także słowa Psalmu 104. 3-4: wzniosłeś swe komnaty nad wodami. Za rydwan masz obłoki, przechadzasz się na skrzydłach wiatru. Jako swych posłów używasz wichry, jako sługi – ogień i płomienie.
Mamy tutaj wyobrażenie rydwanu, aniołów jako ognistych płomieni, a także wyobrażenie skrzydeł. Skrzydła pojawiają się także w wizji chwały Boga u Ezechiela, gdyż cherubiny czy żywe istoty mają skrzydła.
Przyjrzyjmy się teraz relacji zawartej w Zach 1.8-11:

Miałem widzenie w nocy: Oto jakiś jeździec na koniu kasztanowatym stał wśród mirtów w dolinie, a za nim konie kasztanowate, kare i białe. Zapytałem: Co to znaczy – panie mój? Anioł, który mówił do mnie, odpowiedział: Wyjaśnię ci ich znaczenie. W tej chwili odezwał się jeździec stojący wśród mirtów i odpowiedział tymi słowami: To są ci, których Pan posłał, aby obiegli ziemię. Lecz oni sami zwrócili się do anioła Pańskiego, który stał wśród mirtów, i oznajmili: Przeszliśmy ziemię wzdłuż i wszerz – a oto wszędzie panuje pokój.

Nie jest całkowicie jasne, czy człowiek stojący wśród mirtów jest jeźdźcem na czerwonym koniu, lecz wydaje się, że tak, a w tym wypadku jest on również nazwany „aniołem”.
Jest jeszcze inny opis w Zach 6, w którym przedstawione są rumaki i rydwany. Są one tutaj nazwane też „silnymi rumakami” i mówi się nam, że są to cztery wichry nieba. Pamiętajmy, że Ps 104 mówił o Panu, że porusza się na skrzydłach wichru silnego.

Zach 6.1-5:
Potem znowu podniósłszy oczy patrzyłem. I oto [zobaczyłem] cztery rydwany wybiegające spomiędzy dwóch gór, a góry były miedziane. Pierwszy rydwan ciągnęły konie kasztanowate, drugi rydwan – konie kare, białe konie – rydwan trzeci, wreszcie czwarty – konie srokate, silne. Anioła zaś, który mówił do mnie, tak zapytałem: Co one oznaczają, panie mój? I dał mi taką odpowiedź: To wyruszają cztery wichry nieba, które się stawiły przed Panem całej ziemi.
Tłumaczenia wersetu 5 różnią się, ponieważ hebrajski wyraz „ruach” w ST oznaczać może wiatr albo ducha. Tak więc na przykład AV tłumaczy w. 5: „To są cztery duchy nieba, które stawiły się przed Panem całej ziemi.”
Greckie słowo „pneuma” w NT ma podobne znaczenie: wiatr lub duch.
Ps 18.7: W moim utrapieniu wzywam Pana i wołam do mojego Boga; usłyszał On mój głos ze swojej świątyni, a krzyk mój dotarł do Jego uszu. Można dostrzec tu podobieństwo z sytuacją młodego człowieka z Dotan, chociaż Psalm 18 ma bez wątpienia charakter mesjański. Odpowiedź Pana jest niezwykła.

Ps 18. 8-16:
Zatrzęsła się i zadrżała ziemia, posady gór się poruszyły, zatrzęsły się, bo On zapłonął gniewem. Uniósł się dym z Jego nozdrzy, a z Jego ust – pochłaniający ogień: od niego zapaliły się węgle. Nagiął On niebiosa i zstąpił, a czarna chmura była pod Jego stopami. Lecąc cwałował na cherubie, a skrzydła wiatru Go niosły. Przywdział mrok niby zasłonę wokół siebie, jako okrycie ciemną wodę, gęste chmury. Od blasku Jego obecności rozżarzyły się węgle ogniste. Pan odezwał się z nieba grzmotem, to głos swój dał słyszeć Najwyższy, wypuścił swe strzały i rozproszył wrogów, cisnął błyskawice i zamęt wśród nich wprowadził. Aż ukazało się łożysko morza i obnażyły się posady lądu od groźnej nagany Twej, Panie, i tchnienia wichru Twoich nozdrzy.

Sądzę, że widzieliśmy wystarczająco dużo, by się przekonać o pełnym mocy przekazie zawartym w Hbr 1.14: Czyż nie są oni wszyscy duchami przeznaczonymi do usług, posłanymi na pomoc tym, którzy mają posiąść zbawienie?
Możemy odnotować jeszcze inne fakty odnośnie aniołów, które pokazują ich jako posłańców albo sługi Boga. Nie są one wszechmocne. Ustęp w Dan 10.13 to potwierdza: Lecz książę królestwa Persów sprzeciwiał mi się przez dwadzieścia jeden dni. Wtedy przybył mi z pomocą Michał, jeden z pierwszych książąt. Pozostawiłem go tam przy królach Persów.
Z jakiegoś powodu Pan ograniczył moc tego anioła. Ale spójrzmy na jego opis: podniosłem oczy i patrzałem: Oto stał pewien człowiek ubrany w lniane szaty, a jego biodra były przepasane czystym złotem, a ciało zaś jego było podobne do tarsziszu, jego oblicze do blasku błyskawicy, oczy jego były jak pochodnie ogniste, jego ramiona i nogi jak błysk polerowanej miedzi, a jego głos jak głos tłumu. (Dan 10.5-6)
I znów: Gdy zaś archanioł Michał tocząc rozprawę z diabłem spierał się o ciało Mojżesza, nie odważył się rzucić wyroku bluźnierczego, ale powiedział: „Pan niech cię skarci!”. (Judy 1.9)
Wyraźnie również ten werset pokazuje, że władza aniołów, nawet archanioła, ma swe granice. Innymi słowy, czynią oni to, czego żąda od nich Pan.
Nie są też aniołowie wszechwiedzący, tzn. nie mają nieograniczonej wiedzy.
Słowa Jezusa pokazują, że ich wiedza ma granice:
Lecz o dniu owym i godzinie nikt nie wie, nawet aniołowie niebiescy, tylko sam Ojciec. (Mt 24.36)
Piotr stale powtarza tę opinię (1 P 1.10-12):
Sprawę owego zbawienia badali dokładnie prorocy, czyli ci, którzy mówili już dawno o łasce, jaką wy dopiero mieliście otrzymać. Zastanawiali się nad tym, jaki będzie ów czas, na który wskazywał działający przez nich Duch Chrystusa. On to przepowiadał mające przyjść na Chrystusa naprzód cierpienie, a potem chwalebne wywyższenie. Prorocy także dowiedzieli się, że to nie im, ale wam raczej miało służyć sprawowane przez nich poselstwo zbawienia. Tę samą posługę sprawują teraz słudzy Ewangelii, głosząc wam, za sprawą Ducha Świętego zesłanego z nieba, radosną nowinę [zbawienia]. A są to sprawy, w które pragnęliby wniknąć sami aniołowie.
Można o wiele więcej powiedzieć o aniołach. Wymienia się ich 297 razy w Piśmie, a w Obj 5.11 czytamy: I ujrzałem, i usłyszałem głos wielu aniołów dokoła tronu i Zwierząt, i Starców, a liczba ich była miriady miriad i tysiące tysięcy.
Jakiego większego pocieszenia i zapewnienia moglibyśmy sobie życzyć, niż żeby wiedzieć, że jest ich tak ogromna liczba, a niektórzy spośród nich służą nam osobiście?

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *