Genealogia Jezusa Chrystusa

Apostoł Paweł pisząc do Tymoteusza napomniał go, by: „pewnym ludziom przykazał, aby nie nauczali inaczej niż my i nie zajmowali się baśniami i nie kończącymi się rodowodami, które przeważnie wywołują spory, a nie służą dziełu zbawienia Bożego, które jest z wiary” (1 Tym.1;3-4). Podobne słowa zostały też skierowane do Tytusa: „a głupich rozpraw i rodowodów, i sporów i kłótni o zakon unikaj są bowiem nieużyteczne i próżne” (Tyt.3;9). Z tych napomnień możemy wywnioskować, że wśród członków kościoła w pierwszym wieku były osoby poświęcające sporo czasu na studiowanie genealogii.

Prawo własności
Żydzi z wielką pieczołowitością prowadzili dokładne zapisy genealogiczne. Robili to głównie dlatego, że prawo własności w Izraelu wiązało się z dziedziczeniem po przodkach. Kiedy Żydzi osiedli w Izraelu, ich plemiona otrzymały określone terytoria jako swoje dziedzictwo. W każdym z plemion wszystkie rodziny dostały indywidualny przydział ziemi. Ziemia mogła być uprawiana lub sprzedawana. Co 50 lat każda z wywłaszczonych rodzin mogła wystąpić z roszczeniem o zwrot ziemi, którą jej przodkowie dostali w wyniku pierwotnego podziału. Osoby, które nie były w stanie udowodnić swojego pochodzenia, nie miały szans na dziedzictwo w narodzie Izraela. Były traktowane jak wysiedleni obcokrajowcy. Już choćby tylko ten czynnik miał wpływ na szczególne zainteresowanie Żydów rodowodami.

Rozumienie słowa „syn”
Żydzi nie używali słowa „syn” w tak wąskim znaczeniu jak my w dzisiejszych czasach. W Mateusza 1:1 czytamy, że jest to „rodowód Jezusa syna Dawida, syna Abrahama”. Z pozoru wskazuje to na to, że ojcem Jezusa jest Dawid, a Jego dziadkiem Abraham. Żyd mógł to jednak zrozumieć zupełnie inaczej, mianowicie że Jezus był potomkiem Dawida, który z kolei był potomkiem Abrahama. Wynika to jasno z dalszego fragmentu Biblii, czyli Mateusza 1:2-17. W żydowskiej mentalności słowo „syn” może być stosowane do osoby która nie jest synem w dosłownym znaczeniu, ale po prostu czyimś potomkiem, czyli wnukiem, prawnukiem czy synem kogoś nawet z odległego pokolenia. Zwyczaj pomijania niektórych pokoleń można potraktować jako „skróconą wersję genealogii”.

Tytuł prawny i pochodzenie
Jak wszyscy wiemy, dwie z czterech ewangelii – Mateusza i Łukasza przekazują nam wiele informacji o okolicznościach narodzin Chrystusa. Te ewangelie przedstawiają również bardzo szczegółowe rodowody Jezusa. Mateusz przedstawia go od strony Józefa, natomiast Łukasz od strony Marii. Genealogia Mateusza kończy się słowami: „a Jakub był ojcem Józefa (dosłownie: począł, zrodził), męża Marii, z której narodził się Jezus zwany Chrystusem” (Mat.1;16). Słowo „począł” jest często używane, by opisać bezpośrednie potomstwo, ale również fakt przekazania królewskiego tytułu innej gałęzi rodziny, jak to miało miejsce w przypadku Jehoniasza. Prawdopodobnie taka sama sytuacja zaistniała, gdy skończyła się linia potomków Eliuda i tytuł do tronu przeszedł na Matana – dziadka Józefa i jego syna Jakuba (Mat.1;15). W ostatniej frazie Mateusz w przemyślany sposób powstrzymuje się od powiedzenia, że to Józef „począł” Jezusa – wyjaśnia to w dalszej części tego rozdziału. W Łuk. 3;23 czytamy: „a Jezus rozpoczynając działalność, miał lat około trzydzieści, a był jak mniemano, synem Józefa, syna Helego”. To wyrażenie „jak mniemano” wskazuje, iż bezpośrednie ojcostwo Józefa nie wchodziło w rachubę. Łukasz, podobnie jak Mateusz, wyjaśnia, że Jezus był Synem Bożym. Nie ma więc żadnych biblijnych podstaw popierających poglądy, że ojcem Jezusa był Józef.
Pierwsza część tego studium będzie koncentrować się na relacji Mateusza.

Dwie pozostałe genealogie
Mateusz i Łukasz podają szczegółowe genealogie Jezusa, ale również Marek i Jan zawarli genealogie w swoich ewangeliach – co prawda krótsze, lecz równie znaczące. Jan pisze: „Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, a Bogiem było Słowo. Ono było na początku u Boga … A Słowo ciałem się stało i zamieszkało wśród nas, i ujrzeliśmy chwałę jego, chwałę, jaką ma jedyny Syn od Ojca, pełne łaski i prawdy” (Jan.1;1-2,14). Tutaj Jezus jest bezpośrednim potomkiem Ojca poprzez szczególne „poczęcie”, które nie było udziałem nawet „pierwszego Adama”. W tym sensie Jezus może być nazwany „pierworodnym” i „początkiem stworzenia Bożego” (Obj.3;14). Z tego też powodu jest on dziedzicem wszechświata.
U Marka również znajdujemy rodowód Jezusa: „Jezus Chrystus, Syn Boży” (Mar.1;1). Taki zapis nie pojawia się już więcej w ewangelii Marka. Ewangelia Marka, nazywana ewangelią sługi, przedstawia Jezusa jako wyrzekającego się samego siebie sługę Boga, „który chociaż był w postaci Bożej, nie upierał się zachłannie przy tym, by być równym Bogu” (Fil.2;6). Zamiast tego poniżył samego siebie i stał się posłuszny aż do śmierci. I chociaż jest Synem Bożym jest także „kością z naszych kości i ciałem z naszego ciała” i nie wstydził się nazywać nas braćmi.

Genealogia Mateusza
Mateusz podaje (prawny) rodowód Jezusa poprzez linię jego przybranego ojca Józefa. Ta linia od sięgająca królów Judy wskazuje na to, że gdyby w czasach Jezusa w Izraelu był prawowity król, to właśnie byłby nim Józef. Jezus dziedziczyłby tron właśnie po Józefie. Zakładając, że ten tok myślenia jest poprawny , należy uznać, że legalne prawo do tronu Dawida ciągle odnosi się i spoczywa w Jezusie i nigdy nie przeszło na kogoś innego. Mateusz zaczyna swoją genealogię od Abrahama podkreślając tym żydowskie pochodzenie Mesjasza. Jego genealogia pokazuje, jak plan Boży rozwija się i osiąga swój punkt kulminacyjny w Jezusie – wiecznym królu Izraela. Inaczej jest u Łukasza, jego genealogia cofa się od Jezusa do Adama, podkreślając w ten sposób ludzkie pochodzenie Jezusa. Łukasz pokazuje związek Chrystusa z wszystkimi ludźmi i jego dzieło, które miało być wypełnieniem obietnicy z Edenu, odnoszącej się do potomstwa kobiety (1 Moj. 1;15). Łukasz pisze o tym zarówno w swojej ewangelii , jak i w Dziejach Apostolskich. Jezus, najpierw sam, a potem przez apostoła Pawła staje się światłem dla pogan, jak było to obiecane: „Światłość, która oświeci pogan i chwałę ludu twego izraelskiego” (Łuk.2;32).
Ale głównym celem genealogii Mateusza było pokazanie Jezusa jako króla żydowskiego i nadziei Izraela. I zgodnie z tym, Mateusz przedstawia najpierw skróconą genealogię w rozdziale pierwszym w. 1: „Rodowód Jezusa Chrystusa, syna Dawidowego, syna Abrahamowego” (Mat.1;1), która podkreśla, że Jezus jest dziedzicem tronu Dawidowego i potomkiem Abrahama, przez którego błogosławieństwa dostąpią wszystkie narody. Ten fundamentalny wers Nowego Testamentu wykazuje istotne powiązanie ze Starym Testamentem. Jeśli nie zrozumiemy obietnic danych Abrahamowi, Izaakowi, Jakubowi i Dawidowi nie możemy zrozumieć misji Jezusa. Jeśli genealogia ta wydaje się nam tylko nudną listą imion, to postarajmy się wyobrazić sobie jak Abraham – ojciec wierzących, czy Dawid – mąż wg upodobania Bożego, byliby przejęci poznając swoich potomków.

Pominięte imiona
Po tym krótkim wstępie Mateusz przechodzi do przedstawienia szczegółowej genealogii Chrystusa. Niektóre imiona w tej genealogii są ominięte. Trzy powinny się znaleźć pomiędzy Jehoramem (Joram jak nazywa go Mateusz) a Uzjaszem (Ozjasz u Mateusza). W Mat.1;8 czytamy: „A Azaf był ojcem Jozafata, a Jozafat ojcem Jorama, a Joram ojcem Ozjasza” (Mat.1;8). Brakujące imiona to: Achazjasz, Joasz i Amazjasz. Zostali oni pominięci gdyż byli potomkami upadłej królowej Atalii, córki Achaba i Jezebel. Tak naprawdę, nie byli oni z linii Dawida lecz Achaba króla Izraela. Wpływ Atalii rozciągnął się aż na cztery pokolenia i wszyscy wspomniani trzej królowie zostali pominięci w genealogii przez Mateusza. Byli oni bowiem odpowiedzialni za wprowadzenie najohydniejszego zepsucia do królestwa Judy. Nie dziwi więc to, że wszyscy oni zginęli gwałtowną śmiercią. Achazjasz zginął z reki mszczącego się Jehu (2 Król.9;27). Joasz i Amazjasz zostali zabici przez spiskowców (2 Król.12;21 i 2 Król. 14;19). Ci zepsuci władcy zostali ukarani przez Boga i wykluczeni z królewskiej genealogii. Sukcesja królewska od Dawida została odbudowana w osobie Jozjasz/Uzjasza (w NT nazwanym Ozjaszem).

Linia kończy się na Jechoniaszu
W Mat.1;11 czytamy: „A Jozjasz był ojcem Jechoniasza i braci jego w czasie uprowadzenia do Babilonu”. W tym miejscu ponownie zostały pominięte dwa imiona: Jechoachaz i Jehojakim, którzy powinni znaleźć się pomiędzy Jozjaszem a Jechoniaszem. Jehojakim został pominięty, gdyż na króla wybrał go faraon a nie Bóg. Opodatkował lud Judy na rozkaz faraona, stał się wasalem Babilonu i wówczas Bóg skierował przeciwko niemu sąsiednie narody: „Doprawdy, zgodnie ze słowem Pana spotkało to Judę aby usunąć ją z przed oblicza … napełniając Jeruzalem niewinną krwią, toteż Pan nie chciał odpuścić” (2 Król.14;3-4). Prorok Jeremiasz oskarżał Judę za jej upadłość i mówił o Jechoniaszu (czy też Koniaszu, jak go nazywał): „Zapiszcie tego męża jako bezdzietnego, jako męża, któremu przez całe jego życie się nie wiedzie: bo żadnemu z jego potomków nie uda się zasiąść na tronie Dawida i znowu panować w Judzie” (Jer.22;30). To proroctwo wyklucza, by jakikolwiek potomek Jechoniasza mógł zasiąść na tronie Dawida. Tak więc najprawdopodobniej dziedzictwo tronu Dawidowego zostało przeniesione na Salatiela – najstarszego w równoległej linii synów Dawida – linii wywodzącej się od Natana – i to przez niego królewski tytuł przeszedł na Józefa i jego dziedzica Jezusa.

Trzy grupy po czternaście pokoleń
Mateusz mówi także, że rodowód Jezusa dzieli się na trzy równe części. „Tak więc wszystkich pokoleń od Abrahama do Dawida jest czternaście, od Dawida do uprowadzenia do Babilonu – pokoleń czternaście; od uprowadzenia do Babilonu do Chrystusa – pokoleń czternaście” (Mat;1;17). Te trzy grupy po czternaście pokoleń dawałyby w sumie czterdzieści dwie osoby, lecz jeśli policzymy imiona w tej genealogii to jest ich tylko czterdzieści jeden. Więc mamy problem. Jedną z możliwych prób wyjaśnienia go jest to, że chociaż wspomnianych jest czterdzieści jeden osób, to są to tak naprawdę czterdzieści dwa imiona, ponieważ syn Marii jest nazwany dwukrotnie, raz jako Jezus i raz jako Chrystus. Dlatego, jeśli policzymy wszystkie imiona w tej grupie, to będzie ich czternaście. Czy w ten sposób Mateusz chciał zasugerować, że Jezus dwukrotnie się narodził? – raz wg ciała, a drugi raz przez zmartwychwstanie dzięki duchowi Bożemu – „został ustanowiony Synem Bożym w mocy przez zmartwychwstanie” (Rz.1;4). Drugie narodzenie, trzydzieści trzy lata po pierwszym, kończy rodowód Jezusa Chrystusa (Mat.1;1). Ktoś może również powiedzieć, że drugie narodzenie Chrystusa odbyło się podczas Jego chrztu, ponieważ to właśnie wtedy został namaszczony duchem świętym i nazwany Chrystusem czyli Pomazanym. Tak czy inaczej, jest to jedno z możliwych wyjaśnień wspomnianej rozbieżności: 41 osób – 42 imiona. Może są jeszcze inne.

Liczbę 42 pokoleń uzyskano tu opuszczając szereg pokoleń, tak więc wybór trzech epok po czternaście pokoleń zdaje się być celowym zabiegiem natchnionego autora. Czternaście jest podwojeniem siódemki, symbolizującej doskonałość i przymierze. W gematrii 14 jest liczbą imienia króla Dawida. Mateusz wybrał grecką pisownię hebrajskich imion opierając się na Septuagincie.

Włączone imiona
Mateusz wymienia pięć kobiet pośród przodków Chrystusa: Tamar, Rahab, Rut, Betszebę i Marię. Każda z nich jest bardzo ważna. Trzy może cztery z nich były pogankami: Tamar była Kananitką, Rahab pochodziła z Jerycha, Rut była Moabitką, Betszeba była poślubiona Hetyjczykowi. Życie ich zostało uwikłane w sytuacje, które moglibyśmy nazwać skandalicznymi: Tamar była uznana winną kazirodztwa, Rahab prostytucji, Betszeba cudzołóstwa, Rut jako wdowa została odrzucona przez najbliższego krewnego, wykupiciela, który prawdopodobnie kwestionował jej dziewictwo. Jednak te cztery kobiety wykazały wielką wiarę. Tamar przez to, że pragnęła mieć potomstwo, które przedłużało linię Judy, nawet wtedy gdy oznaczało to zagrożenie dla niej samej. Rahab i Rut przez dobrowolne włączenie się do narodu Izraela, a Betszeba przez to że zabezpieczyła dla swojego syna Salomona prawo dziedziczenia tronu (1 Król.1;11-31).
Dlaczego właśnie te kobiety zostały włączone do genealogii Jezusa, podczas gdy inne, sprawiedliwe, takie jak Sara czy Rebeka nie zostały uwzględnione? Włączenie tych pogańskich kobiet wskazywało na nadejście czasu, kiedy to poganie będą włączeni w nadzieję Izraela. Wielu pogan, a wśród nich te kobiety pewnego dnia staną się „oblubienicą” Chrystusa (Obj. 19;7).

Genealogia Jezusa w ewangelii Łukasza (Łuk.3;23-38)
Łukasz przedstawia genealogię Jezusa po opisie chrztu, a nie jako część relacji o narodzeniu Chrystusa- w ten sposób wyjaśnia powód chrztu Jezusa. Jako potomek Adama, podobnie jak wszyscy ludzie, Jezus poprzez chrzest zrobił pierwszy krok na drodze posłuszeństwa – co w rezultacie miało dać jemu i wszystkim wierzącym wybawienie od konsekwencji grzechu Adama. Koniecznym było to, aby Zbawiciel poddał samego siebie tym słabościom ciała , jakim podlegali ci, których miał wybawić (Hebr.2;14-15; 4;15; 5;7-8). W genealogii, którą przedstawia Łukasz, Jezus jest pokazany jako syn Adama. W przeciwieństwie do tego, co widzieliśmy u Mateusza, który przedstawiał prawo Jezusa do zasiadania na tronie Dawida, nie zawsze przedstawiając bezpośrednią linię potomków. Wdaje się, że Łukasz w odróżnieniu od Mateusza przedstawia nieprzerwaną genealogię Józefa i Marii.
U Łukasza czytamy, że Jezus był, „jak mniemano, synem Józefa, synem Helego…” i kontynuuje aż do Adama, syna Bożego. W oryginalnym tekście greckim tylko za pierwszym razem użyte jest słowo „syn”, po wyjaśnieniu, iż Jezus był uważany za domniemane dziecko Józefa. Następnie używany jest dopełniacz: Helego… Mattata… Lewiego…, aż do Boga.
Jest bardzo prawdopodobne, że u Łukasza lista przedstawiająca przodków Jezusa jest nieprzerwaną linią przodków Józefa i Marii.

Warto również zwrócić uwagę na symboliczną liczbę pokoleń od Adama do Chrystusa, mianowicie 77.

Pochodzenie Marii
Kiedy anioł Gabriel przyszedł powiedzieć Marii, że zostanie matką Syna Bożego w natchnieniu zaczęła ona chwalić Boga. Czytamy o tym w Łuk.1;49,52: „bo wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny, i święte jest imię jego … strącił władców z tronów a wywyższył poniżonych”. Jest to aluzja do Ezechiela 21;31-32 (w angielskim przekładzie w.26-27) gdzie czytamy: „to co niskie będzie wywyższone, a to co wysokie, będzie poniżone … aż przyjdzie ten, który ma do niego prawo; jemu je dam”. Maria zdała sobie sprawę, że jest to proroctwo, które się spełnia z udziałem jej osoby. Nie była ona ani jedną z córek króla Heroda czy też członków Sanhedrynu lub innej potężnej rodziny. Ale ta, która miała urodzić Syna Bożego, była zwykłą kobietą z rodu Dawida, poślubioną wędrownemu cieśli.

Przodkowie Marii
Teraz przyjrzyjmy się ponownie relacji Łukasza zawartej w 3;23-24 „A Jezus rozpoczynając działalność, miał lat około trzydziestu, a był jak mniemano, synem Józefa, syna Helego, syna Mattata, syna Lewiego”. Genealogia u Łukasza podaje następującą kolejność Lewi, Mattat, Heli i Józef – i jest to literalne drzewo genealogiczne Józefa. Ta lista genealogiczna u Mateusza jest inna: Eliud, Eleazar, Matan (Mattat), Jakub i Józef. Jak możemy wyjaśnić te rozbieżności? Jak wynika z genealogii Mateusza, która przedstawiała kolejnych potomków mających prawo do tronu, linia królewska kończy się na Eleazarze, a tytuł królewski przechodzi na Mattana dziadka Józefa (patrz wykres). Gdzie w tej genealogii jest Maria? Sugeruje się, co potwierdza starożytna tradycja, że była ona córką Jakuba, który był wujkiem Józefa. I w ten sposób była ona jego najbliższą kuzynką. Tak więc genealogia Łukasza, która pokazuje pokolenia aż do Józefa jest jednocześnie genealogią Marii. I jest to linia przodków Marii pochodzących od Dawida i jego syna Natana, jak to czytamy w wierszu 31 (Łuk.3). Potwierdza to, że genealogia Łukasza przedstawia fizycznych bezpośrednich przodków Jezusa. Ważnym punktem, na który należy zwrócić uwagę jest to, że obydwie genealogie (u Mateusza i Łukasza) przedstawiają pochodzenie Jezusa od Dawida i w ten sposób potwierdzają jego prawo do tronu . Co więcej genealogia Łukasza, która jest zarówno genealogią Marii i Józefa również potwierdza fizyczne pochodzenie Jezusa od Dawida aż do Adama. To prowadzi do bardzo ciekawej konkluzji, której się teraz przyjrzymy.

Maria i Elżbieta
W ewangelii Łukasza 1;36: „i oto Elżbieta, krewna (kuzynka) twoja, którą nazywają niepłodną, także poczęła syna w starości swojej, a jest już w szóstym miesiącu”. Ponieważ Elżbieta należała do potomków Aarona (Łuk.1;5), ich pokrewieństwo mogło przejawiać się w jeden z następujących sposobów:

1. matka Marii należała do potomków Aarona – była siostrą Elżbiety, a w ten sposób Elżbieta była ciotką Marii,

2. lub: matki Marii i Elżbiety były siostrami z rodu Lewiego lub Judy, wówczas Maria i Elżbieta byłyby kuzynkami.

Od dawnych czasów rodziny z plemion Lewiego i Judy były powiązane ze sobą. Elżbieta nosiła imię po żonie Aarona Eliszebie, która była siostrą Nachszona księcia Judy (2 Moj. 6;23, 4 Moj. 1;7); tak więc jest zupełnie możliwe, że matka Elżbiety pochodziła z Judy. Nie ma natomiast wątpliwości co do tego, że Maria należała do plemienia Judy. To wyjaśnia dlaczego Józef i Maria musieli udać się do Betlejem w Judzie. Ta podróż, ponad 70 mil, prawdopodobnie na ośle, musiała być bardzo męcząca i trudna dla kobiety w dziewiątym miesiącu ciąży. Jednakże taka była wola Boga. Dlaczego Józef i Maria wyruszyli do Betlejem tak późno? Gdyby chodziło tylko o wypełnienie proroctwa , mogliby to zrobić kilkanaście tygodni wcześniej. Jednakże, jeśli oboje podlegali obowiązującemu prawu nadanemu przez Cezara Augusta, wówczas musieli udać się tam w określonym czasie. Są dwie możliwości:

1. Józef i Maria oboje urodzili się w Betlejem,

2. jeśli Maria była dziedziczką (dziedziczyła po ojcu) musiała się zarejestrować w miejscu urodzenia.

Zgodnie z ówczesną tradycją wskazane było, aby kobieta podróżowała pod opieką mężczyzny. Wiemy, że Maria miała siostrę (Jan.19;25), którą prawdopodobnie była Salome (Mar. 15;40) i z pewnością nie miała brata (Jan 19;26-27). A więc nie było żadnego innego mężczyzny, który mógłby w odpowiedni sposób zatroszczyć się o Marię z wyjątkiem Józefa, który prawdopodobnie był jej kuzynem i jednocześnie narzeczonym. On mógł jej zapewnić opiekę podczas podróży.

Precedens Selofchada
Wydaje się , że mógł również istnieć dodatkowy prawny aspekt, dla którego pochodzenie Marii i jej przodków zostało zapisane w genealogii. Odnosi się to do wyroku Bożego w sprawie, która została podniesiona przez pięć córek Selofchada (4 Moj. 26;33, 27;1-11, 36). Selofchad nie miał synów którzy mogliby dziedziczyć jego majątek i ziemię. Jego córki przedstawiły swoją skargę Mojżeszowi gdy zmarł ich ojciec. Pytały: dlaczego imię naszego ojca ma być wytracone z jego plemienia? Ta sprawa była tak ważna, że Mojżesz musiał dwukrotnie pytać o nią Boga by ją właściwie osądzić (4 Moj. 27;5, 36;6). W przypadku braku synów córki mogły dziedziczyć dział swojego ojca. W 4 Moj. 36 – czytamy, że w takim przypadku kobiety mogły wychodzić za mąż tylko w obrębie własnego plemienia. Przypominamy ten przykład, ponieważ być może taka sama sytuacja miała miejsce w przypadku Marii. Jeśli rodzice Marii nie mieli syna, a ona poślubiła mężczyznę ze swojego plemienia ( tak jak nakazuje to prawo zapisane w 4 Moj. 36;6 , Józef i Maria pochodzili z plemienia Judy), to wówczas otrzymywałaby prawo dziedziczenia po swoim ojcu i tym samym prawo dziedzictwa dla swojego syna. To sprawia, że genealogia Jezusa w 3 rozdziale Łukasza jest prawnym zapisem potwierdzającym prawo Jezusa do tronu Dawida. Z pewnością jest to interesujący wniosek, ponieważ zazwyczaj uznaje się, że tylko genealogia Mateusza przedstawia ten aspekt rodowodu Jezusa – tzn. jego prawo do tronu Dawida.

Działająca ręka Boga
Możemy mieć wiele problemów ze zrozumieniem tych genealogii, ale nikt z nas nie kwestionuje, tego że są one natchnione. Z pewnością te zapisy są ciekawe i ważne ponieważ przedstawiają to jak Bóg interweniował w sprawy ludzkie przygotowując drogę do objawienia swojego Syna. W tych pieczołowicie zapisywanych rodowodach, znajduje się niezmiernie ważny dowód, który pewnego dnia będzie miał ogromne znaczenie – kiedy Jezus powróci na Ziemię jako król, ale jego prawo do tronu będzie kwestionowane przez jego przeciwników. Oprócz tego, że te genealogie mają często znaczenie czysto praktyczne, stanowią one jednocześnie solidne podstawy ewangelii o Chrystusie.
I czyż nie jest znaczącym fakt, że w czasach przed narodzeniem Chrystusa takie zapisy genealogiczne były pieczołowicie sporządzane i zachowywane, a później już nie? Wypełniły one swój cel i w zamierzeniu Bożym już nie były potrzebne więcej. Z księgi Malachiasza wiemy, że jest prowadzony jeszcze inny zapis. Na samym końcu Starego Testamentu czytamy: „Tak to mówili między sobą ci, którzy boją się Pana, a Pan uważał i słyszał to. I tak została spisana przed nimi księga pamiątkowa dla tych, którzy boją się Pana i czczą jego imię. Będą moją własnością – mówi Pan Zastępów” (Mal.3;16-17).

Jezus – kapłan

Jak to zostało ukazane w poprzednim artykule, kluczowym elementem dzieła Jezusa na ziemi 2000 lat temu było głoszenie ludziom nadchodzącego Bożego Królestwa. W tej części broszury uwaga zostaje skupiona na roli Jezusa jako kapłana. Jednakże najpierw, co istotne, należałoby spojrzeć na związek pomiędzy tymi dwoma aspektami dzieła Jezusa. Rola kapłana została streszczona przez samego Boga m. in. podczas opisu cech jednego z izraelskich kapłanów:

„Na jego ustach była prawdziwa nauka, a na jego wargach nie znalazła się przewrotność. W pokoju i prawości postępował ze mną i wielu powstrzymał od winy. Gdyż wargi kapłana strzegą poznania, a z jego ust ludzie chcą mieć wskazania, gdyż on jest posłańcem Pana Zastępów (Mal. 2;6-7)”.

KAPŁAN PRZEWODNIKIEM

Tak więc kluczowym aspektem powinności kapłana było wypowiadanie do ludu Bożego Słowa. Jak pokazano w poprzednim artykule, była to rola której w pełni poświęcił się Jezus. Jednakże zadanie kapłana było czymś więcej niż bycie nauczycielem, czymś więcej niż przekazywanie teoretycznej wiedzy. Nauka kapłana na podstawie Bożego Słowa powinna prowadzić do odwrócenia mężczyzn i kobiet od niesprawiedliwości ku zrozumieniu i docenieniu tego, co Bóg chce abyśmy czynili. Odnośnie dzieła kapłana, podobnie jak wcześniejszy fragment Pisma, wypowiada się także poniższy cytat Słowa Bożego:

„… okazał gorliwość o swego Boga i dokonał przebłagania za synów izraelskich (4 Moj. 25;13)”.

Pojęcie pokuty jest jednym z regularnie pojawiających się w Biblii. W rzeczy samej jest jednym z głównych jej tematów, jednak jest słowem, które prawie zniknęło z codziennego użytku. Aby w ogóle zrozumieć dzieło kapłana, a rolę Jezusa jako kapłana w szczególności, musimy uświadomić sobie co tak na prawdę oznacza pokuta. Pojęcie pokuty jest widoczne w incydencie, do którego odnosi się powyższy cytat. Lud izraelski poważnie zaniedbał przestrzegania Bożego prawa, odwrócili się oni by czcić fałszywych bogów, pobłażając przy tym swej żądzy cielesnej. Tak rażący brak szacunku dla prawa Bożego jest tym co Biblia nazywa ‚grzechem’, co jest z kolei innym słowem które powoli zdaje się wypadać z regularnego użycia. Lecz Biblia mówi nam wyraźnie o konsekwencjach grzechu:

„Zapłatą za grzech jest śmierć (Rz.6;23)”.

Kapłan do którego nawiązuje to wydarzenie, człowiek o imieniu Pinechas, natychmiast podjął działania mające na celu uwolnienie obozu Izraela od niegodziwego zachowania ludu, w ten sposób odwracając Boży gniew. Pismo Święte sprawozdaje na ten temat:

„Pinechas … odwrócił moją zapalczywość od synów izraelskich przez to, że okazał wśród nich gorliwość o mnie, tak iż nie wytępiłem synów izraelskich w zapalczywości mojej (4 Moj. 25;11)”.

Rozważane wydarzenie przedstawia nam kilka zasad:

1. Faktem jest, iż Bóg nie może tolerować ludzkiej niegodziwości i ciągłego lekceważenia Bożego prawa.

2. Jeśli nie nastąpiłaby pewna forma interwencji, Bóg dokonałby swego sprawiedliwego sądu na człowieku.

3. Rolą kapłana jest dokonanie koniecznych działań aby ocalić ludzi przed konsekwencjami ich nieposłuszeństwa czy „grzechu”.

4. Rolą kapłana jest także uczenie ludzi aby jak to tylko możliwe kroczyli Bożymi drogami.

POCZĄTEK I UPADEK CZŁOWIEKA

Dzieło kapłana jest bardzo istotne, ponieważ jak uczy nas Biblia oraz życiowe doświadczenie, człowiek znajduje większą przyjemność w zaspokajaniu własnych zachcianek niż dążeniu do tego by podobać się Bogu. Tak było od początku. Księga Rodzaju mówi nam, iż po tym jak Bóg stworzył człowieka to poddał go testowi instruując go aby nie jadł owocu z pewnego drzewa, gdyż w przeciwnym razie umrze. Człowiek wybrał jednak zignorowanie ostrzeżenia dając wiarę kłamstwu węża. W rezultacie tego Boża wypowiedź znalazła swe wypełnienie:

„Bo gdy tylko zjesz z niego, na pewno umrzesz (1 Moj. 22;17)”.

W jednym ze swych listów Paweł komentuje:

„Przeto jak przez jednego człowieka (Adama) grzech wszedł na świat, a przez grzech śmierć, tak i na wszystkich ludzi śmierć przyszła, bo wszyscy zgrzeszyli (Rz.5;12)”.

Znajduje się tutaj kilka wyraźnych ustanowionych przez Boga zasad. Z powodu grzechu człowiek musi umrzeć i wszyscy ludzie są grzesznikami. Roztacza to przed nami raczej ponurą perspektywę. I to tak bardzo, że ludzie usiłują utrwalić kłamstwo wypowiedziane przez węża, że człowiek tak na prawdę nie umiera, iż jego nieśmiertelna iskra żyje nadal. Nie jest to jednak nauka Biblijna. Śmierć jest końcem i tylko dzięki Bożemu zapewnieniu pojawienia się odkupiciela, który przyszedł aby zbawić ludzi od ich grzechów, możemy mieć nadzieję życia wiecznego. Jan Chrzciciel powiedział o Jezusie przy jednej sposobności:

„Oto Baranek Boży, który gładzi grzech świata (Jan 1;29)”.

Niedługo po tym lud Samarii wydał świadectwo o Jezusie:

„Wiemy, że ten jest prawdziwie Zbawicielem świata (Jan 4;42)”.

W jaki sposób Jezus usunął grzech? Jak zbawił świat? To jasne, że człowiek nadal grzeszy przeciwko Bogu a ludzie nadal umierają. Jednakże, jak to zobaczymy, Jezus zapewnił wszystkim ludziom sposobność aby ich grzechy zostały zakryte i w ten sposób mogli uciec przed konsekwencją Bożej wypowiedzi dotyczącej śmierci jako kary za grzech.

Aby zrozumieć ten aspekt dzieła Chrystusa musimy zajrzeć do Biblii aby dowiedzieć się jak Bóg objawił człowiekowi swe zasady. W czasach Starego testamentu, Boża wola była znana dzięki temu co jest nazywane Prawem (Zakonem) Mojżesza. Prawo to ukazało kodeks zachowań i zasad moralnych, które jeśli będą przestrzegane, staną się w rezultacie źródłem Bożej łaski i błogosławieństwa. Prawo to obejmowało każdy pojedynczy aspekt życia, lecz było dla człowieka rzeczą niemożliwą aby perfekcyjnie przestrzegać go we wszystkich jego szczegółach, tak więc ludzie grzeszyli przeciwko Bożemu prawu. Zakon przyczyniał się do uświadomienia człowiekowi jego uchybień aby następnie mógł on zbliżyć się do Boga po wybaczenie. To zbliżenie się do Boga wymagało zabicia zwierzęcia. Służyło to uznaniu Bożego osądu, że śmierć jest konsekwencją grzechu, i że w rzeczywistości to składający ofiarę był tym, który zasługiwał na śmierć. Słabością Zakonu było to, że człowiek stale łamał jego postanowienia, i dlatego stale podlegał potępieniu przez Prawo. Tak więc istniała ciągła potrzeba uznania grzechu i okazania skruchy, złożenia ofiary i poszukiwania Bożego miłosierdzia.

JEZUS – DOSKONAŁA OFIARA

Słabość Zakonu jak to nakreślono w zarysie powyżej prowadzi nas do konkluzji, iż jedynym sposobem przerwania tego swoistego cyklu grzechu i śmierci było prowadzenie przez kogoś takiego życia, które cechowałoby doskonałe posłuszeństwo wobec Bożej woli, tzn. życia, które byłoby bez grzechu. Takie właśnie pełne oddania i poświęcenia życie prowadził Jezus, który chociaż umarł na krzyżu, to jednak śmierć nie mogła go zatrzymać. Dlatego też Bóg wzbudził go z martwych i obdarzył życiem wiecznym. Życie Jezusa, które cechowało absolutne posłuszeństwo Bożej woli było czymś więcej niż tylko osobistym tryumfem. Ofiary składane według porządku Prawa Mojżeszowego nie były skutecznym środkiem zadośćuczynienia za grzech – samo zwierzę nie miało świadomości czynienia dobra lub zła. Śmierć zwierzęcia jedynie przypominała osobie składającej ofiarę, iż ona sama podlega grzechowi i śmierci, oraz jest uzależniona od Bożego miłosierdzia. W przeciwieństwie do niej, poświęcenie życia przez Jezusa było ofiarą doskonałą. Życie które nie powinno się nigdy zakończyć zostało dobrowolnie oddane dla pożytku innych osób. Ten kontrast został podsumowany w poniższym wersecie pochodzącym z listu do Hebrajczyków:

„A każdy kapłan sprawuje codziennie swoją służbę i składa wiele razy te same ofiary, które nie mogą w ogóle zgładzić grzechów. Lecz gdy On złożył raz na zawsze jedną ofiarę za grzechy, usiadł po prawicy Bożej … Albowiem jedną ofiarą uczynił na zawsze doskonałymi tych, którzy są uświęceni (Hebr.10;11-14)”.

Z tego fragmentu Pisma dowiadujemy się, że Chrystus wypełnił podwójną rolę, będąc zarówno kapłanem i ofiarą. W tym artykule skoncentrujemy się na zadaniu Chrystusa jako kapłana. Powyższy cytat ukazuje nam, iż do zadań kapłana należało występowanie w imieniu grzesznika, a za pośrednictwem ofiary wstawiał się on za niego u Boga. Główną różnicą pomiędzy kapłaństwem według obrządku Prawa Mojżeszowego, a tym, jakie cechowało Chrystusa jest to, że Jezus nie musi składać ofiary za każdym razem gdy podchodzimy za jego pośrednictwem do Boga aby otrzymać odpuszczenie grzechów. Jego życie wypełnione posłuszeństwem ofiarowane na krzyżu jest stale skuteczną ofiarą, która stanowi zadośćuczynienie wszystkim grzechom.

To, iż śmierć Chrystusa może wymazać wszystkie nasze grzechy, nie oznacza, że nie musimy, zakładając pełną skuteczność tej ofiary, dążyć do tego by być w naszym życiu podobnymi do Chrystusa. Istnieje ciągła potrzeba badania naszego stylu życia i odwracania się od wszystkiego o czym wiemy, iż nie znajduje to Bożej akceptacji. Boże słowa wypowiedziane przez proroka Ezechiela są bardzo wyraźne:

„Gdy mówię do sprawiedliwego: Na pewno będziesz żył, a on polegając na swojej sprawiedliwości, popełni występek, wtedy nie będzie się pamiętało wszystkich jego sprawiedliwych uczynków, lecz umrze z powodu występku, który popełnił. Lecz gdy mówię do bezbożnego: Na pewno umrzesz, a on odwróci się od swojego grzechu, będzie wypełniał prawo i sprawiedliwość … na pewno będzie żył, nie umrze (Ezech.33;13-15)”.

LUDZKA NATURA JEZUSA

Nazywanie siebie Chrześcijanami nie oznacza, że przestajemy grzeszyć. Nie chroni to nas przed niebezpieczeństwem, nakreślonym powyżej przez Ezechiela, odwrócenia się od Bożej drogi, a tym samym utraty nadziei zbawienia, która jest dla nas Bożym darem. To tutaj właśnie znajduje swe miejsce wspaniałość Chrystusowego kapłaństwa. Jezus urodził się i dzielił tą samą ludzką naturę jak każdy z nas, był uczestnikiem tych samych pokuszeń aby bardziej dogadzać sobie niż służyć Bogu. Odnośnie kapłaństwa Jezusa czytamy w liście do Hebrajczyków:

„Bo przecież ujmuje się On nie za aniołami, lecz ujmuje sie za potomstwem Abrahama. Dlatego musiał we wszystkim upodobnić się do braci, aby mógł zostać miłosiernym i wiernym arcykapłanem przed Bogiem dla przebłagania go za grzechy ludu. A że sam przeszedł przez cierpienie i próby, może dopomóc tym, którzy przez próby przechodzą (Hebr.2;16-18)”.

Tak więc Jezus jest współczującym kapłanem, który naprawdę rozumie problemy jakie napotykamy próbując służyć Bogu. Kolejny fragment listu do Hebrajczyków kontynuuje:

„Nie mamy bowiem arcykapłana, który by nie mógł współczuć ze słabościami naszymi, lecz doświadczonego we wszystkim, podobnie jak my, z wyjątkiem grzechu. Przystąpmy tedy z ufną odwagą do tronu łaski, abyśmy dostąpili miłosierdzia i znaleźli łaskę ku pomocy w stosownej porze (Hebr.4;15-16)”.

Werset ten jest bardzo ważny ponieważ pokazuje, iż w naszej relacji z Chrystusem jako naszym Arcykapłanem nie ma nic biernego. Musimy przez niego kierować nasze modlitwy, wyznając swe upadki i prosząc o ich wybaczenie. Jeśli nasza postawa jest właściwa, możemy być odważni przystępując do Boga, ponieważ zapewnił On, iż będzie nas wysłuchiwał. Apostoł Jan pisze:

„A jeśliby kto zgrzeszył, mamy orędownika u Ojca, Jezusa Chrystusa, który jest sprawiedliwy … gdyż odpuszczone są wam grzechy dla imienia jego (1 Jana 2;1,12)”.

Widzimy więc, iż przez dzieło Jezusa jako Najwyższego Kapłana, nasze grzechy, jeśli tylko szczerze za nie żałujemy, są nam przez Boga wybaczone. Fakt ten otwiera przed nami wspaniałą perspektywę, jak to zostało nakreślone przez Pawła w jego liście do zboru w Rzymie:

‚Teraz zaś, wyzwoleni od grzechu, a oddani w służbę Bogu, macie pożytek w poświęceniu, a za cel żywot wieczny. Albowiem zapłatą za grzech jest śmierć, lecz darem łaski Bożej jest żywot wieczny w Chrystusie Jezusie, Panu naszym (Rz.6;22-23)”.

S.J. Irving
Hemel Hempstead

Jezus – prorok

Zazwyczaj skłaniamy się do uważania za proroka jedynie kogoś kto przepowiada przyszłość. Kiedy jednak studiujemy Biblię stwierdzamy, iż misja i posłannictwo proroków Izraela były znacznie szersze. W czasach Starego Testamentu prorocy Izraela byli wielkimi nauczycielami wskazującymi ludowi drogę posłuszeństwa prawom ich Boga i ostrzegającymi ich przed konsekwencjami nieposłuszeństwa. Niektóre z tych ostrzeżeń zostały wyrażone językiem proroctwa, przepowiadającym wydarzenia mające mieć miejsce w bliskiej jak i dalekiej przyszłości.

Niektórzy z proroków, tacy jak Izajasz czy Jeremiasz są dobrze znani ze swych przepowiedni odnoszących się do przyjścia Chrystusa. Może zaskoczyć Cię fakt, iż Abraham także uważany jest za proroka o czym możemy dowiedzieć się z księgi Rodzaju (1Mojżeszowa 20:7). Saul i Dawid pierwsi dwaj królowie Izraela, zostali także opisani jako prorocy. Zbliżając się do czasów końca monarchii wielu proroków było posyłanych do narodu Izraela celem powstrzymania panującego pośród Żydów moralnego i religijnego upadku. Ostrzegali oni lud przed nadciągającą katastrofą jeśli będą nadal kroczyli drogą odstępstwa. Prorocy byli kierowani przez Boga aby przepowiadać przyszłe wydarzenia takie jak upadek Jerozolimy, niewolę babilońską czy też częściowe przywrócenie i odbudowę ich terytorium. Były to, jak byśmy mogli rzec, krótkoterminowe proroctwa, które wypełniły się w ciągu roku lub kilku następnych lat. Tylko prorok Pana mówiący pod Bożym natchnieniem mógł przewidzieć nadejście tych zdarzeń. Niektórzy jak Ezechiel czy Daniel prorokujący podczas swej niewoli przepowiedzieli wydarzenia sięgające wielu set lat w przyszłość.

Możemy zacząć doceniać rolę proroków w życiu religijnym narodu Izraela. Ich wyjątkowa pozycja została podsumowana w poniższych słowach apostoła Piotra:

„Przede wszystkim to wiedzcie, że wszelkie proroctwo Pisma nie podlega dowolnemu wykładowi. Albowiem proroctwo nie przychodziło nigdy z woli ludzkiej, lecz wypowiadali je ludzie Boży, natchnieni Duchem Świętym (II Piotra 1:20-21)”.

NAJWIĘKSZY PROROK

Cztery najważniejsze aspekty dotyczące roli proroków Izraela to, iż:

1. Otrzymali oni szczególne i osobiste powołanie od Boga.
2. Byli wysyłani przez Boga do ludzi z określoną misją.
3. Ogłaszali oni wieści pod Bożym natchnieniem.
4. Byli przykładem pobożności zarówno odnośnie ich nauczania jak i stylu życia.

Teraz przez Mojżesza zostało przepowiedziane przyjście największego z proroków:

‚Wzbudzę im proroka spośród ich braci, takiego jak ty. Włożę moje słowa w jego usta i będzie mówił do nich wszystko, co mu rozkażę (5 Mojżeszowa 18:18)”.

Nie ma żadnych wątpliwości, iż tym prorokiem jak Mojżesz jest Pan Jezus Chrystus. Mamy tu do czynienia ze wspaniałym długoterminowym proroctwem, które zostało przypomniane przez Piotra podczas jego głoszenia pośród Żydów w Jerozolimie. Cytował (Dzieje Apostolskie 3:22-24) on pisma Mojżesza zawarte w księdze Powtórzonego Prawa i przynaglał on swych słuchaczy aby zastanowili się nad życiem Jezusa i jego wielkim dziele kiedy wystąpił jako prorok a także znacznie więcej niż prorok jak to zostanie przedstawione w kolejnych artykułach tej broszury.

Apostoł Piotr wystosował do Żydów wezwanie, które to zawiera bardzo ważne przesłanie także dla nas:

‚Wy jesteście synami proroków i przymierza, które zawarł Bóg z ojcami waszymi, gdy mówił do Abrahama: A w potomstwie twoim błogosławione będą wszystkie narody ziemi. Wam to Bóg najpierw, wzbudziwszy syna swego, posłał go aby wam błogosławił, odwracając każdego z was od złości waszych (Dzieje Apostolskie 3:25-26)”.

W tych słowach zawarta została esencja Bożego planu aby błogosławić wszystkim narodom poprzez misję tego wielkiego potomka Abrahama, Pana Jezusa Chrystusa. Tutaj znajduje się także prorocze ostrzeżenie, zarówno do Żydów słuchających tego pełnego mocy przesłania blisko 2000 lat temu, jak i do całego ludzkiego rodzaju – aby okazać żal za popełnione w przeszłości grzechy i nawrócić się do prawdziwej wiary chrześcijańskiej (Dzieje Apostolskie 3:19); a dlaczego? – abyśmy stali się uczestnikami tej prawdziwie wielkiej obietnicy, która została złożona Abrahamowi, Bożemu przyjacielowi.

POWOŁANIE I MISJA

Na misję Jezusa oraz jego rolę jako proroka takiego jak Mojżesz wyraźnie wskazuje w swym nauczaniu Piotr, o czym możemy przeczytać w 3 rozdziale Dziejów Apostolskich. Powrócimy teraz do tych zasadniczych cech opisujących dzieło proroka, które zostały wcześniej wymienione i z pomocą Pisma zobaczmy jak odnoszą się one do Jezusa i jego wielkiego powołania:

1. Jezus został osobiście powołany przez Boga. Zostało to potwierdzone głosem z nieba podczas jego chrztu: „Ten jest Syn mój umiłowany, którego sobie upodobałem (Mat.3;17)”.

2. Jezus miał określoną misję. Powiedział On przy jednej okazji: „Jestem posłany tylko do owiec zaginionych z domu Izraela (Mat.15;24)”.

3. Jezus ogłosił Boże przesłanie. Powiedział on do Żydów gdy był na ziemi: „Nauka moja nie jest moją, lecz tego, który mnie posłał (Jan 7;16)”.

4. Jezus jest najlepszym przykładem pobożności w nauczaniu jak i prowadzonym życiu – wzorem dla swych prawdziwych uczniów do naśladowania w ich życiu.

Wielu jemu współczesnych w rzeczy samej dostrzegło w Jezusie wielkiego proroka jak to możemy zobaczyć w zapisach Nowego Testamentu (Mat. 21;11, Łuk.24;19). Ale uznanie go za proroka nie jest wystarczające. Prawdziwe Chrześcijaństwo to znacznie więcej niż to. Przy jednej sposobności Jezus powiedział uczniom:

„A to jest żywot wieczny, aby poznali ciebie, jedynego prawdziwego Boga i Jezusa Chrystusa, którego posłałeś (Jan 17;3)”.

Taka wiedza może być tylko zdobyta poprzez uważne studium Bożego Słowa, od czego też zależy nasze zbawienie. Ustęp z Ewangelii Mateusza do którego nawiązaliśmy wcześniej, wskazuje iż Jezus został posłany „do owiec zaginionych z domu Izraela”. Jest to zaskakujące stwierdzenie – ale bardzo prawdziwe. Nie zapominajmy o fakcie, że Biblia jest zbiorem pism żydowskich opisujących historię ludu Bożego, narodu Izraela, w których przez cały, zarówno Stary jak i Nowy Testament, przeplata się konsekwentnie pewien temat – złota nić, która wiąże całe Pismo w jedną całość NATCHNIONE SŁOWO BOGA. Tym tematem jest Boży plan wobec świata – zbawienie rodzaju ludzkiego od śmierci, jest on skoncentrowany w dziele – przeszłym, obecnym jak i przyszłym – Pana Jezusa Chrystusa.

JEZUS JAKO MESJASZ

Sam Jezus był Żydem, potomkiem Abrahama ojca żydowskiego narodu (Mat.1;1). Jego misja była skierowana najpierw do Żydów, jego współrodaków, jak to zostało przepowiedziane przez proroków Starego Testamentu. Żydzi współcześni Chrystusowi oczekiwali na tego, którego zwano ‚Mesjaszem’ (co po hebrajsku oznacza pomazany). Oczekiwali spełnienia się wielu starotestamentowych proroctw takich jak np. wyrażonych słowami Izajasza:

„Albowiem dziecię narodziło się nam, syn jest nam dany i spocznie władza na jego ramieniu i nazwą go: Cudowny Doradca, Bóg Mocny, Ojciec Odwieczny, Książę Pokoju. Potężna będzie władza i pokój bez końca na tronie Dawida i w jego królestwie, gdyż utrwali ją i oprze na prawie i sprawiedliwości, odtąd aż na wieki. Dokona tego żarliwość Pana zastępów (Iz.9;5-6)”.

Najbliżsi uczniowie Jezusa należeli do wąskiego grona tych osób które uznały go za Mesjasza. Apostoł wyraził swe przekonanie słowami; „Ty jesteś Chrystus (Pomazaniec), syn Boga żywego (Mat. 16;16)”. Po zmartwychwstaniu uczniowie oczekiwali od Jezus, iż wypełni on te prorocze słowa Izajasza i odbuduje królestwo Izraela. Przeoczyli oni rzeczywiste znaczenie misji Chrystusa jako zbawiciela, dlatego należało im przypomnieć o Bożej skali czasu. Przesłanie ewangelii, dobrej nowiny o królestwie Boga, miało być głoszone wszystkim narodom aby mężczyźni i kobiety, którzy nie byli Żydami z urodzenia mogli także mieć udział w tej wspaniałej nadziei Chrześcijan i oczekiwać z utęsknieniem powrotu Jezusa oraz ustanowienia Bożego Królestwa na ziemi. I tak powracając do nauki Chrystusa możemy ponownie dostrzec konsekwentne przesłanie przewijające się przez treści Ewangelii. Jego prorocze przesłanie, treścią którego było głoszenie ewangelii (Mat. 9;35, Łuk. 8;1).

JEZUS JAKO NAUCZYCIEL

Część nauki Jezusa była przedstawiona za pomocą przypowieści – historii z życia codziennego zawierających szczególne znaczenie, które mogło być dostrzeżone tylko przez tych, którzy chętnie akceptowali Jezusa jako Mesjasza, i którzy byli gotowi zostać jego uczniami. I znowu przesłanie przypowieści było zgodne z jego innymi naukami. Wiele z nich rozpoczynało się słowami: ‚Królestwo niebieskie podobne jest do…’. Nawet dwunastu apostołów nie mogło zrozumieć pełnego znaczenia przypowieści, nie zdawali oni sobie sprawy, iż nie był to właściwy czas dla ustanowienia jego królestwa.

Jedna z przypowieści rozpoczyna się słowami:

„Powiedział im dodatkowo podobieństwo, dlatego że był (Jezus) blisko Jerozolimy, a oni mniemali, że wkrótce ma się objawić Królestwo Boże. Rzekł więc: Pewien człowiek szlachetnego rodu udał się do dalekiego kraju, aby objąć królowanie i wrócić (Łuk. 19;11-12)”.

Może znasz historię nazywaną podobieństwem o dziesięciu minach. Ten szlachetnego rodu człowiek rozdał pieniądze pomiędzy swoje sługi dając im polecenie ‚Obracajcie nimi aż powrócę’. Niektórzy z nich rozporządzali nimi mądrze w służbie swego pana, inni wręcz przeciwnie, jednak wszyscy musieli zdać sprawozdanie ze swych poczynań przed swym panem po jego powrocie. W tym nauczaniu odnajdujemy dla nas ważne lekcje do których powrócimy. Podobieństwo to dobrze ilustruje rozmieszczenie w czasie Bożego planu. Szlachetnie urodzonym człowiekiem jest Jezus, który odszedł i zostawił swoje sługi aby oddali się pilnie służbie swojego pana aż do jego ponownego przybycia.

Żydzi czasów Chrystusa przeważnie nie byli skłonni uznać go za Mesjasza, a w ostateczności doprowadzili do jego śmierci traktując Jezusa jak pospolitego przestępcę. Ci, którzy rozpoznali w nim Mesjasza, przeoczyli natomiast to co, było zapisane o nim w takich proroctwach jak to z Izajasza rozdział 53, w którym przepowiedziano jego cierpienie i śmierć. Już po niedługim czasie od wypowiedzenia tego podobieństwa lud krzyczał podczas wjazdu Jezusa do Jerozolimy, wypełniając tym razem inne ze starotestamentowych proroctw (Zach. 9;9). Wykrzykiwali oni:

„Błogosławiony, który przychodzi jako król w imieniu Pańskim; na niebie pokój i chwała na wysokościach (Łuk. 19;38)”.

WYJAŚNIENIE JEGO MISJI

Następnie Jezus uświadamiał swych uczniów co do mającego nadejść czasu, kiedy to szlachcic miałby ich opuścić. Jego nauka zapisana w ewangelii Łukasza jest godna naszej uwagi, ponieważ stanowi ona pomost pomiędzy jego pierwszym adwentem a jego przyszłym dziełem. Chrystus prawdziwie był największym ze wszystkich proroków. Był synem Bożym, przeznaczonym aby zostać Królem Królów i Panem Panów. W tym rozdziale daje on nam wiele wyraźnych wskazówek co do czasu swego powrotu, w odpowiedzi na zadane przez uczniów pytanie: „Nauczycielu! Kiedy więc to będzie i jaki będzie znak, gdy to nastąpi? (Łuk. 21;7)”.

Odpowiedź Jezusa była dwustopniowa. Pierwsza z nich wskazywała na krótkoterminowe proroctwo dotyczące zburzenia miasta Jeruzalem i rozproszenia Żydów po całym Imperium Rzymskim. Wypełnienie tego proroctwa jest obecnie historią starożytną. Rzymianie dokonali zniszczenia Jerozolimy w 70 roku n. e. Żydzi zostali sprzedani jako niewolnicy, a ich kraj stał się opustoszały, pozostając w tym stanie przez ponad 18 stuleci. ‚Zdeptany przez pogan’ jak przepowiedział Jezus. Jak to się odnosi do przesłania ewangelii – restauracji Izraela i ustanowienia królestwa Bożego? Jezus odpowiada nam w tym samym wersecie – deptanie Jerozolimy ma mieć swój koniec – „aż się dopełnią czasy pogan (Łuk.21;24)”. Tak, Jezus wygłasza tutaj długookresowe proroctwo godne naszej szczególnej uwagi. 100 lat temu nie było widać jeszcze żadnego znaku ożywienia wśród Żydów – jednak, co widzimy dzisiaj? – ludność pochodzenia żydowskiego powraca do ziemi obiecanej ich praojcu Abrahamowi. Powracają oni z czterech stron świata jak to przepowiedziało Boże Słowo. Jest to znak świadczący o bliskim powrocie szlachetnie urodzonego człowieka – w rzeczy samej wielki znak i źródło zachęty dla uczniów Chrystusa w obecnym czasie, którzy mogą z jeszcze większą gorliwością oczekiwać spełnienia się Bożego planu wobec świata.

PROROCTWO NA DZISIAJ

Jezus w tym rozdziale wskazuje także na inne znaki, aby zachęcić swoich naśladowców. Mówił on o ‚lęku bezradnych narodów’ oraz ‚ludziach omdlewających z trwogi’.(Łuk.21;25-26). Okres w jakim przyszło nam żyć jest z pewnością tym opisanym w cytowanych proroczych słowach. Nigdy przedtem nie było takie czasu międzynarodowego niepokoju i przemocy, z zagrożeniem wybuchu kolejnych wojen na tak niszczycielską skalę. Lecz Chrześcijanie nie muszą się lękać. Ewangelia głoszona przez Jezusa zawiera obietnice wybawienia jego naśladowców oraz nastanie w przyszłości czasu błogosławieństwa dla wszystkich narodów świata. Jezus powiedział, po przedstawieniu tych znaków, iż te wskazują na bliskość jego przyjścia:

„I wówczas ujrzą Syna Człowieczego, przychodzącego w obłoku z mocą i wielką chwałą. A gdy się to zacznie dziać, wyprostujcie się i podnieście głowy swoje, gdyż zbliża się odkupienie wasze (Łuk.21;27-28)”.

W dniu powrotu człowieka szlachetnego rodu, zwoła on swoje sługi razem, jak dowiadujemy się z przypowieści, i zażąda sprawozdania z ich służby. Jezus poprzez swe życie, naukę i przykazania ustanowił dla nas przykład, za którym powinniśmy podążać. Jeśli prawdziwie mamy być jego uczniami to podążymy ścieżką, którą nam wskazał. Jezus rzekł: „Jesteście przyjaciółmi moimi, jeśli czynić będziecie, co wam przykazuję (Jan 15;14)”. Przy innej sposobności powiedział zaś ‚Kto uwierzy i ochrzczony zostanie, będzie zbawiony'(Mar.16;16). Jeśli wierzymy ewangelii o królestwie i wyrażamy chęć poddania się Bożemu przykazaniu by zostać ochrzczonymi, to dokonujemy dwóch wielkich kroków w kierunku naszego celu. Ale to jeszcze nie koniec. Jezus, w rozważanym przez nas rozdziale z ewangelii Łukasza, zostawia nas z uroczystym przekazem – ostrzeżeniem. Mówi nam, iż dzień jego powrotu będzie dla świata wielkim zaskoczeniem – będzie niczym sidła, które leżą w ukryciu. Ale taką pułapką będzie on tylko dla nieostrożnych. Czy ty także będziesz zaskoczony?

„Czuwajcie więc, modląc się cały czas, abyście mogli ujść przed tym wszystkim, co nastanie, i stanąć przez Synem Człowieczym (Łuk. 221;36)”.
C. Dryland
Bexley

Przyszłość Izraela

MINĘŁO ponad 50 lat od powstania państwa Izrael i od tego czasu Izrael umocnił swoją pozycję, kontrolując całą Jerozolimę po raz pierwszy od 2 500 lat. Izraelczycy uczynili ją swą stolicą i ogłosili, że nigdy jej nie oddadzą. Wojny Izraela z państwami arabskimi zakończyły się jego zwycięstwem i odzyskaniem znacznej części utraconej ziemi.

Podczas gdy wcześniej Żydzi byli rozproszeni po całym świecie, obecnie posiadają stałe miejsce, ziemię przyrzeczoną ich przodkom, spełniły się proroctwa dane tak wiele lat temu, które zapowiedziały powtórne zgromadzenie się Izraelczyków we własnym kraju:

Wy jednak, góry izraelskie, wypuszczać będziecie swoje gałęzie i przynosić owoc memu ludowi izraelskiemu, albowiem wróci on niebawem. Bo oto przychodzę do was i zwracam się do was: będą was uprawiać i obsiewać. Rozmnożę na was ludzi, cały dom Izraela i miasta będą zamieszkane, i ruiny będą znowu odbudowane. [Ez 36.8-10]

W pewnym stopniu widzieliśmy wypełnienie się tego proroctwa, gdyż Izrael zajmuje swoje ziemie od ponad 50 lat. Pustynne tereny rzeczywiście zostały przekształcone w żyzne ziemie.

Obszar Izraela został przeobrażony przez ostatnie 50 lat z pustyni i pustkowia w kwitnące, silne państwo, mające poważne siły militarne oraz broń nuklearną. Przywrócenie do istnienia państwa Izrael było oczywiście zapowiedziane przez proroków Boga i w rozdziale 37 Księgi Ezechiela mamy przedstawiony obraz suchej doliny z wysuszonymi kośćmi, symbolizującymi dom Izraela, którym daje się powtórnie życie. W pewnej mierze są to zdarzenia, których byliśmy świadkami przez ostatnie 50 lat, gdy lud Izraela, przez wiele stuleci umarły jak te wysuszone kości, stał się na powrót narodem zamieszkującym na swej ziemi.

Osada Kinneret nad Jeziorem Galilejskim obecnie to przykład żyznej ziemi uprawnej, w którą przemienione zostały pustynne od wieków tereny.

Lecz proroctwa o odnowie Izraela wymagają ponadto:

* przyjścia ich Mesjasza,

* nawrócenia ich serc do Boga.

Izrael, ogólnie rzecz biorąc, to naród ludzi niewierzących, zarówno pod względem nastawienia do Boga, jak i stylu życia. Z jednej strony polegają na Bożych obietnicach danych ich przodkom, które czynią z nich Jego naród wybrany, a jednak swym sposobem życia odrzucają Boga i ufają swej własnej sile. Należy znaleźć sposób, by uzdrowić tę sytuację i prorocy Boga dokładnie opisują, co stanie się wkrótce z Izraelem.

Proroctwo Ezechiela, rozdział 37, mówi jasno, że lud Boga musi Go w pełni uznać jako swego Boga:

Oto otwieram wasze groby i wydobywam was z grobów, ludu mój, i wiodę was do kraju Izraela, i poznacie, że Ja jestem Pan, gdy wasze groby otworzę i z grobów was wydobędę, ludu mój. [Ez 37.12-13]

Co ma wpłynąć na zmianę sposobu myślenia Żydów, że rozpoznają rękę Boga w swym życiu?

NADCHODZĄCY KONFLIKT

Prorocy Starego Testamentu zapowiedzieli, że ma nastąpić ostateczny konflikt na Bliskim Wschodzie, a Izrael znajdzie się w jego centrum. Rozdział 38 w Księdze Ezechiela ukazuje nam obraz potęgi z północy, która nadciągnie przeciw Izraelowi, gdy ten powróci do swej ziemi. Prorok opisuje wielką armię, wyprowadzoną przez samego Boga, dowodzoną przez potężnego przywódcę o imieniu Gog, który symbolizuje, jak sądzimy, Rosję. Wyruszą oni na wojnę z Izraelem, krajem zamieszkałym obecnie przez Żydów, naród sprowadzony z powrotem z niewoli. [Ez 38.1-4,8] Ta konfederacja narodów, na którą składa się wiele różnych państw odgrywających główną rolę w obecnym kryzysie na Bliskim Wschodzie, to przede wszystkim państwa arabskie. Zostały one wymienione w rozdziale 38 Księgi Ezechiela, łącznie z Persją (obecnie jest to Iran i część Iraku), Etiopią i Libią. Towarzyszyć im będzie wiele innych państw, opisanych w tym proroctwie. [Ez 38.5-6]

Narody te będą zmuszone przez Boga do wystąpienia przeciw Izraelowi, splądrowania go i wzięcia łupów, do położenia ręki na górach Izraela i na ruinach, które znowu zostały zamieszkane przez Żydów, którzy się zebrali spośród innych narodów. [Ez 38.8-12] Następnie czytamy, że to zdarzenie sprowadzi na te narody gniew Boga i w uniesieniu będzie On walczył o swój lud, przelewając ich krew i zsyłając zarazę, ulewę i grad, ogień i siarkę. Tym sposobem wrogowie zostaną pokonani i Bóg okaże się wielki w oczach wielu narodów. [Ez 38.18-23]

Prorok Zachariasz mówi, że wszystkie narody zostaną zgromadzone do walki z Jerozolimą, zdobywając miasto i dokonując rzezi ich mieszkańców. Tak opisuje te wydarzenia:

Oto nadejdzie dla Pana dzień, kiedy twoje bogactwa rozdzielać będą u ciebie. Wszystkie ludy zgromadzę do walki z Jerozolimą; miasto zostanie zdobyte, domy zrabowane, kobiety zhańbione… [Zach 14.1-2]

Sceny przedstawione w tym rozdziale ukazują Izrael całkowicie podbity, aż do czasu serii wydarzeń, które uratują go od całkowitego unicestwienia:

Wtedy Pan wyruszy do boju i będzie walczył przeciw ludom, jak niegdyś walczył w dniu bitwy. W owym dniu dotknie stopami Góry Oliwnej… Wtenczas nadciągnie Pan, mój Bóg, i z Nim wszyscy święci. [Zach 14.3-5]

Jeśli przeczytasz ten rozdział w Księdze Zachariasza, zauważysz, że Bóg dotknie te narody wielką zarazą, a ocalała reszta Izraela będzie walczyć u boku swego Mesjasza, aż pokona narody, które zgromadziły się, by ich zgładzić.

Widok na ruiny Megiddo lub „Har-Megiddoh”, od którego pochodzi nazwa Armagedon, najważniejsze ze wszystkich pól bitewnych

Ostatnia księga w Biblii ukazuje jeszcze inny obraz tego konfliktu, używając nazwy, która w ciągu minionych kilku lat stała się synonimem końca znanego nam świata:

I zgromadziły ich na miejsce, zwane po hebrajsku Har-Magedon. [Obj 16.16]

Opinia, że ta bitwa jest opisem końca świata, nie znajduje potwierdzenia w Biblii. Ta popularna opinia ma swe źródło w pytaniu zadanym Jezusowi przez jego uczniów.

Pytanie to brzmiało następująco:

A gdy siedział na Górze Oliwnej, podeszli do Niego uczniowie i pytali na osobności: Powiedz nam, kiedy to nastąpi i jaki będzie znak Twego przyjścia i końca świata? [Mt 24.3]

Greckie słowo „aion” tłumaczone jako „świat” powinno być oddane dokładniej słowem „epoka, wiek”. Wówczas sens tego fragmentu harmonizuje z wieloma innymi ustępami w Biblii, gdzie przedstawione jest stanowisko odnośnie konfliktu, który zaskoczy Izrael tuż przed przyjściem Jezusa w „dniach ostatnich”.

Jezus nauczał, że jego powrót obwieści początek milenium, okres pokoju i dostatku. Koniec świata w chwili jego powrotu stałby w całkowitej sprzeczności z tym, co mówił. Jest to oczywiste w świetle jego odpowiedzi na powyższe pytanie uczniów.

POWRÓT CHRYSTUSA

Obiecany Izraelowi dawno temu Mesjasz, czy Chrystus, Boży pomazaniec, ma powrócić, jak to zostało przyrzeczone. Po tym, jak powiedzie Izraelczyków do zwycięstwa nad innymi narodami, przyjmą go jako swego Mesjasza. Prorok Zachariasz napisał:

W owym dniu Pan będzie obroną mieszkańców Jeruzalem… W owym dniu sprawię, że wszystkie ludy, które targnęły się na Jeruzalem, będą zniszczone. Na dom Dawida i na mieszkańców Jeruzalem wyleję Ducha pobożności. Będą patrzeć na tego, którego przebili, i boleć będą nad nim, jak się boleje nad jedynakiem, i płakać będą nad nim, jak się płacze nad pierworodnym. [Zach 12.8-10]

Zaiste, Izrael przyjmie Chrystusa jako swego Mesjasza i króla, który ich wybawił, a Chrystus założy królestwo Boga na ziemi. Królestwo to zostało przyrzeczone jeszcze przed jego narodzinami, jak to obwieścił anioł Gabriel jego matce Marii. Pan Bóg odda Jezusowi tron jego ojca Dawida, będzie on rządził domem Jakuba na zawsze, a królestwu jego nie będzie końca. [Łk 1.32-33] O tym królestwie Jezus nauczał wiele w czasie swej służby na ziemi. Już nie będą musieli jego wyznawcy prosić go, jak to czynili po jego zmartwychwstaniu: Panie, czy w tym czasie przywrócisz królestwo Izraela? [Dz 1.6] Wówczas przywróci on także pierwszeństwo swego ludu przed innymi narodami i wypełni poprzez Izraela obietnice dane przez Boga Abrahamowi ponad 4 000 lat temu, że jego potomkowie posiądą swój kraj na zawsze i będą przewyższać inne nacje.

USTANOWIENIE KRÓLESTWA

Biblia pokazuje, że ustanowienie tego królestwa nie odbędzie się, jak to widzieliśmy, drogą pokojową i Psalm 2 przedstawia inny obraz przywódców przeciwstawiających się Chrystusowi, gdy będzie zakładał swe królestwo.

Ale Bóg wyda postanowienie:

Przecież Ja ustanowiłem sobie króla na Syjonie, świętej górze mojej. Ogłoszę postanowienie Pana: Powiedział do mnie: Tyś Synem moim, Ja Ciebie dziś zrodziłem.
Żądaj ode Mnie, a dam Ci narody w dziedzictwo i w posiadanie Twoje krańce ziemi.
Żelazną rózgą będziesz nimi rządzić i jak naczynie garncarza ich pokruszysz. [Ps 2.6-9]

W proroctwie Daniela, które otrzymał na początku niewoli babilońskiej, około 600 roku przed Chr., ukazany został obraz królestw, które zostały pokonane i zniszczone przez królestwo Boga:

W czasach tych królów Bóg Nieba wzbudzi królestwo, które nigdy nie ulegnie zniszczeniu. Jego władza nie przejdzie na żaden inny naród. Zetrze i zniweczy ono wszystkie te królestwa, samo zaś będzie trwało na zawsze. [Dan 2.44]

Kiedy te proroctwa się spełnią i narody zostaną pokonane, a Izrael rozpozna w Chrystusie swego Mesjasza, Boże prawo wyjdzie z Jerozolimy, z przywróconego na nowo tronu Dawida, zajmowanego wtedy przez jego większego syna, Pana Jezusa Chrystusa.

Prorok Izajasz ukazuje nam wizję tego czasu szczęścia dla świata:

Stanie się na końcu czasów, że góra świątyni Pańskiej stanie mocno na wierzchu gór i wystrzeli ponad pagórki. Wszystkie narody do niej popłyną, mnogie ludy pójdą i rzekną: Chodźcie, wstąpmy na Górę Pańską do świątyni Boga Jakubowego! Niech nas nauczy dróg swoich, byśmy kroczyli Jego ścieżkami. Bo Prawo wyjdzie z Syjonu i słowo Pańskie – z Jeruzalem. On będzie rozjemcą pomiędzy ludami i wyda wyroki dla licznych narodów. Wtedy swe miecze przekują na lemiesze, a swoje włócznie na sierpy. Naród przeciw narodowi nie podniesie miecza, nie będą się więcej zaprawiać do wojny. [Iz 2.2-4]

MILENIUM

Z powyższych cytatów wynika, że centrum królestwa Boga będzie się znajdowało w Jerozolimie, a całym światem będzie rządził sprawiedliwy władca. W tej pracy będą go wspomagać święci, odkupieni wierni, którzy żyli na przestrzeni wszystkich wieków. [Iz 51.11; Obj 20.6] Rozdział 32 Księgi Izajasza i Psalm 72 dają pełniejszy obraz tego czasu i koniecznie powinniśmy poznać te prorocze słowa, gdyż mówią one o całkowicie odmienionej ziemi.

Biblia pokazuje, że ta zmiana oblicza ziemi będzie miała miejsce w czasie królowania Chrystusa wraz ze świętymi. Ten okres pokojowego rządzenia ziemią jest znany jako milenium. Podczas gdy dziś myślimy o szybko zbliżającym się końcu obecnego tysiąclecia, Bóg odkrywa przed nami perspektywy nowego milenium, które przyniesie pokój i błogosławieństwa dla całej ziemi. Długie życie będzie codziennością, a narody nauczą się życia w poszanowaniu siebie nawzajem i pokoju. Bóg będzie błogosławił swe stworzenie dostatkiem, nie będzie chorób i na końcu tego nowego milenium zostaną usunięte grzech i śmierć. Ziemię zamieszkiwać wówczas będą wspaniałe nieśmiertelne istoty.

LUD WYBRANY I TY

W tej serii artykułów powiedzieliśmy wiele o izraelskim narodzie i ich miejscu w Bożym planie. Ale Biblia zawiera również zaproszenie skierowane do całej ludzkości, by stała się częścią tego boskiego planu. I do nas może być kierowana Boża obietnica, jeśli uwierzymy Jego Słowu i przyjmiemy chrzest w zbawcze imię Chrystusa.

Św. Paweł rzekł do ochrzczonych wyznawców w Galacji:

Wszyscy bowiem dzięki tej wierze jesteście synami Bożymi – w Chrystusie Jezusie.
Bo wy wszyscy, którzy zostaliście ochrzczeni w Chrystusie, przyoblekliście się w Chrystusa.
Nie ma już Żyda ani poganina, nie ma już niewolnika ani człowieka wolnego, nie ma już mężczyzny ani kobiety, wszyscy bowiem jesteście kimś jednym w Chrystusie Jezusie.
Jeżeli zaś należycie do Chrystusa, to jesteście też potomstwem Abrahama i zgodnie z obietnicą – dziedzicami. [Gal 3.26-29]

To bardzo ważna informacja dla wszystkich czytających te słowa. Jeśli będziesz należał do Chrystusa, to także ty możesz być jednym spośród ludu wybranego Boga. Św. Paweł wyjaśnia w tym ustępie, że ci, którzy należą do Chrystusa, są potomstwem Abrahama i zgodnie z obietnicą – dziedzicami. Abraham miał przyrzeczone dziedzictwo w ziemi obiecanej –w ziemi Boga ­- w ziemi, która tak wiele znaczy dla Izraela. Ta obietnica może dotyczyć także ciebie – ale pod pewnymi warunkami, jak to czytamy w powyższym fragmencie Listu do Galatów.

Czy zwróciłeś uwagę na dwa kluczowe słowa – wiara po chrzcie? Nakłaniamy cię do dokładniejszego przyjrzenia się tym kwestiom, by się przekonać, czego wymaga Bóg i by odpowiedzieć na Jego łaskawą ofertę zbawienia. Jezus powiedział: zbawienie bierze początek od Żydów. [J 4.22] Jakże prawdziwe są te słowa. Boży plan odnośnie przyszłości Izraela jest pewny.

Jak pewna jest twoja przyszłość?

Clive Brooks

Jerozolima

KAŻDY ZNA JEROZOLIMĘ. Jest to centrum zainteresowania i polemiki w prasie światowej, ale nie każdy wie, że Jerozolima stanowi centrum Bożego planu i Jego zamiarów odnośnie Ziemi, jak to wyjaśnia Biblia.

JEROZOLIMA W PRZESZŁOŚCI – MIASTO DAWIDA

Pierwsza wzmianka o Jerozolimie (miasto pokoju) w Biblii znajduje się w Księdze Jozuego [Joz 10.1], ale generalnie wszyscy się zgadzają, iż „Salem”, do którego udał się Abram na spotkanie króla-kapłana Melchizedeka [Rdz 14.18], jest tą samą miejscowością. Góra w „kraju Moria” [Rdz 22.2], na którą wszedł Abram w celu złożenia w ofierze Izaaka, także znajdowała się w Jerozolimie, która została zbudowana na czterech wzgórzach: Syjon, Akra, Moria i Bezetha. [zob. też 2 Kr 3.1]

Znaczenie tych dwóch wydarzeń, które miały miejsce w Jerozolimie, od razu wskazuje na to miasto jako na centrum w Bożym planie. Melchizedek, król-kapłan Boga Najwyższego, łamał chleb i pił wino z Abrahamem, zapowiadając ofiarę Jezusa, jak to objaśnia List do Hebrajczyków, rozdz. 7. Podobnie wiara pokazana przez Abrahama i gotowość złożenia Izaaka w ofierze ustanowiła zasadę „usprawiedliwienia przez wiarę” i pokazała, że Bóg zapewni ofiarnego baranka. Jan Chrzciciel rozpoznał Jezusa jako „Baranka Bożego, który gładzi grzech świata.” [J 1.29]

Jerozolima jest wyjątkowym miejscem, wybranym przez Boga, co pokazują dokładniej dzieje życia Dawida. Dawid zrobił wszystko, by zdobyć Jerozolimę, ufortyfikować ją i umieścić tam swój tron. Następnie udało mu się sprowadzić do miasta arkę przymierza. W końcu zakupił teren i zgromadził materiały dla swego syna Salomona, by w tym miejscu zbudował świątynię. We wszystkich tych działaniach Dawidem kierował Bóg i dostrzegamy wiele cech wspólnych pomiędzy życiem Dawida i Chrystusa. Obaj płakali nad Jerozolimą i przeznaczeniem obu był triumfalny powrót do tego miasta.

Kiedy Salomon poświęcił ukończoną świątynię, wyjaśnił, że Boga, który stworzył wszechświat, nie mogą objąć nawet niebiosa, a cóż dopiero świątynia. [1Krl 8.27] Świątynia była miejscem obiecanym przez Boga, w którym wybierze sobie Pan, Bóg wasz, miejsce na mieszkanie dla imienia swego. [Pwt 12.11]

Wszystkie modlitwy skierowane ku temu miejscu zostaną przez Boga wysłuchane. Bóg przyjął modlitwę Salomona [1 Krl 9.3] i powtórzył obietnice dane wcześniej Dawidowi [2 Sam 7.12-16], że utrwali jego tron na wieki. Oczywiście, doczekają się one wypełnienia dopiero, gdy Jezus powróci na Ziemię, co zostało potwierdzone, kiedy przyrzeczenie to powtórzono Marii przed narodzinami Chrystusa. [Łk 1.32]

To wszystko stało się w Jerozolimie.

Kiedy ukończono budowę świątyni i arka znalazła się w Miejscu Najświętszym, chwała Pańska wypełniła świątynię na podobieństwo obłoku. [1 Krl 8.11] Tak więc widzimy, że zarówno Abraham, Dawid, jak i Salomon uznali, że Jerozolima była miejscem szczególnym, gdyż pokazywała znaczenie obecności Boga w życiu wszystkich ludzi, którzy czczą Stwórcę.

W całej Biblii Jerozolima pełni bardzo ważną rolę. Była to stolica królestwa założonego przez Dawida i Salomona. Była ona centrum narodowej tożsamości Izraela, gdy Żydzi powrócili z niewoli babilońskiej, by odbudować miasto. W czasach Chrystusa była ona dla Żydów powtórnie centrum kultu. Po buncie Żydów (66-70 r.n.e.) Rzymianie zorientowali się, jak ważna jest Jerozolima dla narodu żydowskiego, toteż zrównali ją z ziemią w 70 r.n.e. Przez blisko 2 000 lat Jerozolima była nadzieją Izraela na powrót do kraju, co się w końcu spełniło. [Jer 30.18-20; 31.10-14]

JEROZOLIMA DZISIAJ – MIASTO NIEZGODY

Czy spełniły się teraz nadzieje Izraelczyków? Odpowiedź brzmi oczywiście, że tylko częściowo, i to po ciągłej walce Izraela o swoje ocalenie w ciągu ostatnich 50. lat. Zajmowane przez Żydów terytorium stanowi tylko część ziemi obiecanej Abrahamowi, Izaakowi i Jakubowi. [Rdz 13.14-15] Nie zajmują oni nawet ziem, które obejmowało królestwo Salomona. Pomimo zwycięstwa w szeregu wojnach z sąsiednimi państwami zajmują niewielki obszar na wschód od Jordanu. Izrael zwrócił Półwysep Synajski Egiptowi, a Palestyńczykom zagwarantowano częściową niezależność na Zachodnim Brzegu i na terytorium Gazy. Izrael nadal otaczają wrogie, głównie muzułmańskie państwa, włączając w to Liban, Syrię, Jordanię, Egipt, Irak i Arabię Saudyjską.

Mapa Izraela ukazująca jego bezpośrednie sąsiedztwo z narodami arabskimi.

Dopiero w 1967 roku, po wojnie sześciodniowej, Izrael zdobył kontrolę nad całą Jerozolimą. W dalszym ciągu jest ona jednak przedmiotem sporu z Palestyńczykami, którzy sprzeciwiają się izraelskiemu poszerzaniu osadnictwa na wschód od miasta, które to terytorium uważają za własne. Obecność trzeciej najważniejszej islamskiej świątyni, „Kopuły Skały”, na miejscu świątyni Salomona i żydowska cześć dla „ściany płaczu”, tego co pozostało po świątyni Heroda, stanowią dwa ogniska zapalne w Jerozolimie. Obydwie strony uważają ją za swoją stolicę. Nigdy nawet nie brano pod uwagę możliwości kompromisu w tej kwestii. Jeśli uświadomimy sobie, że Jerozolima jest centrum kultu dla Kościoła rzymsko-katolickiego, ortodoksyjnego greckiego, ortodoksyjnego prawosławnego oraz wielu odłamów religii chrześcijańskiej i wszyscy oni domagają się dostępu do swoich świątyń, przekonamy się, że w rezultacie mamy tu wybuchową mieszankę religijnego fanatyzmu i rozwiązaniem może być jedynie powtórne przyjście Chrystusa.

Izrael sprawuje kontrolę nad Jerozolimą od 1967 roku, przybliżając nas do końca czasów pogan, jak to sam Jezus zapowiedział:

…drugich (Żydów) zapędzą w niewolę między wszystkie narody. A Jerozolima będzie deptana przez pogan, aż czasy pogan przeminą. [Łk 21.24]

Jezus włączył te słowa do wypowiedzianego na Górze Oliwnej proroctwa, które zapowiada czas końca, tuż przed jego powrotem:

Wtedy ujrzą Syna Człowieczego, nadchodzącego w obłoku z wielką mocą i chwałą. [Łk 21.27

Jezus powiedział, że nie tylko powstanie w tym czasie królestwo Boga, ale także:

Nie przeminie to pokolenie, aż się wszystko stanie. [Łk 21.32]

Ile lat liczy sobie jedno pokolenie? Do dzisiaj upłynęło ponad 30 lat, od kiedy Jerozolima przeszła pod kontrolę Izraela. Z pewnością powrót Chrystusa jest już bliski!

A tymczasem napięcie wywołane zagrożeniem terrorystycznym nie słabnie. Każde przedsięwzięcie, takie jak na przykład prace archeologiczne prowadzone w pobliżu świątyni, stanowi powód do dalszego konfliktu. Prorok Zachariasz zapowiedział, jak się to skończy:

W owym dniu uczynię Jeruzalem ciężkim głazem dla wszystkich ludów. Każdy, kto go spróbuje podnieść, dotkliwie się pokaleczy. Wszystkie narody się zgromadzą przeciw niemu. [Zach 12.3]

Dzień, o którym mówi tu Zachariasz, jest dniem Pana czyli dniem powrotu Jezusa Chrystusa. Prorok powtarza to określenie wielokrotnie, gdy zapowiada, jak Żydzi w końcu rozpoznają w Jezusie Mesjasza – Będą patrzeć na tego, którego przebili, i boleć będą nad nim. [Zach 12.10] Prorok mówi nam, że wówczas sam Bóg będzie sprawował kontrolę nad Jerozolimą:

W owym dniu sprawię (Bóg), że wszystkie ludy, które targnęły się na Jeruzalem, będą zniszczone. [Zach 12.9]

Kiedy czas ostatniej generacji przeminie, zobaczymy, że Jerozolima stanie się powtórnie ośrodkiem kontaktu Boga z człowiekiem. Ten kontakt będzie zgubny dla tych, co nie znają Boga, ale będzie to dzień zbawienia dla wierzących. Nie wiemy dokładnie, co podpali tę polityczną beczkę prochu. Chrześcijańscy i islamscy ekstremiści w Libanie, Syrii i Iranie ciągle występują przeciw Izraelowi i kontynuują ataki terrorystyczne. Ucisk i okrucieństwa sprzyjają nieprzejednanej wrogości w całym regionie.

Wydaje się niemożliwe, żeby „miasto pokoju” żyło zgodnie ze swoją nazwą, ale Biblia jasno stwierdza, iż Bóg sprawuje nad wszystkim kontrolę, a Jerozolima jest źrenicą jego oka. [Zach 2.12]

JEROZOLIMA W PRZYSZŁOŚCI – MIASTO CHRYSTUSA

Co więc czeka Jerozolimę w przyszłości? W Biblii znajduje się mnóstwo odniesień do jej wspaniałej roli w królestwie Boga, które Jezus ustanowi po swym powrocie na ziemię. Zacytujmy chociażby jeden fragment:

Przeciwnie, będzie radość i wesele na zawsze z tego, co Ja stworzę; bo oto Ja uczynię z Jerozolimy wesele i z jej ludu – radość. Rozweselę się z Jerozolimy i rozraduję się z jej ludu. Już się nie usłyszy w niej odgłosów płaczu ni krzyku narzekania. [Iz 65.18-19]

Ale prorocy mówią także, że Jerozolima doświadczy wielkich problemów. [Zach 14.2-3] Dopiero wtedy będzie interweniował Bóg poprzez Jezusa Chrystusa, który stanie tego dnia na Górze Oliwnej.

Złota Brama górująca nad doliną Kidron naprzeciwko Góry Oliwnej. Zamknięta od 810 r. n.e., zgodnie z tradycją ma pozostać taka aż do chwili wkroczenia do miasta Mesjasza, gdy powróci on na ziemię.

Powstanie wielkie trzęsienie ziemi i Jerozolima zostanie wzniesiona ponad sąsiednie wzgórza. [Zach 14.4-10] Po zniszczeniu i odbudowie zarówno geograficznych, jak i państwowych granic, Jerozolima stanie się rzeczywiście miastem pokoju i będzie w nim rządził Jezus, książę pokoju. Będzie ono żyć bezpiecznie, jak pisze Zachariasz. [Zach 14.11]

Prorok Ezechiel opisuje z detalami budowę nowej świątyni w Jerozolimie. [Ez 40-47] Ludzie z całego świata podążą do Jerozolimy, by tam czcić Boga, uznając jej wyjątkową pozycję miejsca spotkań wybranego przez Boga, gdzie Chrystus Król, pośrednik między Bogiem a człowiekiem, będzie miał swój tron. [Zach 14.16]

Pójdą liczne narody i powiedzą: Chodźcie, wstąpmy na górę Pańską, do domu Boga Jakubowego, niech nas nauczy dróg swoich, byśmy chodzili Jego ścieżkami, bo z Syjonu wyjdzie nauka i słowo Pańskie z Jeruzalem. [Mi 4.2]

Wówczas Jezus będzie królem królów zasiadającym na tronie Dawida w Jerozolimie, jak to zapowiedział Marii anioł Gabriel. [Łk 1.32] Jego królowanie, wraz ze świętymi, będzie trwało przez tysiąc lat.

Takie jest przeznaczenie Jerozolimy.

Niech każdy modli się wraz z psalmistą o pokój dla Jeruzalem. [Ps 122.6]

Richard Grffiths

Przetrwanie Żydów

Wszystko jest śmiertelne oprócz Żyda; wszystkie inne potęgi przeminęły, a Żyd pozostał. Co stanowi sekret jego nieśmiertelności?

Jedynie was znałem ze wszystkich narodów na ziemi, dlatego was nawiedzę karą za wszystkie wasze winy. [Amos 3.2]

Ja bowiem jestem z tobą – wyrocznia Pana – by cię wybawić. Zgotuję zagładę wszystkim narodom, między którymi cię rozproszyłem, ciebie zaś nie wyniszczę. Ukarzę cię jednak sprawiedliwie i nie ujdziesz zupełnie bezkarnie. [Jr 30.11]

W PIERWSZYM z przytoczonych powyżej cytatów znajdujemy przemyślenia odnośnie historii Żydów z ludzkiego punktu widzenia (amerykańskiego pisarza, Marka Twaina, w 1899 r.). Cytaty drugi i trzeci ukazują nam myśli Boga o wybranym przez siebie narodzie. Zarówno autor-człowiek, jak i autor piszący z inspiracji Boga, potwierdzają, że w dziejach narodu żydowskiego na przestrzeni wieków mamy do czynienia z niezwykłą historią, która wymaga niezwykłego wytłumaczenia. Ale podczas gdy pierwszy autor nie ma żadnego wytłumaczenia, pozostali dwaj twierdzą, że mają takie wyjaśnienie, dane im przez samego Boga Izraela. Kiedy przyjrzymy się historii Żydów na przestrzeni około 2 500 lat, przekonamy się, że jedynie to wytłumaczenie jest słuszne.

Najpierw cofnijmy się do dziewiątego wieku przed Chr., by się przekonać, że lud Boga nie jest już zjednoczonym królestwem; na północy znajduje się królestwo Izraela składające się z dziesięciu pokoleń. Pozostałe dwa pokolenia stworzyły na południu królestwo Judy. Nic pozytywnego nie zanotowano o władcach północnego królestwa i począwszy od mniej więcej połowy dziewiątego wieku przed Chr. Bóg zaczął ich karać, wysyłając przeciw nim z północy potężne armie Asyryjczyków. W końcu w 722 r. przed Chr. królestwo Izraela zostało całkowicie spustoszone, a jego król wraz z wielu mieszkańcami kraju zostali wzięci w niewolę do Asyrii i zastąpieni przez różnorodną ludność z innych części imperium asyryjskiego. Jednakże już wtedy reprezentanci wszystkich dwunastu pokoleń znajdowali się w królestwie południowym. Wkrótce po podziale królestwa miało miejsce kilka fal emigracji na południe tych członków dziesięciu pokoleń, którzy pragnęli nie zafałszowanego kultu Boga. Cokolwiek stało się z tymi, którzy zostali wzięci do niewoli asyryjskiej, nie jest poprawne mówienie o „zaginionych” dziesięciu pokoleniach Izraela. Reprezentanci wszystkich dwunastu pokoleń znaleźli się w południowym królestwie Judy.

KONIEC ŻYDOWSKIEGO KRÓLESTWA

Królestwo Judy istniało przez następne 136 lat. Królowie tacy jak Ezechiasz i Jozjasz próbowali nieugięcie oprzeć jego istnienie na zdrowych podstawach posłuszeństwa Bożym prawom, lecz większość ludzi pozostała obojętna wobec ich usiłowań i Bóg zdecydował, że to królestwo również musi przestać istnieć. Prorok Ezechiel skierował do ostatniego króla Judy te słowa:

A o tobie, niecny bezbożniku, władco izraelski, którego dzień nadchodzi z ostatnim twoim występkiem, tak mówi Pan Bóg: Zdejm zawój, usuń koronę! Wszystko będzie inne: co jest małe, zostanie wywyższone, a to, co wysokie, poniżone. Ruinę, ruinę z ciebie uczynię taką, jakiej nigdy nie było, dopóki nie przyjdzie ten, do którego należy sąd i któremu go przekażę. [Ez 21.30-32]

(Proszę zwrócić uwagę na obietnicę zawartą w ostatnich słowach tego cytatu; nadal oczekujemy jej wypełnienia się.)

Do tego czasu dominującą siłą na Środkowym Wschodzie był Babilon pod przywództwem swego wielkiego króla Nabuchodonozora. W 586 roku przed Chr. jego wojska spustoszyły Izrael, zajęły Jerozolimę i zniszczyły jej świątynię. Król i jego książęta oraz wielu mieszkańców miasta zostali zabrani do Babilonu. Ale chociaż, jak powiedział Ezechiel, był to chwilowo koniec królestwa, to z pewnością nie miał to być koniec narodu. W 539 roku przed Chr. Babilon uległ Persom, którzy natychmiast dali uprowadzonym do niewoli ludziom szansę powrotu do ich własnych ziem. Wielu Żydów powróciło, odbudowano mury Jerozolimy i świątynię, ale Izrael pozostał „państwem marionetkowym”.

TYMCZASOWE ODRODZENIE

W 330 roku przed Chr. Persowie zostali podbici przez armię grecką dowodzoną przez Aleksandra Wielkiego, lecz siedem lat później władca ten zmarł, mając zaledwie 33 lata. Nie miał on następcy i imperium zostało podzielone pomiędzy jego dowódców. Seleucydzi w Syrii na północy i Ptolemeusze w Egipcie na południu stali się dominującymi potęgami i Izrael w znacznym stopniu cierpiał na skutek konfliktu pomiędzy tymi dwiema dynastiami. Sprawy osiągnęły swój punkt kulminacyjny w okresie panowania króla seleudzkiego Antiocha IV (Epifanesa), który od 168 roku przed Chr. usankcjonował ostre i brutalne prześladowania religijne aż po wprowadzenia składania pogańskich ofiar i prostytucji w świątyni jerozolimskiej. W okresie panowania Machabeuszy Żydzi wzniecili zwycięskie powstanie i przez pewien czas cieszyli się okresem niepodległości i dobrobytu, dopóki nie ulegli rosnącej potędze Rzymu. (Wszystko to zostało przewidziane tak dokładnie przez proroka Daniela, że krytycy usiłowali na próżno datować jego proroctwa na czas po tych wydarzeniach.)

W 40 roku przed Chr., pod rządami Rzymu, Herod Wielki został ustanowiony królem Żydów (chociaż nie był uznany za takiego przez Boga ani przez Jego lud) i przez następne 100 lat Żydami rządzili różni członkowie jego rodziny. Pomimo jego prób zjednania sobie ludzi przez wybudowanie wspaniałej świątyni w Jerozolimie, Herodowi Wielkiemu nigdy nie wybaczono zgładzenia potomków Machabeuszy.

OSTRZEŻENIE JEZUSA

W okresie panowania Heroda żył Jezus, który wędrował po ziemi Izraela, głosząc dobrą nowinę o królestwie Boga. Żydzi traktowali go tak samo jak swoich poprzednich proroków i Jezus dodał swoje słowa do słów proroków, ostrzegając Żydów przed konsekwencjami ich buntowniczej postawy:

Skoro ujrzycie Jerozolimę otoczoną przez wojska, wtedy wiedzcie, że jej spustoszenie jest bliskie…Będzie to bowiem czas pomsty, aby się spełniło wszystko, co jest napisane.
Biada brzemiennym i karmiącym w owe dni! Będzie bowiem wielki ucisk na ziemi i gniew na ten naród: jedni polegną od miecza, a drugich zapędzą w niewolę między wszystkie narody. A Jerozolima będzie deptana przez pogan, aż czasy pogan przeminą. [Łk 21.20-24]

(Zwróćmy uwagę na ograniczenie czasu przeznaczonego na zagładę królestwa. Słowa Jezusa doczekały się strasznego wypełnienia.)

TRAGEDIA ROKU 70 PO CHR.

W dużej mierze sprowokowani przez Rzymian, w 70 r. po Chr. Żydzi wzniecili powstanie. Rzym wysłał armię składającą się z 60 000 mężczyzn celem zduszenia rewolty. W rezultacie zaciekłego oporu Żydów, połączonego z fanatyczną niezgodą wśród nich samych, bardzo wielu z nich straciło życie. Gdy rzymskie oddziały zagarnęły cały kraj, około 100 000 Żydów straciło życie, a 40 000 zostało wysłanych do Rzymu jako niewolnicy. Ale terror osiągnął największe rozmiary w samej Jerozolimie i wokół niej. Ponad milion Żydów zmarło, wielu z powodu głodu. Ogromna ich liczba została ukrzyżowana pod murami otaczającymi miasto. Pozostałe 100 000 ludzi uwięziono i wielu z nich zginęło na arenach Rzymu.

Łuk Tytusa w Rzymie, ukazujący menorę wynoszoną jako zdobycz przez zwycięskich rzymskich żołnierzy

Józef, żydowski dowódca w owym czasie, który został uwięziony przez Rzymian, relacjonuje te wydarzenia z wielką dokładnością i zauważa, że Bóg potępił cały naród i wykorzystał każdy czyn, który przedsięwzięli, by się uratować, dla ich zagłady. (Wojna Żydowska, rozdz. 13) Oblężenie miasta zakończyło się w 70 roku po Chr. całkowitym zburzeniem świątyni. Prorocze słowa Jezusa wypełniły się w straszny sposób. Jakieś 1 500 lat przed tymi wydarzeniami Mojżesz zapowiedział je z makabrycznymi detalami. [Pwt 28.40-57]

Pomimo tych przerażających doświadczeń w 132 roku n.e. Żydzi, pod przywództwem Bar Kochby, ponownie wzniecili powstanie. Bezwzględnie rozprawił się z nimi imperator Hadrian. Żydzów wygnano z Jerozolimy, która została zaorana jak pole [Mi 3.12], a prawie cały kraj pozbawiony ludności izraelskiej i nazwany Syrio-Palestyną.

ŻYD TUŁACZ

Tak zaczęła się zdumiewająca historia Żydów będących w rozproszeniu; lud bez ziemi, religia bez głównego miejsca kultu. Przez dziewiętnaście stuleci Żydzi wędrowali, przeganiani z jednego kraju do drugiego przez uprzedzenia i przesądy, pozbawieni podstawowych ludzkich praw, zmuszani do życia w gettach miast Europy, narażeni na częste ataki i rabunki. Katalog przestępstw skierowanych przeciw Żydom jest strasznym oskarżeniem tak zwanej chrześcijańskiej cywilizacji Zachodu. A jednak Żydzi przetrwali, różniąc się rysami twarzy, ubiorem, obyczajami, a przede wszystkim swą religią. Żydzi zachowali swą odmienność od sąsiadów, ludzie niezwykli, znienawidzeni, którymi pogardzano lub którym zazdroszczono z powodu ich czasami zdumiewających osiągnięć intelektualnych i artystycznych.

Scena z polskiego getta w XVII w. To tylko jeden z narodów, pośród których Żydzi doświadczyli podobnych prześladowań i złego traktowania.

Nie ma w historii świata drugiej mniejszości narodowej, która doświadczyłaby podobnych prześladowań przez tak długi okres czasu i która by przetrwała. Gdzie są dzisiaj dawni wrogowie i ciemięzcy Izraela –Filistyńczycy, Edomici czy Chetyci? Gdzie są obecnie wielkie imperia, takie jak Asyria i Babilon, które spustoszyły Ziemię Świętą, gnębiąc i rozpraszając jej mieszkańców? Wszystkie zniknęły, ich przelotne miejsce na kartach historii znaczą tylko rozsypujące się pomniki ich wielkich ongiś cywilizacji. Około 3 500 lat temu Mojżesz zapowiedział to wszystko z wielką dokładnością:

Wywołasz grozę, wejdziesz do przysłowia i w pośmiewisko u wszystkich narodów, do których zaprowadzi cię Pan. Nie zaznasz pokoju u tych narodów ani stopa twej nogi tam nie odpocznie. Da ci tam Pan serce drżące ze strachu, oczy wypłakane z tęsknoty i duszę utrapioną. [Pwt 28.37,65]

NAJCIEMNIEJSZA GODZINA PRZED ŚWITEM

Ale jeszcze gorsze miało dopiero nadejść, o wiele gorsze. Wkrótce po zakończeniu pierwszej wojny światowej wzrósł w Europie antysemityzm. W 1933 roku Adolf Hitler został Kanclerzem Niemiec. Głosił on antysemityzm przez wiele lat i teraz nie wahał się użyć swej władzy, by wprowadzić te przekonania w życie. Około 250 000 Żydów uciekło z Niemiec, ale do 1941 roku armia Hitlera okupowała prawie cała Europę. Żydów zabrano ze wszystkich okupowanych krajów i zgromadzono w obozach koncentracyjnych na terenie Niemiec i Polski. Niemcy zamordowali ponad sześć milionów Żydów, wielu spośród nich zagazowali w komorach gazowych. Wśród wszystkich przerażających zdarzeń w historii Żydów niczego nie można porównać z holokaustem.

I znowu słowa Mojżesza krzyczą przerażającą prawdę:

Życie twe będzie u ciebie jakby w zawieszeniu: będziesz drżał dniem i nocą ze strachu, nie będziesz pewny życia. Rano powiesz: Któż sprawi, by nadszedł wieczór, a wieczorem: Któż sprawi, by nadszedł poranek – a to ze strachu, który twe serce będzie odczuwać na widok, jaki stanie przed twymi oczami. [Pwt 28.66-67]

ODRODZENIE I POWRÓT

Jednak pojawiło się światło na końcu tego najciemniejszego tunelu w historii Żydów. Czekała oto ziemia, by ją wziąć w posiadanie, ziemia przyrzeczona przez Boga 4 000 lat wcześniej. Ale istniały też przeciwności.

W 1917 roku miały miejsce dwa wydarzenia, które wprowadziły na scenę Wielką Brytanię. Rząd brytyjski wydał deklarację Balfoura stwierdzającą, że patrzy „z przychylnością na ustanowienie w Palestynie siedziby dla narodu żydowskiego i dołoży wszelkich starań, by ułatwić osiągnięcie tego celu”. W tym samym roku oddziały brytyjskie stanęły w Palestynie, wypierając ostatecznie Turków i wkraczając do Jerozolimy. W 1922 roku Brytyjczycy uzyskali mandat Ligi Narodów uprawniający do administrowania Palestyną. Przez 40 lat płynął strumień Żydów powracających na tę ziemię i w 1922 roku w Palestynie znajdowało się ich 84 000. Do 1939 roku liczba ta wzrosła do 450 000. Następnie Wielka Brytania, by ułagodzić Arabów, wprowadziła surowe restrykcje odnośnie dalszej imigracji Żydów. Po drugiej wojnie światowej i holokauście żądano, by umożliwić większej liczbie Żydów powrót do kraju. Brytyjczycy oparli się tej presji do tego stopnia, że posunęli się nawet do zawrócenia statków wyładowanych żydowskimi uchodźcami z Europy, gdy ci dopłynęli do brzegów ich ziemi obiecanej. W obliczu zamieszek i przelewu krwi w Palestynie, Brytyjczycy zrzekli się swego mandatu 15 maja 1948 roku. Izrael natychmiast ogłosił się niepodległym państwem i otworzył swe granice dla wszystkich Żydów i nieograniczonej imigracji.

Ten powrót Żydów do swojej ziemi został przewidziany ponad 100 lat wcześniej przez ludzi studiujących Biblię na podstawie słów proroków Izraela:

Oto nadchodzą dni – wyrocznia Pana – kiedy zasieję dom Izraela i dom Judy nasieniem ludzi, nasieniem zwierząt. Tak samo jak czuwałem nad nimi, by wyrywać i obalać, burzyć, niszczyć i sprowadzać nieszczęście, tak samo będę nad nimi czuwał, by budować i sadzić – wyrocznia Pana. [Jr 31.27-28]

Prorok Ezechiel przewidział godny uwagi rozwój kraju, co miało miejsce po jego przejściu pod kontrolę Izraela:

Wy jednak, góry izraelskie, wypuszczać będziecie swoje gałęzie i przynosić owoc memu ludowi izraelskiemu, albowiem wróci on niebawem. Bo oto przychodzę do was i zwracam się do was: będą was uprawiać i obsiewać. Rozmnożę na was ludzi, cały dom Izraela i miasta będą zamieszkane, i ruiny będą znowu odbudowane. [Ez 36.8-10]

Obecnie w Izraelu mieszka około 5 milionów Żydów, z których większość powróciła z różnych części świata.

WALKA O PRZETRWANIE

Kiedy Izrael ogłosił swoją niepodległość w 1948 roku, daleko było do końca jego kłopotów. Natychmiast został on zaatakowany przez sąsiednie kraje arabskie. Cierpiąc na całkowity brak nowoczesnej broni, kilkaset tysięcy Żydów stawiło opór gwałtownemu atakowi milionów dobrze uzbrojonych Arabów. I znów Izrael przetrwał. Było to powszechnie uważane za cud; z pewnością była w tym ręka Boga. Arabowie kontynuowali swe prowokacje w stosunku do Izraela, ogłaszając zamiar jego zniszczenia. W 1956 roku Izraelczycy wzięli sprawę w swoje własne ręce i zaatakowali wojska egipskie na półwyspie Synaj, zmuszając je do wycofania nad Kanał Sueski. W 1967 roku Arabowie zaatakowali powtórnie. W tym czasie Izraelczycy posiadali czołgi i samoloty, lecz siły arabskie przewyższały ich ponad trzykrotnie. A jednak w ciągu sześciu dni Izraelczycy odparli Arabów, zajmując Zachodni Brzeg rzeki Jordan, łącznie z całą Jerozolimą (po raz pierwszy od 1 900 lat), obszarem Gazy i Półwyspem Synajskim. Następny atak Arabów w 1973 roku był równie nieudany. W czasie napaści Iraku na Kuwejt na przełomie 1990/91 roku, na Izrael zostały wystrzelone rakiety scud, ale, pod presją Ameryki, Izrael nie odpowiedział na ten atak.

W marcu 1979 roku został podpisany traktat pokojowy pomiędzy Izraelem i Egiptem, a w 1993 roku osiągnięto porozumienie w Oslo między Izraelem a Organizacją Wyzwolenia Palestyny, torując drogę samorządności Palestyńczyków. To doprowadziło do wielkich napięć pomiędzy samymi Żydami i w rezultacie do zamachu na premiera Rabina w listopadzie 1995 roku. Zarówno w Izraelu, jak i wśród państw arabskich, istnieją potężne siły przeciwne jakiemukolwiek układowi pokojowemu. Nie jest zadaniem tego artykułu wynotowanie wszystkiego, co Izrael powiedział czy uczynił. Chodzi nam jedynie o to, by ukazać zdumiewające przetrwanie Żydów w ciągu 2 500 lat ich niespokojnych dziejów oraz ich nawet bardziej niezwykłe odrodzenie i powrót do swej ziemi w ciągu ostatnich 50 lat –ziemi obiecanej im przez Boga prawie 4 000 lat temu.
Jak napisaliśmy, niektóre państwa arabskie dążą do wytworzenia pocisków jeszcze dalszego zasięgu oraz wzbudzającej największe przerażenie broni chemicznej i biologicznej. Perspektywy na najbliższą przyszłość wyglądają ponuro, ale jest to temat artykułu kończącego tę broszurę.

PODSUMOWANIE

Zaczęliśmy ten artykuł od trzech cytatów; jednego z wypowiedzi amerykańskiego pisarza, szukającego przyczyny przetrwania Żydów mimo ich niespokojnych dziejów, a dwa były słowami izraelskich proroków, przekazujących nam Boże wytłumaczenie nieśmiertelności Żydów. Uważamy, że przyglądając się historii Żydów trwającej około 2 500 lat, zauważymy, że jedynie takie wyjaśnienie jest zgodne z faktami. Wierzymy, że dowiedliśmy słuszności takiego twierdzenia, na ile jest to możliwe w tak krótkim, skondensowanym przeglądzie powyższego tematu.

Eric Toms

Żydzi jako naród

NARODZINY NARODU

NARODZINY Izraela jako narodu były, jak wiele narodzin, radosnym wydarzeniem po długim i trudnym porodzie. Żydzi weszli do Egiptu pod przywództwem Jakuba i jego dwunastu synów jako jedna rodzina składająca się z około 70 mężczyzn oraz ich żon. Gdy ich liczba się zwiększała, zaczęli być postrzegani przez Egipcjan jako zagrożenie dla bezpieczeństwa kraju. W konsekwencji tego uczyniono z nich niewolników, ale nadal ich liczba wzrastała, aż stali się populacją liczącą około dwóch milionów ludzi. Tworzyli oni dwanaście pokoleń, potomków dwunastu synów Jakuba.

Wyjście z Egiptu miało miejsce około 1 300 r. przed Chr. i żaden współcześnie istniejący naród nie może udowodnić swych starożytnych początków w tak odległej przeszłości, nawet Egipcjanie. Dzisiejsi mieszkańcy Egiptu nie są potomkami Egipcjan z czasu Exodusu, w większości mają semickie pochodzenie. O ile nie wszyscy historycy zgadzają się co do dokładnej daty Wyjścia, to są zgodni, że Izrael był uciskany, będąc w Egipcie, i uciekł z towarzyszeniem zdarzeń tak zdumiewających, iż wryły się one na zawsze w ich pamięć. [John Bright, A History of Israel, SCM Press] Stało się to pod przywództwem Mojżesza, wielkiej postaci w historii Izraela, człowieka wyznaczonego przez Boga i wyposażonego w boską moc w tym właśnie celu. Przez niego Bóg zażądał od faraona, króla Egiptu: Wypuść mój lud [Wj 5.1], potwierdzając, że są oni Bożym ludem.

Wydarzenia te są opisane dokładnie w Księdze Wyjścia, gdzie czytamy, jak dziesięć plag rzuciło Egipt na kolana. Ucieczka Hebrajczyków i przejście suchą nogą Morza Czerwonego, podczas gdy goniący ich Egipcjanie zostali schwytani w pułapkę i utonęli, są tu opisane w bardzo obrazowy sposób. Tylko szereg cudów mógł sprawić, że taka niezdyscyplinowana zgraja niewolników była w stanie uciec i przeciwstawić się najpotężniejszej na świecie nacji tamtych czasów; przetrwać w tak wielkiej liczbie przez czterdzieści lat w pustynnych warunkach i pójść dalej, by wziąć w posiadanie ziemię obiecaną im w przymierzu Boga z Abrahamem.

PRAWO MOJŻESZA

Po ucieczce z Egiptu Bóg przyprowadził swój lud pod górę Synaj, gdzie otrzymali, jak się je określa, Prawo Mojżesza. Właściwie było to Prawo Boga, Mojżesz był tylko „rzecznikiem” Boga. Był to zarówno cywilny, jak i religijny kodeks prawny, regulujący wzajemne stosunki pomiędzy ludźmi, stosunki w grupie i czczenie przez Żydów Boga. W czasie ich wędrówki na pustyni oddawanie czci Bogu skupiało się wokół przenośnego tabernakulum, wznoszonego i rozmontowywanego przez Lewitów podczas przemieszczania się z jednego miejsca na drugie. Wśród wyposażenia tego tabernakulum znajdowała się sześcioramienna menora czy też świecznik (pokazany poniżej), która stała się symbolem tego narodu, chociaż oryginał zaginął dawno temu. W Nowym Testamencie mówi się, że zarówno tabernakulum, jak i ofiary ze zwierząt były w znacznym stopniu symboliczne, wskazując na zbawcze dzieło Jezusa Chrystusa.

Prawo Mojżesza było niezwykłym przykładem prawodawstwa, przewyższającym o wiele prawa sąsiednich nacji, wskazując jasno na jego boskie pochodzenie i zamiar Stworzyciela, by Jego lud był święty i prawy. W Nowym Testamencie napisano, że było ono święte, sprawiedliwe i dobre [Rz 7.12], chociaż, nie tak jak Prawo Chrystusa, samo przez się nie mogło dać życia wiecznego. W Nowym Testamencie czytamy również, że wypełniło się ono w Chrystusie i wówczas jego rola została spełniona. Dlatego też nie ma ono żadnego prawnego znaczenia dla uczniów Chrystusa, chociaż jako dzieło Bożego umysłu nadal zawiera wiele cennych nauk.

Jest w modzie obecnie, uważanie przez biblijnych krytyków Prawa Mojżesza za zbyt surowe. Jednakże ludzie zaczynają rozumieć, iż Prawo Mojżeszowe wypełnia potrzebę surowego karania przestępstw, czego nie czyni współczesne prawo. Słyszymy obecnie coraz częściej nawoływanie, by nasze dzieci były uczone dziesięciu przykazań, by poznały różnicę między dobrem a złem. Dziesięć przykazań było istotą Prawa Mojżeszowego. [Wj 20.1-17]; Pwt 5.6-21] To prawda, że Prawo mówi konkretnie: Oko za oko, ząb za ząb [Wj 21.24], ale w taki sposób się mówiło, że kara powinna być adekwatna do przestępstwa, podstawowy wymóg każdego sprawiedliwego prawa, w tym też prawa każdego istniejącego dzisiaj państwa. Jednakże nie wykluczało to bynajmniej korzystania z prawa łaski wówczas, tak jak i to czyni prawo obecnie.

DO ZIEMI OBIECANEJ

Spod góry Synaj Izraelici wyruszyli w kierunku ziemi obiecanej w przymierzu, które Bóg zawarł z Abrahamem. Z powodu i nieposłuszeństwa oraz braku wiary Bóg nie pozwolił im wejść do niej od razu i skierował ich powtórnie na pustynię, gdzie wedrowali przez 40 lat, zanim nie zmarła cała jedna generacja Izraelczyków. Gdy powtórnie stanęli u granic ziemi obiecanej, Mojżesz, pod wpływem Boga, wypowiedział godne uwagi proroctwo. Wygłosił wobec nich serię błogosławieństw, o ile pozostaną wierni Bogu, oraz serię przekleństw czy zapowiedzi cierpień, jeśli Boga opuszczą. Izraelczycy opuścili Boga i nieszczęścia, zapowiedziane w tym proroctwie, wypełniły się,wzbudzając grozę, jak to pokazują późniejsze artykuły w tej publikacji. Proroctwo to znajduje się w rozdziale 28 Księgi Powtórzonego Prawa, gdzie czytamy na przykład:

Pan cię rozproszy pomiędzy wszystkie narody, od krańca do krańca ziemi, Nie zaznasz pokoju u tych narodów. Da ci tam Pan serce drżące ze strachu, oczy wypłakane z tęsknoty i duszę utrapioną. Życie twe będzie u ciebie jakby w zawieszeniu: będziesz drżał dniem i nocą ze strachu, nie będziesz pewny życia. [Pwt 28.64-66]

Słowa te przypominają nam, że im większym zaszczytem Bóg obdarza dana osobę czy naród, tym surowsze są konsekwencje, gdy obdarowani zawiodą; im ktoś jest wyżej, tym większy jego upadek. Tu znajduje się wyjaśnienie strasznych doświadczeń, które przechodzą Żydzi na przestrzeni wieków, aż po przerażające wydarzenia holokaustu w czasie drugiej wojny światowej.

OKUPACJA ZIEMI OBIECANEJ

Mojżesz zmarł na granicy ziemi obiecanej i ciężar wprowadzenia następnej generacji do ich dziedzictwa spoczął na Jozuem. Nie powinniśmy czuć dużej sympatii do narodów wysiedlonych przez Izrael. Byli to źli ludzie, oddający cześć bożkom, posuwając się w tym nawet do składania swym bożkom w ofierze własnych dzieci.
Byli oni też całkowicie niemoralni i Mojżesz rzekł do Izraelitów:

Nie dzięki twojej sprawiedliwości ani prawości serca twojego ty przychodzisz wziąć ich kraj w posiadanie, lecz z powodu niegodziwości tych ludów Pan, Bóg twój, wypędził je przed tobą, a także aby dopełnić słowa przysięgi danej twoim przodkom: Abrahamowi, Izaakowi i Jakubowi. [Pwt 9.5]

Jednakże Izrael nigdy nie usunął całkowiecie tych narodów, które później okazały się być cierniem w boku Bożego ludu, zarówno z militarnego jak i politycznego punktu widzenia oraz ze względu na ich niszczący wpływ na religię i moralność Izraela.

Następny okres w dziejach Izraela nazywa się czasem Sędziów. Po śmierci Jozuego Izrael nie miał przywódcy przez około 150-200 lat. Sędziowie byli w niektórych przypadkach lokalnymi sędziami czy urzędnikami. Był to okres, kiedy Izrael umocnił swoje posiadanie w Ziemi Obiecanej, chociaż był to również czas wielkich utrapień, gdyż był on nękany przez sąsiadujace z nim narody. Epoka ta miała okresy anarchii, politycznej i religijnej, czas ujęty w słowach, które stały się przysłowiem, kiedy nie było króla w Izraelu. Każdy czynił to, co było słuszne w jego oczach.[Sdz 21.25] To się skończyło, kiedy lud zażądał od Samuela, ostatniego Sędziego, by mieli króla, człowieka, jak wszystkie narody wokół nich. Bóg zadośćuczynił ich żądaniu i wyznaczył Saula na pierwszego króla Izraela.

MONARCHIA

Zawsze było zamiarem Boga, by naród izraelski miał w końcu króla-człowieka, lecz król ten miał być z pokolenia Judy, jak to widzimy w proroczych błogosławieństwach pokoleń przez Jakuba (czy Izraela), ojca narodu:

Nie zostanie odjęte berło od Judy ani laska pasterska spośród kolan jego, aż przyjdzie ten, do którego ono należy, i zdobędzie posłuch u narodów! [Rdz 49.10]

Pierwszy królem według zamiaru Boga był Dawid, który pochodził z królewskiego pokolenia Judy. W okresie, gdy Izrael domagał się króla, był on chłopcem, zbyt młodym i nie posiadającym wystarczającego doświadczenia, by objąć tron, więc w międzyczasie wyznaczonym królem był Saul z pokolenia Beniamina. Żądania ludu były zatem przedwczesne i to zasmuciło sprawiedliwego Samuela, ale w odpowiedzi na jego modlitwę, Bóg rzekł:

Wysłuchaj głosu ludu we wszystkim, co mówi do ciebie, bo nie ciebie odrzucają, lecz Mnie odrzucają jako króla nad sobą. [1 Sam 8.7]

Mamy tu dowód, że Izrael był królestwem Boga na Ziemi i nawet kiedy Bóg dał im królów, nadal zachował nad wszystkim kontrolę, a królowie mieli powiedziane, że zasiadają na tronie Pańskim. [1 Kr 28.5;29.23]

Kiedy Saul zginął w bitwie z Filistyńczykami, w owym czasie arcywrogiem Izraela, królem został Dawid. Był on również wielkim wojownikiem i w czasie swych rządów zdobył Jerozolimę, uczynił ją stolicą, a królestwo osiągnęło punkt szczytowy swej potęgi około 1000 roku przed Chr.

Na mapie pokazany jest zasięg tego królestwa i zasięg terytorium obiecanego Abrahamowi. [Rdz 15.18] Można się przekonać, że Izrael nigdy nie zajął całego tego obszaru. Całkowite wypełnienie się obietnicy nadal jest kwestią przyszłości. W okresie rządów syna Dawida, Salomona, królestwo cieszyło się pokojem i dostatkiem, jakich nie było nigdy potem w okresie monarchii. Był to cień czy wzór pokoju, jaki nastanie na świecie w przyszłym królestwie Boga na Ziemi, jak to opisuje Psalm 72.

BOŻA OBIETNICA DLA DAWIDA

Kiedy Dawid królował w Jerozolimie, Bóg dał mu ważną obietnicę, która streszcza Jego plan związany z Panem Jezusem Chrystusem. Obietnica brzmiała, że Dawid będzie miał „nasienie”, czyli potomka, który zasiądzie na jego królewskim tronie utwierdzonym na wieki. [2 Sam 7.12-16] To nie mogłoby się odnosić oczywiście jedynie do Salomona z kilku powodów:

* królestwo Salomona nie trwało wiecznie, jak nakazuje obietnica, [wers 13]

* Bóg nie był ojcem Salomona w dosłownym tego słowa znaczeniu, [wers 14]

* życzliwość Boga dla Salomona została od niego cofnięta, kiedy został zwiedziony przez wiele żon obcej narodowości, [por. wers 15 z 1 Krl 11.1]

* późniejsi prorocy Izraela uznali, iż nie zostały one spełnione za ich dni, kiedy Salomon już dawno zszedł z tego świata. [Iz 9.6-7; 11.1-4, Jesse był ojcem Dawida]

Jednakże odnoszą się one w Nowym Testamencie do Pana Jezusa Chrystusa. Na przykład w zwiastowaniu anioła Marii, że będzie miała syna i nada mu imię Jezus, czytamy:

Będzie On wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego praojca, Dawida .Będzie panował nad domem Jakuba na wieki, a Jego panowaniu nie będzie końca.[Łk 1.32-33]

To jeden z kilku fragmentów Nowego Testamentu, które łączą Jezusa z obietnicą daną Dawidowi. [zob. też np. Dz 2.30] Inne ustępy pokazują, iż królestwo Jezusa będzie rozciągać się na cały świat, nie tylko na obszarze poprzedniego królestwa Izraela. [Obj 11.15]

PODZIAŁ KRÓLESTWA

Po śmierci Salomona dziewięć i pół spośród pokoleń Izraela zbuntowało się i ustanowiło oddzielne królestwo na północy. To królestwo stało się znane jako królestwo Izraela albo Efraima, biorąc nazwę od najważniejszego pokolenia, ze stolicą w Samarii, około 60 km na północ od Jerozolimy. Pozostałe dwa i pół pokolenia pozostawiły tron w rękach potomków Dawida i byli znani jako królestwo Judy ze stolicą w Jerozolimie. Centrum kultu Boga znajdowało się w Jerozolimie, co stanowiło problem dla przywódców państwa północnego. Obawiali się, że udawanie się ludności z północy do Jerozolimy dla oddania czci Bogu może spowodować ich odwrócenie się od potomków Judy. Jeroboam, pierwszy władca północnego królestwa, „rozwiązał” problem, ustanawiając alternatywną bałwochwalczą religię. Z powodu tego haniebnego czynu był on potem znany jako Jeroboam, syna Nebata, który doprowadził Izraela do grzechu,[1 Krl 22.52] chociaż oczywiście ludzie, którzy tak ślepo byli mu posłuszni, także w dużym stopniu ponosili za to winę. Od tego czasu historię północnego królestwa nieprzerwanie cechuje bałwochwalstwo, dopóki Bóg nie spowodował jego zagłady przez Asyryjczyków 200 lat później (wówczas mówi się o tym królestwie jako o dziesięciu pokoleniach Izraela oraz o dwóch pokoleniach Judy).

Południowe królestwo Judy przetrwało około 300 lat po buncie pokoleń północnych, z okresami narodowej pobożności, zaprowadzonej przez takich królów jak Ezechiasz i Jozjasz, przeplatającymi się z okresami bezbożności. Moralność Izraelczyków podupadała coraz bardziej, aż i to królestwo dostało się w niewolę Babilończyków za króla Nabuchodonozora około 586 roku przed Chr.

Tak więc, kiedy Izraelczycy czcili Boga i mu wiernie służyli, cieszyli się błogosławieństwem życia w pokoju i bezpieczeństwie, ale gdy byli nieposłuszni, mimo że Bóg był bardzo cierpliwy, przyszedł czas, kiedy musieli zostać ukarani, dokładnie tak jak zapowiedział Mojżesz w swych proroczych słowach znajdujących się w Księdze Powtórzonego Prawa rozdz. 28.

Następny artykuł mówi o wiele mówiącym przetrwaniu Żydów w czasie ich długiej historii rozproszenia i prześladowań.

Keith Deadman

Dlaczego Bóg wybrał Żydów?

BÓG DOKONUJE WYBORU

GDZIEKOLWIEK ŻYJEMY na tym świecie, zdajemy sobie sprawę z niezliczonej ilości gwiazd i planet we wszechświecie. Szacuje się, że w naszej galaktyce znajduje się 100 miliardów gwiazd. Mówi się, że gwiazdozbiór Andromedy, dwa miliony lat świetlnych od Ziemi, zawiera dwa razy tyle gwiazd, ile jest w naszej galaktyce. Istnieje niezliczona ilość innych galaktyk. Liczba gwiazd i planet jest tak ogromna, że nie jesteśmy sobie w stanie tego po prostu wyobrazić.

Nasza planeta, Ziemia, jest bardzo mała w porównaniu z kolosalnym obszarem wszechświata i ogromem innych planet. Pomimo jej małości Bóg spowodował, że Ziemia pod każdym względem była odpowiednia, by udźwignąć ciężar życia w jego miliardach form. To Bóg wybrał Ziemię. Naukowcy nie znają żadnej innej planety zdolnej do podtrzymania życia, jakie wszyscy znamy.

Biblia mówi, że to Bóg podjął decyzję o stworzeniu pierwszej pary ludzi, Adama i Ewy. Relacja z tego wydarzenia jest odpowiednio udokumentowana w Księdze Rodzaju. W jakieś 1 650 lat po stworzeniu ludzie żyjący na Ziemi stali się tak źli, że Bóg zdecydował o zakończeniu przedwcześnie ich życia. Któż nie słyszał o Noem i potopie? Okazało się, że tylko osiem osób zasługiwało na uratowanie ze wszystkich ludzi żyjących w tamtym czasie. Był to wybór Boga. Tylko sam Bóg może zdecydować, co uczynić z tym, co stworzył. To On podejmuje decyzje i nie tylko je podejmuje, Bóg zawsze miał plan odnośnie Ziemi i jej populacji. Biblia nam to wyjaśnia.

KIM JEST NARÓD „WYBRANY”?

Kiedy mówimy o „wybranej” rasie czy narodzie, wielu ludzi automatycznie myśli o Żydach. Na początku drugiej wojny światowej żyło na świecie około 18,5 miliona Żydów. Obecnie, po holokauście, który ich zdziesiątkował, szacuje się, iż na sześć miliardów ludności świata przypada tylko jakieś 13 milionów Żydów. Jeśli brać pod uwagę wyłącznie ich liczbę, to jest ona nieznaczna, ale liczby nie są ważne. Tylko pomyśl o naszej Ziemi; taka mała i jedna z niezliczonej ilości gwiazd i planet.

Musimy postawić kilka pytań. Co było takiego niezwykłego w Żydach? Co uczynili, by zasłużyć na status „narodu wybranego”? Bóg mógł wybrać którąkolwiek inną nację żyjącą wówczas, gdy podejmował decyzję – ale nie wybrał! Czy uczynili coś szczególnego, by zasłużyć na miano „ludu wybranego”? Czy jest możliwe dla Boga, by zmienił zdanie i wybrał inny naród? Narzuca się tu pytanie – który inny naród wybrałby Bóg spośród wielu nacji świata?

NARÓD ŻYDOWSKI

Jeśli nie byłoby to opisane w Bożym Słowie, Biblii, wiedzielibyśmy niewiele o historii Żydów. Wszyscy wiemy, że mówi się tam o Żydach jako o „narodzie wybranym”. Jednakże bardzo niewiele ludzi wie, czy sami Żydzi rościli sobie do tego prawo, czy też prawdziwą jest opinia, że to rzeczywiście Bóg ich wybrał! [Wj 4.22; Pwt 4.30-40; 7.2-13; 14.2]

Niestety, jedno jest oczywiste. Nikt dzisiaj – oprócz tych, którzy studiują Stary i Nowy Testament – nie jest w stanie pojąć wybranie Żydów przez Boga. Dlaczego ich – dlaczego nie nas? Ogólnie mówiąc, słusznie czy nie, Żydzi nie są powszechnie lubiani. W rzeczywistości ogromna większość ludzi, jak by się wydawało, postrzega ich jako problem. Prawie w każdej gazecie można przeczytać, że naród izraelski zawsze wydaje się być w kłopocie. Wydaje się, jak gdyby Żydzi niczego nie potrafili zrobić właściwie. Taki wybór! Oto pięćdziesiąt lat po narodzinach ich państwa, zdają się mieć większe problemy, niż kiedykolwiek. Wciąż są w konflikcie z Palestyńczykami; wydaje się, że nie mogą go rozstrzygnąć zadowalająco dla siebie i całego świata.

To gdzie mamy się udać po pomoc w zrozumieniu wyboru Żydów przez Boga? Człowiek studiujący Biblię ma tylko jedno źródło pomocy.

BIBLIA

Dlaczego sięgać do Biblii? Przede wszystkim dlatego, że można na niej całkowicie polegać. Zajmuje się ona historią Żydów, narodem izraelskim i poddaje go odpowiednio sprawiedliwej krytyce. Warto zauważyć, że Biblia jest Słowem Boga; to On sam kontrolował, co zostało w niej napisane. To oznacza, iż wszystko, co zostało tu powiedziane o Żydach, jest zarówno prawdziwe, jak i sprawiedliwe. Poza tym, jest On ich Bogiem! Co więc mówi Bóg o tych ludziach? By się dowiedzieć, skąd się wywodzą, musimy powrócić do Księgi Rodzaju, pierwszej księgi w Biblii. Tutaj możemy poznać „źródło” Bożego wyboru w przyrzeczeniach danych przez Boga przodkowi Żydów, Abrahamowi. W opinii Boga Abraham był człowiekiem sprawiedliwym i całkowicie godnym zaufania. [Jk 2.23; Iz 41.8;Hbr 11.8-19]

Bóg rzekł do Abrahama:

Wyjdź …… do kraju, który ci ukażę. Uczynię bowiem z ciebie wielki naród, będę ci błogosławił i twoje imię rozsławię: staniesz się błogosławieństwem. Przez ciebie będą otrzymywały błogosławieństwo ludy całej ziemi. Spójrz przed siebie………cały ten kraj, który widzisz, daję tobie i twemu potomstwu na zawsze. Twoje zaś potomstwo uczynię liczne jak ziarnka pyłu ziemi; jeśli kto może policzyć ziarnka pyłu ziemi, policzone też będzie twoje potomstwo.
Wstań i przejdź ten kraj wzdłuż i wszerz: tobie go oddaję…będę ci błogosławił i dam ci potomstwo…potomkowie twoi zdobędą warownie swych nieprzyjaciół.
[Rdz 12.1-3; 13.14-17; 22.18 zob. także Rdz.15.5-6; 17.1-8]

I poleciwszy Abramowi wyjść z namiotu, rzekł: Spójrz na niebo i policz gwiazdy, jeśli zdołasz to uczynić; potem dodał: Tak liczne będzie twoje potomstwo. [Rdz 15.5]

Nie będziemy teraz badać szczegółowo tych obietnic, ale od razu można zauważyć, jak były one dalekosiężne. Co ważne, odnosiły się one do prywatnej własności rozległych obszarów ziemi i bardzo znacznej ilości ludzi. W tych obietnicach kryje się warunek, że aby wziąć w posiadanie przyrzeczoną ziemię, Abraham musi zostać najpierw wskrzeszony z grobu. Obietnice te zostały powtórzone jego synowi oraz wnukowi, Izaakowi i Jakubowi. [Rdz 26.3-5; 35.9-12] Bóg zmienił imię Jakuba na Izrael. [Rdz 32.28] Biblia mówi o „synach Izraela”, którzy później stali się znani jako „dwanaście pokoleń Izraela” [Rdz 49.28]

Historia Żydów jest całkiem dobrze znana. Zaczęła się od czasu wielkiego głodu, w rezultacie którego osiedli w końcu w Egipcie. Wskutek gwałtownie rosnącej ich populacji owi „Hebrajczycy” byli postrzegani przez Egipcjan jako zagrożenie, więc uczynili ich niewolnikami. Następnie biblijna historia rozwija się ukazując, jak Mojżesz wyprowadził dzieci Izraela (dwanaście pokoleń) z Egiptu. Plagi i Pascha, ucieczka przez Morze Trzcin i czterdziestoletnia wędrówka przez pustynię są powszechnie znane, przynajmniej dla ludzi studiujących Biblię. Izraelczycy żyli w Egipcie przez około 250 lat.

Słowa skierowane przez Boga do Mojżesza, gdy Izrael był jeszcze w Egipcie, potwierdziły przyrzeczenie dane Abrahamowi:

Bóg rozmawiał z Mojżeszem i powiedział mu: Jam jest Jahwe…. Przeto powiedz synom izraelskim: Ja jestem Pan! Uwolnię was od jarzma egipskiego… i będę wam Bogiem, i przekonacie się, że Ja, Pan, Bóg wasz… Potem wprowadzę was do ziemi, którą z ręką podniesioną przysiągłem dać Abrahamowi, Izaakowi i Jakubowi. Dam ją wam na własność. Zaiste, Ja jestem Pan! [Wj 6.2-8]

Trzy miesiące po ucieczce z Egiptu spowodowanej narzekaniem Żydów na swój los, dzięki opiece Boga, dzieci Izraela znalazły się na pustyni w pobliżu góry Synaj. Biblia zamieszcza skierowane do nich słowa Boga:

Mojżesz wstąpił wtedy do Boga, a Pan zawołał na niego z góry i powiedział: Tak powiesz domowi Jakuba i to oznajmisz Izraelitom:… Teraz jeśli pilnie słuchać będziecie głosu mego i strzec mojego przymierza, będziecie szczególną moją własnością pośród wszystkich narodów, gdyż do Mnie należy cała ziemia. Lecz wy będziecie Mi… ludem świętym. Mojżesz powrócił i zwołał starszych ludu… Wtedy cały lud jednogłośnie powiedział: Uczynimy wszystko, co Pan nakazał. Mojżesz przekazał Panu słowa ludu. [Wj 19.3-8] zwróć uwagę na tryb warunkowy „jeśli”…(to) „będziecie”]

Słowa „szczególną własnością” łatwiej zrozumieć jako „moja cenna własność” i pomaga to pojąć, jak Bóg postrzegał ten naród. Zwróć uwagę na wyrażenie „lud święty”, co oznacza naród „innej kategorii”. Różnili się oni od wszystkich innych narodów na ziemi (również tych, które powstaną w przyszłości). Był to naród, który otrzymał od Boga „dziesięć przykazań” (Wj 20.1-17), potomkowie w prostej linii Hebrajczyka Abrahama. Zasady nakreślone na górze Synaj miały pomagać dzieciom Izraela, jeśli tylko będą oni ich przestrzegali. Nie jest naszym celem w tej chwili zastanawiać się, czy Izrael ich przestrzegał, czy nie, ani też rozważać ich nastawienie do wielkiego Boga w niebiosach, który ciągle ratował Żydów z rąk ich wrogów. Sugerujemy, by przeczytać Kpł 26 oraz Pwt 28, prorocze słowa, które się spełniły, jak to wiemy z późniejszej historii Izraela.

Bóg złożył obietnicę Abrahamowi i innym. Bóg zawsze dotrzymuje Swego Słowa, złożonego zarówno jednemu człowiekowi, jak i narodom. Czy czytałeś kiedykolwiek proroctwa Ezechiela, szczególnie rozdziały 37 i 38? Zafascynuje Cię czytanie proroctw odnośnie Żydów, które już się wypełniły i które mają się dopiero spełnić. Jedno spełnione proroctwo mówi o odrodzeniu się Izraela jako państwa, prawie 2 5000 lat po tym, jak Ezechiel zapisał przekazane mu przez Boga słowa. Czy czytałeś proroctwa Jeremiasza? Zobacz rozdziały 30-33, które zawierają następujące słowa Boga Izraela:

Ty się jednak nie bój, sługo mój Jakubie – wyrocznia Pana – i nie lękaj się, Izraelu, bo Ja cię wybawię z dalekiej ziemi, twoje potomstwo z kraju jego wygnania. Powróci Jakub i będzie zażywał nie zmąconego niczym pokoju, a nikt go nie będzie trwożył. Ja bowiem jestem z tobą – wyrocznia Pana – by cię wybawić. Zgotuję zagładę wszystkim narodom, między którymi cię rozproszyłem, ciebie zaś nie wyniszczę. Ukarzę cię jednak sprawiedliwie i nie ujdziesz zupełnie bezkarnie. [Jr 30.10-11]

Naród żydowski jest ważny dla Boga, ważniejszy od innych nacji na świecie.

STAŁE ZAINTERESOWANIE BOGA

Mamy tu kilka interesujących kwestii. Sugerowaliśmy wcześniej przeczytanie z Księgi Kapłańskiej rozdziału 26, z Księgi Powtórzonego Prawa rozdziału 28 oraz z Księgi Ezechiela rozdziałów 37 i 38. Łatwo dostrzec ich związek z rozdziałami 30-33 Księgi Jeremiasza i z faktem, że to Bóg spowodował zarówno rozproszenie, jak i powtórne zgromadzenie Izraela. Bóg czuwa nad swym ludem, dziećmi Izraela. Bóg nie pozwala na zniknięcie tego narodu. Bóg gwarantuje ich ocalenie; Bóg ma odnośnie nich plan i cel, skupiający się w jego synu Jezusie, który sam był Żydem przez swą matkę Marię.

Jeremiasz prorokował wspaniałe rzeczy, zwłaszcza o większym synu Dawida (Jezusie, nie Salomonie) i o założeniu Królestwa Bożego na ziemi:

Oto nadchodzą dni – wyrocznia Pana – kiedy wypełnię pomyślną zapowiedź… W owych dniach i w owym czasie wzbudzę Dawidowi potomstwo sprawiedliwe…. W owych dniach Juda dostąpi zbawienia, a Jerozolima będzie mieszkała bezpiecznie… [Jr 33.14-16]

Jeśli przeczytasz resztę tego rozdziału, zrozumiesz, jak bardzo Bóg dba o spełnienie obietnic danych temu narodowi. Możemy te słowa połączyć z wcześniejszymi cytatami, gdzie Bóg mówi, że nawet gdyby miał zgładzić wszystkie narody, wśród których Żydzi byli rozproszeni, nie zniszczy narodu i ludu izraelskiego [Jr 30.11]

Czy znasz jakikolwiek kraj na świecie, gdzie nie było Żydów? Zastanów się, jak szczególny ten naród, Żydzi, musi być dla Boga. Z pewnością są oni Jego wybranym ludem. Są Mu drodzy i nie ma dla Boga znaczenia, jak inne narody zapatrują się na ten wybór. Bóg wie najlepiej.
Czy Bóg troszczy się o ludzi, którzy nie są Żydami? To temat do studiowania sam w sobie, ale miej w pamięci te słowa otuchy zawarte w Biblii:

Nie zwleka Pan z wypełnieniem obietnicy – bo niektórzy są przekonani, że Pan zwleka – ale On jest cierpliwy w stosunku do was. Nie chce bowiem niektórych zgubić, ale wszystkich doprowadzić do nawrócenia. [2 P 3.9]
Widzimy ze słów św. Piotra, że Biblia zawiera słowa nadziei dla wszystkich ludzi, którzy pragną zbawienia. Ostatni artykuł pokazuje, jak możemy mieć udział w obietnicach danych przez Boga Abrahamowi tak dawno temu.

Cyril Nokes

Wybaczenie grzechów

Wybaczenie grzechów „Odpuszczone są grzechy twoje” – rzekł Jezus uzdrawiając paralityka. Słyszący to Żydzi byli oburzeni i zgorszeni. „On bluźni” – powiedzieli – „Któż może grzechy odpuszczać oprócz jednego Boga?” (Mt. 2,1-12). Oczywiście mieli rację: jedynie Bóg może odpuszczać grzechy. Niemniej jednak cud, który wówczas nastąpił, powinien ich przekonać, że mocą odpuszczania grzechów Bóg obdarzył swego Syna. Poprzez ów cud Jezus unaocznił to, o czym apostoł Paweł mówił później w swym liście do Koryntian: „Bóg był w Chrystusie, świat z samym sobą jednając, nie przyczytując [nie zaliczając – BiZTB] im upadków ich” [BG].

Odpuszczenie grzechów to jedno z tych zagadnień, które bardzo często pojawiają się w naukach zarówno samego Jezusa, jak i Jego apostołów. Nie miałoby ono jednak żadnego znaczenia, jeśli nie istniałaby konieczność  wybaczenia grzechów i pojednania się człowieka z Bogiem. Apostoł Paweł pisząc: „wszyscy zgrzeszyli i brak im chwały Bożej” (Rz. 3,23), wyraził podstawową zarówno dla Starego, jak i Nowego Testamentu prawdę, bez której nauka Jezusa pozbawiona byłaby jakiegokolwiek znaczenia, a jego śmierć – daremna. U początków misji Chrystusa Jan Chrzciciel powiedział: „Oto Baranek Boży, który gładzi grzech świata” (J. 1,29).Kiedy zaś misja Jezusa miała się ku końcowi, Syn Boży wyjaśnił uczniom prawdziwe znaczenie pierwszego przyjścia: „Wtedy otworzył im umysły, aby mogli zrozumieć Pisma. I rzekł: Jest napisane, że Chrystus miał cierpieć i trzeciego dnia zmartwychwstać i że, począwszy od Jerozolimy, w imię jego ma być głoszone wszystkim narodom upamiętanie dla odpuszczenia grzechów” (Łk. 24,45-47). Nic zatem dziwnego, że wezwanie do upamiętania się i obietnica wybaczenia grzechów są dominującymi tematami nauk apostolskich. „Upamiętajcie się i niechaj się każdy z was da ochrzcić w imię Jezusa Chrystusa na odpuszczenie grzechów waszych” (Dz. 2,38). „Przeto upamiętajcie się i nawróćcie się, aby były zgładzone grzechy wasze” (Dz.3,19); „zwiastuje się wam odpuszczenie grzechów przez Niego” (Dz. 13,38) [BT].

Nauka mówiąca o wybaczaniu grzechów tkwi swymi korzeniami w Starym Testamencie. Na pustyni Bóg objawił się Mojżeszowi jako „zachowujący swą łaskę w tysięczne pokolenia, przebaczający niegodziwość, niewierność, grzech …” (2Moj. 34,7) [BT]. Również i Psalmista zdawał sobie sprawę z prawdziwej natury człowieka, kiedy pytał: „Jeżeli będziesz zważał na winy, Panie, Panie, któż się ostoi? Lecz u ciebie jest odpuszczenie, aby się ciebie bano” (Ps. 130,3-4). Prorok zaś zapisał: „Któż jest, Boże, jak Ty, który przebaczasz winę … znowu zmiłuje się nad nami, zmyje nasze winy” (Mich. 7,19). Boże miłosierdzie i łaska przebaczenia grzechów wyrażone zostały najpełniej wówczas, kiedy przyszedł Syn Boga, Jezus Chrystus – zbawiciel rodzaju ludzkiego. „Albowiem tak Bóg umiłował świat, że Syna swego jednorodzanego dał, aby każdy, kto weń wierzy, nie zginął, ale miał żywot wieczny” (J. 3,16).

Jezus jest danym przez Boga odkupicielem rodzaju ludzkiego. Jedynie przez niego możliwe jest uzyskanie u Boga przebaczenie naszych grzechów; z kolei wybaczenie grzechów jest jedyną drogą, na której człowiek może uniknąć śmierci – nieuchronnego skutku grzechu – i zyskać życie wieczne. Wybaczenie grzechów jest bezsprzecznie darem Bożym, ofiarowanym tym, którzy usłyszeli wezwanie do upamiętania się i odpowiedzieli nań. Nauka o Bożym wzywaniu człowieka do skruchy ma szczególne miejsce w przesłaniu Jezusa, dlatego też jest nieustannie powtarzana w całym Nowym Testamencie. „Nie przyszedłem bowiem wzywać sprawiedliwych, lecz grzeszników – rzekł Jezus” (Mat. 9,13). „Bóg … wzywa wszędzie wszystkich ludzi, aby się upamiętali” – powiedział Paweł zgromadzonym wokół niego Ateńczykom. Skrucha, czy inaczej: upamiętanie się, to nie samo wyznanie grzechów, ale przede wszystkim zupełna przemiana ducha i całkowite oddanie się życiu kształtowanemu przykazaniami Chrystusa. Z każdym przypadkiem nawrócenia się zapisanym w Nowym Testamencie związany jest chrzest – akt, którego znaczenie nie sprowadza się jedynie do publicznego wyznania wiary w Jezusa, ale który jest usymbolizowanym obmyciem się człowieka z grzechów przeszłości i potwierdzeniem więzi ze śmiercią i zmartwychwstaniem Jezusa (o duchowym znaczeniu chrztu mówi tekst: „Dlaczego powinniśmy przyjąć chrzest?”). Pojedynczy akt skruchy nie miał żadnego znaczenia, jeśli nie następowała po nim całkowita zmiana dotychczasowego trybu życia ochrzczonego człowieka. „Wydawajcie więc owoc godny upamiętania” – powiedział Jezus (Mat. 3,8). To samo wyraził Paweł mówiąc: „głosiłem … poganom, aby się upamiętali i nawrócili do Boga i spełniali uczynki godne upamiętania (Dz. 26,20).

Skrucha – w najgłębszym tego słowa znaczeniu – to nowy tryb życia, którego chrzest jest jedynie początkiem. Ów tryb, którego podstawą jest zerwanie z dotychczasowym życiem, charakteryzuje wiara w Boga i w Jego Syna, okazywane im posłuszeństwo, zaniechanie zła, przebaczenie i okazywanie miłości innym ludziom. Pierwsi uczniowie Chrystusa ochrzczeni w dniu Zielonych Świąt nie tylko okazali przed chrztem skruchę, ale i „trwali w nauce apostolskiej i we wspólnocie, w łamaniu chleba i w modlitwach” (Dz. 2,42). Odpuszczenie grzechów innym jest niezwykle istotnym elementem prawdziwie chrześcijańskiego trybu życia, co podkreślił Jezus mówiąc uczniom: „odpuszczajcie, a dostąpicie odpuszczenia” (Łk. 6,37). „Bądźcie jedni dla drugich uprzejmi – napisał Paweł – serdeczni, odpuszczając sobie wzajemnie, jak i wam Bóg odpuścił w Chrystusie” (Ef. 4,32).

Nie mniej istotne jest zrozumienie i wyznanie osobistych grzechów. Bóg wybacza tylko tym, którzy przyznają, iż ich tryb życia odbiega od standardu ustanowionego przez Jezusa. „Jeśli wyznajemy grzechy swoje, wierny jest Bóg i sprawiedliwy i odpuści nam grzechy, i oczyści nas od wszelkiej nieprawości. Jeśli mówimy, że nie zgrzeszyliśmy, kłamcę z niego robimy i nie ma w nas Słowa jego” (1J. 1,9-10).

Jezus Chrystus jest danym od Boga zbawicielem, przez którego możemy uzyskać wybaczenie grzechów i zbawienie. Jest on dowodem stałej miłości Boga żywionej wobec rodzaju ludzkiego: „W tym objawiła się miłość Boga do nas, iż Syna swego jednorodzonego posłał na świat, abyśmy przezeń żyli (1J. 4,9). Jezus jest jedynym kapłanem, tylko przez niego nasze grzechy mogą być odpuszczone. Jezus przyszedł na świat jako człowiek, był poddany wszystkim pokusom, którym my ulegamy, „aby mógł zostać miłosiernym i wiernym arcykapłanem przed Bogiem dla przebłagania go za grzechy ludu” (Hbr. 2,17).

W Bożym wezwaniu jest zachęta do przyjścia do Niego, przyjęcia imienia Chrystusa poprzez chrzest i nadzieja na uzyskanie przebaczenia naszych grzechów. Przebaczenie grzechów przez Jezusa jest bowiem jedyną drogą prowadzącą do zbawienia, do uzyskania życia wiecznego. Chrystus, i tylko Chrystus, „może zbawić na zawsze tych, którzy przez niego przystępują do Boga, bo żyje zawsze, aby się wstawiać za nimi” (Hbr. 7,25).

Wieża Babel

Archeologia jest zdobywaniem wiedzy o starożytnych ludach i miejscach poprzez wykopaliska prowadzone na terenach minionych cywilizacji i odkrywanie przedmiotów oraz pism. Dostarcza ona bogatej wiedzy, potwierdzającej zapisy w Biblii na temat ludzi i zdarzeń, opartej na archeologicznych dowodach pochodzących ze źródeł pozabiblijnych.

Wiedza ta może służyć dostarczeniu niezbitych dowodów na poparcie naszej pewności co do wiarygodności Biblii. W niniejszej serii artykułów przyjrzymy się kilku odkryciom archeologicznym w tym właśnie celu.

Zigguraty w Mezopotamii

Wielkie schodkowane wieże świątynne zwane zigguratami były charakterystycznymi budowlami w miastach Mezopotamii. Słowo Mezopotamia znaczy „pomiędzy rzekami” i odnosi się do terenu pomiędzy dwiema rzekami, Eufratem i Tygrysem, znajdującymi się obecnie prawie w całości na obszarze Iraku. Zigguraty były przeznaczone do oddawania czci Słońcu, Księżycowi i gwiazdom. Jest ich wszystkich 32, w tym 28 z nich znajduje się w Iraku. Jednym z najlepiej zachowanych jest wielki ziggurat w Ur poświecony bogowi Księżyca Sinowi/Nannie, odrestaurowany i powiększony przez Nabonida, króla Babilonu panującego w 6. wieku p.n.e. (należy pamiętać, że już wówczas była to budowla starożytna!). Został on odkryty przez znanego archeologa, sir Leonarda Wooley’a (1880-1960), na początku lat dwudziestych XX wieku w wyniku prac wykopaliskowych prowadzonych z ramienia British Museum i University Museum w Filadelfii.

Wielki ziggurat w Ur

Wykopaliska na innych terenach pokazują, że często o wiele starsze i mniejsze budowle świątynne były powiększane i następnie budowane jako bardziej skomplikowane struktury architektoniczne. Interesujące, że zaprawa murarska łącząca cegły zigguratu to asfalt, co jest zgodne ze szczegółami technicznymi opisu zawartego w pierwszej biblijnej księdze:… Chodźcie, wyrabiajmy cegłę i wypalmy ją w ogniu. A gdy już mieli cegłę zamiast kamieni i smołę zamiast zaprawy murarskiej (Rdz 11.3).

Malowidło naścienne w Dolinie Królów w Egipcie ukazujące proces wyrobu cegieł w starożytności

Identyfikacja wieży Babel

W Księdze Rodzaju mamy zapis mówiący o mieście założonym około 2 500 roku p.n.e. i wieży, której budowa została rozpoczęta, ale niedokończona, ponieważ ni z tego ni z owego budowniczy nie byli w stanie zrozumieć nawzajem swego języka! (zob. Rdz 11.1-9) W wyjaśnieniu w Rdz 11.9 odnośnie pomieszania języków wykorzystuje się grę słów, ponieważ hebrajskie słowo „babel” znaczy „zamieszanie”, podczas gdy akadyjska nazwa „bab-ili” znaczy „brama boga”. (Hebrajskie znaczenie przeszło do języka angielskiego w słowie „babble” znaczącym „bełkot, paplanina; mówienie językami”) Zdumiewa fakt, że miasto, które nazwano Babel i jego wieżę można zidentyfikować obecnie jako znajdujące się we współczesnym Iraku ruiny miasta Babilonu i teren jego starożytnego zigguratu.

W Księdze Rodzaju 11.2 identyfikuje się miejsce, na którym była pierwotnie budowana wieża Babel, jako równinę w kraju Szinear. Wiemy z innych biblijnych ustępów (Iz 11.11 oraz Zach 5.11), że odnosi się to do Babilonii – w Septuagincie, greckim tłumaczeniu Starego Testamentu, nazwa Szinear jest tłumaczona jako „Babulonous”. Babilonia obejmowała Sumer na południu oraz Akad na północy, w tym miasto Babilon leżące w Akadzie. Wyraz „wieża” znaczy dosłownie „duże miejsce”, a miasto nazwało się „Babel”. Te poszlaki zatem wiążą wieżę Babel z tym, co było kiedyś wielkim zigguratem w Babilonie. W jednej z publikacji British Museum stwierdza się:

„Nie ma zatem powodu, by nie łączyć migdal (hebrajski wyraz oznaczający wieżę) Babel z zigguratem w Babilonie, w dużej mierze reprezentowanym obecnie przez wodę i wypełnioną trzciną dziurę w ziemi; wypalane cegły, z których była ona zbudowana, zostały zabrane i użyte gdzie indziej”.

Widok Babilonu z lotu ptaka, pokazujący ogromną kwadratową dziurę, która – jak się uważa obecnie – jest pierwotnym terenem, na którym stała wieża Babel

Wieża odbudowana przez Nabuchodonozora i jego ojca

W 7. wieku p.n.e. starożytna świątynia w Babilonie była już reliktem i ruiną, kiedy to ojciec Nabuchodonozora Nabopolassar rozpoczął jej odbudowę, którą kontynuował jego syn. Świątynia ta nazywała się E-temenanki, co znaczy w języku sumeryjskim „Dom fundamentu/podstawy nieba i ziemi” i była poświęcona bogowi Mardukowi. Nabuchodonozor zapisał, że wieża znajdująca się pierwotnie w tym miejscu została zbudowana na długo przed nim:

„Mówimy dla innego, to jest, tego gmachu, dom siedmiu świateł ziemi, najstarszy pomnik Borsippa. Dawny król zbudował ją, (liczą 42 wieki) lecz nie dokończył jej głowy. Od odległego czasu ludzie porzucili ją bez ładu [=porządku] wyrażając swoje słowa.

Od tamtego czasu trzęsienie ziemi i inne czynniki rozproszyły wysuszoną na słońcu glinę.
Cegły pokrycia popękały a ziemia z wnętrza rozproszyła się na stosy.” http://potop-exodus.w.interia.pl/babel/ludowe.html

Rysunek świątyni E-temenanki ukazujący starożytną wieżę babilońską odbudowaną przez Nabuchodonozora

Grecki historyk Herodot nazywa ją Świątynią Zeusa-Belusa, pisząc o jej ogromnych wymiarach i wysokości sięgającej 91 m. W czasach Imperium Greckiego w 3. wieku p.n.e. była ona znów  w bardzo złym stanie i została rozebrana przez Aleksandra Wielkiego z zamiarem zbudowania jej w innym miejscu. Jednakże jego przedwczesna śmierć pokrzyżowała te plany i projektu zaniechano.

Babilon nigdy nie został odbudowany ani zasiedlony

Pomimo częściowej odbudowy murów w okresie panowania Saddama Husseina i czasowego używania tego terenu jako bazy militarnej przez armię amerykańską w czasie wojny w Iraku, większość ruin starożytnego Babilonu pozostaje opuszczona i służy jako świadectwo prawdy słów wypowiedzianych z natchnienia Boga przez proroka Jeremiasza:

A po upływie siedemdziesięciu lat ukarzę króla Babilonu i ten naród – wyrocznia Pana – ich grzechy i kraj babiloński; zamienię go na wieczne pustkowie (Jr 25.12).

Justin Giles