Przypowieść o odźwiernym Mk 13,33-37

„Patrzcie, czuwajcie, bo nie wiecie, kiedy ten czas nadejdzie. Podobnie jak z człowiekiem w podróży: zostawił swój dom, przekazał uprawnienia swoim sługom, każdemu wyznaczył zajecie, a odźwiernemu przykazał, by czuwał. Czuwajcie więc, bo nie wiecie, kiedy pan domu przyjdzie: późno czy o północy, czy o pianiu kogutów, czy rankiem. By niespodziewanie przyszedłszy, nie zastał was śpiących. Co wam mówię, mówię wszystkim: Czuwajcie!”.

Przypowieść nosi różne nazwy. Niekiedy podkreślona jest w niej osoba pana: „o nieobecnym panu” czy też „o późno powracającym panu” lub „o panu powracającym nocą”. Inni kładą nacisk na odźwiernego: „o odźwiernym” albo „czuwającym odźwiernym”. Każda z tych nazw ma swoje uzasadnienie.

Kontekst. Przypowieść o odźwiernym stanowi zakończenie mowy będącej odpowiedzią Jezusa na pytanie uczniów o czas zapowiedzianego zburzenia świątyni – „Powiedz nam, kiedy to nastąpi i jaki będzie znak, gdy to wszystko będzie się spełniać?”Mk 13,4. Cała mowa Jezusa zapisana w 13 rozdziale Ewangelii wg Marka składa się z dwóch części. Pierwsza (w. 5 -27) wymienia mające nastąpić wydarzenia, druga (w. 28 – 37) koncentruje się na pytaniu „kiedy?”. Ta druga część rozpoczyna się przypowieścią o zieleniejącym drzewie figowym (w. 28 – 29), a kończy przypowieścią o odźwiernym (w. 33 – 37) i dotyczy powrotu Chrystusa na ziemię. Moment przyjścia, którego poprzedzające znaki przypowieści o zieleniejącej fidze zaleca rozpoznawać, jest nieznany – „Ale o tym dniu i godzinie nikt nie wie: ani aniołowie w niebie, ani Syn, tylko Ojciec” Mk 13,32, w przeciwieństwie do wydarzeń wymienionych wcześniej tj. w w. 5 – 23, o których wiadomo kiedy się rozpoczną, a mianowicie za dni „tego pokolenia” (w. 30).

Tekst. W samej przypowieści uderza potrójne wezwanie do czuwania. Znajdujemy je na samym początku przypowieści: „Czuwajcie, bo nie wiecie” (w. 33), pośrodku: „Czuwajcie więc, bo nie wiecie” (w. 35) oraz na końcu: „Czuwajcie” (w. 37). Pomiędzy tymi zachętami opisane zostało położenie właściciela domu przed wyjazdem (w. 34) oraz po powrocie (w. 35 – 37).

Werset 33 stanowi zachętę. Pojawia się tutaj czasownik w trybie rozkazującym „patrzcie” z późniejszym uzasadnieniem oraz kolejne zalecenie „czuwajcie”, nawiązujące już do przypowieści o nocnym powrocie pana. Kolejny werset opowiada o bliżej nieznanym właścicielu, który wybierając się w podróż, przekazuje swoim sługom staranie o swoje mienie. Spośród wszystkich sług wymieniony jest odźwierny, do którego obowiązków należy czuwanie i gotowość na przyjęcie pana domu, niezależnie od godziny jego przybycia. Powrót o nieprzewidywalnej porze wymaga czuwania ze strony odźwiernego i pozostałych sług. Z wypowiedzi tej wynika, że czuwający otrzymają nagrodę, śpiący zaś poniosą karę.

Główną postacią jest właściciel domu, drugorzędnymi są słudzy. Przeciwnikiem sług jest noc, która nakłania do snu. Stąd wymienione są cztery pory straży nocnej: późno, o północy, o pianiu kogutów i rankiem. Właściciel domu nie wymaga rzeczy niemożliwej. Odźwierny musi pamiętać, że o każdej straży nocnej powinien być przygotowany na przyjęcie właściciela.

Obraz. Przypowieść nawiązuje do starożytnej instytucji „domu”. Pan przekazuje swoją władzę nad domem swoim sługom. Powód i czas jego nieobecności nie jest podany. Może to być sąsiedzka wizyta, ale też dłuższa nieobecność. W obydwu przypadkach nocny powrót jest niezwykłością. Podróże nocne były niebezpieczne. Z tego też powodu uroczyste przyjęcia i uczty kończyły się przed zapadnięciem zmroku. Wyjątki były oczywiście możliwe. Poza tym nawet jeśli chętniej podróżowano za dnia niż nocą, to jednak jest możliwe, że wracano do domu już po zmroku, aby nie spędzać poza nim kolejnej nocy.

Wejście do typowego grecko-rzymskiego domu, którego przykłady znajdowały się także w Jerozolimie, prowadziło poprzez wąski korytarz do zadaszonego atrium. Zarówno mężczyźni, jak i kobiety mogły spełniać obowiązki odźwiernego. Ilustruje to opowiadanie o uwolnieniu Piotra z więzienia: „Kiedy zakołatał do drzwi wejściowych, nadbiegła dziewczyna imieniem Rode i nasłuchiwała. Poznała głos Piotra i z radości nie otwarła bramy, lecz pobiegła powiedzieć, że Piotr stoi przed bramą” [Biblia Tysiąclecia II, Dz 12;13-14]. Uwolniony Piotr puka do drzwi znajomego w Jerozolimie. Odźwierna nie otwiera natychmiast, ale informuje mieszkańców.

Cztery straże odpowiadają rzymskim zwyczajom wojskowym. Noc zaczyna się o godzinie 21:00, a ranek rozpoczynał się o godzinie 06:00. Służba straży była niejednokrotnie bardzo ryzykowna. Żołnierz, który zasnął na straży narażał się na karę śmierci. Czy kara ta była stosowana zawsze, trudno powiedzieć. Prawdopodobnie była też zamieniana na inne odpowiednie kary. W przypadku zaśnięcia odźwierny nie musiał liczyć się z karą śmierci, choć nie jest to wykluczone, gdyż do czasów Hadriana właściciel posiadał nieograniczoną władzę nad swoim niewolnikiem.

Motyw odejścia właściciela oraz jego powrotu pojawia się też w Ewangeliach Łukasza i Mateusza. W Łk 12,35-38 czytamy o czuwających sługach, w Łk 12,42-46 i Mt 24,45-51 o wiernym i roztropnym słudze natomiast w Łk 19,12-27 i Mt 25,14-30 o panu, który wyjeżdżając przekazał sługom pieniądze.

Znaczenie wezwania do czuwania. W niektórych przypowieściach informacja o ich zastosowaniu pojawia się zaraz na samym początku np. w Łk 18,1 – „Powiedział im też przypowieść o tym, że zawsze powinni się modlić i nie ustawać”. Zazwyczaj jest przeciwnie, taka informacja pojawia się na końcu np. w Łk 11,9 – „I Ja wam powiadam: Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam”. Przypowieść o odźwiernym jest jedyną, w której mamy do czynienia z trzy razy pojawiającym się zastosowaniem: na początku, pośrodku i na końcu.

Pierwsze znaczenie czasownika agripneo zastosowanego w wierszu Mk 13,33 to „nie spać”, „powstrzymać się od snu”. Takie znaczenie czasownika znajdujemy np. w 2Kor 6,5 gdy mowa jest o „nocnych czuwaniach” podobnie w 2Kor 11;27 o braku snu apostoła. W ten sposób czasownik podkreśla najpierw aspekt negatywny, czyli brak snu, podczas gdy czasownik gregoreo zastosowany w wierszach 35 i 37 podkreśla aspekt pozytywny, a mianowicie fakt bycia trzeźwym, czuwania.

Czym charakteryzuje się owa postawa czuwania?  W Ef 6,17-18 postawa czuwania łączy się z postawą modlitwy. „Weźcie też hełm zbawienia i miecz Ducha, to jest słowo Boże –  wśród wszelakiej modlitwy i błagania. Przy każdej sposobności módlcie się w Duchu. Nad tym właśnie czuwajcie z całą usilnością i proście za wszystkich świętych”. Widać to także w Łk 21,36 gdzie czytamy: „Czuwajcie więc i módlcie się w każdym czasie, abyście mogli uniknąć tego wszystkiego, co ma nastąpić, i stanąć przed Synem Człowieczym”. Tak więc wierzący okazują się czuwającymi poprzez modlitwę. Natomiast w Hbr 13,17 czasownik agripneo odpowiada postawie troszczenia się i odpowiedzialności za wspólnotę – „Bądźcie posłuszni waszym przełożonym i bądźcie im ulegli, ponieważ oni czuwają (agripnousin) nad duszami waszymi i muszą zdać sprawę z tego. Niech to czynią z radością, a nie ze smutkiem, bo to nie byłoby dla was korzystne”.

Zachęta z wiersza 33 została podjęta w wierszach 35 i 37 tym razem przy pomocy czasownika gregoreo. Czasownik ten pojawia się dwukrotnie w następnym rozdziale w opisie wydarzenia z ogrodu Getsemani. W Mk 14,34,37-38 czytamy: „zostańcie tu i czuwajcie” oraz „rzekł do Piotra: Szymonie, śpisz? Jednej godziny nie mogłeś czuwać? Czuwajcie i módlcie się, abyście nie ulegli pokusie; duch wprawdzie ochoczy, ale ciało słabe”.

Czuwanie w Nowym Testamencie często odnosi się do stałości w wierze: „czuwajcie, trwajcie w wierze, bądźcie mocni” 1Kor 16,13, „Bądźcie trzeźwi! Czuwajcie! Przeciwnik wasz, diabeł, jak lew ryczący krąży szukając kogo pożreć. Mocni w wierze przeciwstawcie się jemu. Wiecie, że te same cierpienia ponoszą wasi bracia na świecie” 1P 5,8-9.

O czuwaniu poprzez trwanie w wierze i budowanie społeczności pisze Paweł w swoim Pierwszym Liście do Tesaloniczan: „Nie śpijmy przeto jak inni, ale czuwajmy i bądźmy trzeźwi. Ci, którzy śpią, w nocy śpią, a którzy się upijają, w nocy są pijani. My zaś, którzy do dnia należymy, bądźmy trzeźwi, odziani w pancerz wiary i miłości oraz hełm nadziei zbawienia. Ponieważ nie przeznaczył nas Bóg, abyśmy zasłużyli na gniew, ale na osiągnięcie zbawienia przez Pana naszego Jezusa Chrystusa, który za nas umarł, abyśmy, czy żywi, czy umarli, wraz z Nim żyli. Dlatego zachęcajcie się wzajemnie i budujcie jedni drugich, jak to zresztą czynicie” 1Tes 5,6-11.

Tak więc czuwanie w rozumieniu pierwszych uczniów Jezusa polega na trwaniu w wierze poprzez modlitwę (to obecność przed Bogiem) i budowaniu społeczności wierzących poprzez przyjęcie odpowiedzialności za innych (to obecności przed braćmi i siostrami).

Przestroga przed spaniem. Ten, kto zostanie zaskoczony przez powracającego Pana zaniedbał jego polecenie. „Czuwać” oznacza właściwe zachowanie do ostatniego momentu, „zasypianie” natomiast jest stopniowym odchodzeniem, zaniedbaniem powierzonych obowiązków z fatalnym skutkiem. Sen w Biblii jest metaforą śmierci do której ostatecznie doprowadzi postawa braku czuwania. Jednak postawa taka może być odwrócona, zachęca do tego apostoł Paweł w swoich listach: „A zwłaszcza rozumiejcie chwilę obecną: teraz nadeszła dla was godzina powstania ze snu. Teraz bowiem zbawienie jest bliżej nas, niż wtedy, gdyśmy uwierzyli” Rz 13,11, „Dlatego się mówi: Zbudź się, o śpiący, i powstań z martwych, a zajaśnieje ci Chrystus” Ef 5,14 czy też „Nie śpijmy przeto jak inni, ale czuwajmy i bądźmy trzeźwi” 1Tes 5,6.

Jest rzeczą oczywistą, że przypowieść o odźwiernym odnosi się do powtórnego przyjścia Chrystusa na ziemię i ustanowienia Królestwa Bożego. Przekonanie o mającym nadejść Panu powinno być dla nas zachętą do nieustannego czuwania, poprzez wzrastanie w wierze i społeczności. Każdego dnia pamiętajmy o słowach obietnicy zapisanych w ostatniej księdze Nowego Testamentu: „Mówi ten, który o tym świadczy: „Zaiste, przyjdę niebawem”. Amen. Przyjdź, Panie Jezu!” Ap 22;20.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *