Mesjasz w Psalmach

Uwagi wstępne:

– nie jest to wyczerpujące studium tematu, a raczej próba zwrócenia uwagi na to jak Słowo Boże jest spójne i prawdziwe

– zachęcam do pogłębienia tematu i dalszych analiz Pisma

– przyglądniemy się zaledwie kilku Psalmom tj.: Ps. 40, 69, 22, 16, 110, 118, 1 i 2, 45 oraz 72.

Często zastanawiamy się nad tym jakie uczucia towarzyszyły Chrystusowi gdy nauczał, uzdrawiał, spotykał się z ludźmi czy cierpiał na krzyżu. W Ewangeliach znajdujemy raczej zwięzłe, suche opisy – możemy jedyne domyślać się co czuł, o czym myślał, jaki był stan jego umysłu. Do bardzo nielicznych należą takie jak te: „Jezus tedy, widząc ją płacząca i płaczących Żydów, którzy z nią przeszli, rozrzewnił się w duchu i wzruszył się … Jezus znowu rozrzewniwszy się w sobie , poszedł do grobu” (J.11;33,38), „i skręciwszy bicz z powrózków, wypędził ich wszystkich ze świątyni wraz z owcami i wołami, wekslarzom rozsypał pieniądze i stoły powywracał” (J.2;15).

Jak wiemy całe Pismo, nie tylko Nowy Testament, naucza o Jezusie Chrystusie – Stary Testament zapowiadał mającego nadejść Mesjasza, sam Chrystus powiedział o tym swoim uczniom. Taka sytuacja miała miejsce po jego śmierci i zmartwychwstaniu, kiedy spotkał dwóch uczniów idących drogą do Emaus – możemy o tym przeczytać w 24 rozdziale Ewangelii wg Łukasza.

„Potem rzekł do nich: To są moje słowa, które mówiłem do was, będąc jeszcze z wami, że się musi spełnić wszystko, co jest napisane o mnie w zakonie Mojżesza i u proroków, i w Psalmach. Wtedy otworzył im umysły, aby mogli zrozumieć Pisma. I rzekł im: Jest napisane, że Chrystus miał cierpieć i trzeciego dnia zmartwychwstać. I że, począwszy od Jerozolimy, w imię jego ma być głoszone wszystkim narodom upamiętanie dla odpuszczenia grzechów. Wy jesteście świadkami tego” (Łk.24;44-48).

Uczniowie byli zdezorientowani, nie wiedzieli co myśleć, Jezus powiedział im, że napisano o mim w „zakonie Mojżesza i u proroków, i w Psalmach” – wskazał Psalmy jako źródło wiedzy o nim samym. Skoro było to tak ważne dla pierwszych uczniów z pewnością warto się im bliżej przyglądnąć.

W Nowym Testamencie znajdują się co najmniej 283 cytaty ze Starego Testamentu z czego prawie połowa pochodzi z Psalmów i bezpośrednio odnosi się do Chrystusa – Mesjasza. Nie możemy przeanalizować wszystkich, skupimy się zatem na kilku Psalmach, które dają nam wgląd w myśli Chrystusa, jego wewnętrzne uczucia i emocje – a nie jest to w tak oczywisty sposób zapisane w Ewangeliach. Z tego względu Psalmy bywają często nazywane piątą Ewangelią.

Ofiara Chrystusa – Psalm 40

Psalm 40 został napisany przez Dawida. Patrzy on wstecz, wspomina jak Bóg wyzwolił go od swoich nieprzyjaciół i wyraża swoją wdzięczność: „Wiele cudów uczyniłeś, Panie, Boże mój … Zwiastowałem sprawiedliwość w wielkim zgromadzeniu (w. 6-10). W 10 rozdziale Listu do Hebrajczyków znajdujemy informację, że ten Psalm odnosił się nie tylko do Dawida, ale także do Chrystusa. Zakon wymagał nieustannego składania ofiar za grzechy – teraz Bóg przez Chrystusa zawarł nowe przymierze na podstawie jego ofiary – doskonałego, bezgrzesznego życia wynikającego z posłuszeństwa i oddania się Bogu. Ta ofiara była złożona raz i zastąpiła te codzienne i coroczne ofiary składane w świątyni wymagane przez Prawo Mojżeszowe.

„Toteż, przychodząc na świat, mówi: Nie chciałeś ofiar krwawych i darów, aleś ciało dla mnie przysposobił; Nie upodobałeś sobie w całopaleniach i ofiarach za grzechy. Tedy rzekłem: Oto przychodzę, aby wypełnić wolę twoją, o Boże, jak napisano o mnie w zwoju księgi. Najpierw mówi: nie chciałeś i nie upodobałeś sobie ofiar krwawych i darów, i całopaleń, i ofiar za grzechy, które przecież bywają składane według zakonu; Potem powiada: Oto przychodzę, aby wypełnić wolę twoją. Znosi więc pierwsze, aby ustanowić drugie; Mocą tej woli jesteśmy uświęceni przez ofiarowanie ciała Jezusa Chrystusa raz na zawsze” (Hebr.10;5-10).

Psalm 40 ujawnia, że Chrystus przyjął na siebie i zrealizował boży plan: „pragnę czynić wolę twoją, Boże mój, a zakon twój jest we wnętrzu moim” (w. 9), „zwiastowałem sprawiedliwość w wielkim zgromadzeniu, oto warg swoich nie zamknąłem, Panie, Ty wiesz o tym” (w. 10-11) – ogłosił boże przesłanie, Ewangelię o królestwie. Czynił to z pełnym zaangażowaniem i radością.

Jezus był człowiekiem – tak jak my, nie były mu obce: strach, lęk, niepewność, poczucie bezsilności – sam nie był w stanie siebie ocalić. Skoro cytowane wcześniej słowa Psalmu 40, jak to zostało wykazane na podstawie 10 rozdziału Listu do Hebrajczyków odnosiły się do Chrystusa, to możemy domniemywać, że następne wiersze w pewnym stopniu również. Wiersz 14 – „Zechciej, Panie, ocalić mnie, Panie, pośpiesz mi z pomocą!”, wiersz 18 – „Ja wprawdzie jestem ubogi i biedny, ale Pan myśli o mnie. Ty jesteś pomocą moją i wybawieniem moim. Boże mój, nie zwlekaj!”.

Przenieśmy się do Psalmu 69. To kolejny Psalm Dawida, napisany w czasie jego prześladowań. Psalm ten wyraźnie mówi nie tylko o cierpieniach jakie znosił Dawid, ale także wskazuje na cierpienia jakie miały spotkać Mesjasza. Możemy być tego pewni biorąc pod uwagę liczbę przytoczonych w Nowym Testamencie wersetów tego Psalmu w odniesieniu do Chrystusa. W wersecie 10 znajdujemy dobrze znane nam słowa: „bo gorliwość o dom twój pożera mnie” – pojawiają się one w Ewangelii Jana 2;17 – uczniowie uznali, że odnoszą się one do Chrystusa, który w swym poświęceniu dla sprawy Boga poprzewracał stoły kupczących w świątyni ludzi. Daje to pewien wgląd w motywacje i emocje, które towarzyszyły Chrystusowi, pokazuje jego zaangażowanie i zupełne oddanie Bogu.

Możemy mieć skłonność do postrzegania Chrystusa, czy też myślenia o nim, że emocjonalnie był „nadczłowiekiem” – w końcu był Synem Bożym, a aniołowie wspierali go by mógł stawić czoła czekającym go doświadczeniom, włącznie z cierpieniem i okrutną śmiercią. Jednak zawsze powinniśmy pamiętać, że „we wszystkim stał się podobny do braci” (Hebr. 4;15). Izajasz napisał, że Mesjasz będzie wzgardzony i odrzucony przez ludzi i widzimy to w zapisach Ewangelii. Jednak niewiele one mówią nam o tym jak wpłynęło to na emocje Jezusa – jak naprawdę się z tym czuł. Nawiązuje do tego omawiany Psalm 69. Odrzucenie, pogarda której doświadczał Chrystus pochodziła nie tylko ze społeczności Izraela ale również od najbliższej rodziny.

Wiersz 4 – „Więcej niż włosów na mojej głowie jest tych, którzy mnie nienawidzą bez powodu, ci którzy niesłusznie są moimi wrogami i chcą mnie zniszczyć”.

Wiersze 7 – 9 – „Bo dla ciebie znoszę urągania, hańba okrywa moją twarz. Stałem się obcy dla moich braci i cudzoziemcem dla synów mojej matki, bo gorliwość o twój dom zżarła mnie i spadły na mnie urągania urągających tobie”.

Odrzucenie przez własną rodzinę i zwykłych ludzi musiało głęboko poruszyć Jezusa – brak zrozumienia, wsparcia i osamotnienie – to to czego doświadczał. Właśnie o tym mówią przytoczone wiersze. O jednej z takich sytuacji czytamy w Ewangelii wg Marka 3;20-21: „Potem przyszli do domu. I znowu zgromadził się tłum, tak że nie mogli nawet zjeść chleba. A gdy bliscy o tym usłyszeli, przyszli, aby go pochwycić. Mówili bowiem: odszedł od zmysłów”. Własna rodzina uznawał Jezusa za niepoczytalnego, za tego który oszalał. Po zmartwychwstaniu Chrystusa widzimy zupełną zmianę, najbliżsi przyłączyli się do pierwszych uczniów. W Dziejach Apostolskich zapisano – „trwali jednomyślnie w modlitwie i prośbach razem z kobietami, z Marią matką Jezusa i jego braćmi” (Dz. Ap. 1;14).

W Psalmie 69;6 czytamy: „niech nie zaznają wstydu z mego powodu ci, którzy ciebie oczekują, Panie Boże zastępów, niech nie rumienią się z mego powodu ci, którzy ciebie szukają, Boże Izraela”. Jedną z głównych trosk Chrystusa było to, że jego odrzucenie zniechęci tych, którzy przyjęli przesłanie które przyniósł od Boga. Przedkładał on dobro innych nad własne poczucie krzywdy. Jeśli będziemy dalej czytać Psalm 69 dowiemy się w jaki sposób zarówno Psalmista, jak i Jezus znajdowali siłę by wytrwać i przezwyciężyć uczucie rozpaczy. Działo się to dzięki modlitwie do Boga, o siłę do wytrwania i ostatecznego zwycięstwa – zbawienia.

Wiersze 13 – 15: „Kieruję swoją modlitwę do ciebie Panie, w czasie pomyślnym; Boże wysłuchaj mnie, według twego wielkiego miłosierdzia, dla prawdy twego zbawienia. Uwolnij mnie z błota, abym nie ugrzązł, ocal mnie od tych, którzy mnie nienawidzą i z głębokich wód. Niech nie zaleją mnie wezbrane wody, ani nie pożre głębia i niech otchłań nie zamknie nade mną swej paszczy”.

Jezus i jego przyjaciele

Z Ewangelii wg Jana wiemy, że Jezus przyjaźnił się z Marią, Martą i ich bratem Łazarzem. Wiadomość o śmierci Łazarza sprawiła mu wiele bólu – Jezus „rozrzewnił się w duchu i wzruszył” (J.11;33), „Jezus znowu rozrzewniwszy się w sobie poszedł do grobu” (J.11;38 BW). To jedno z bardzo nielicznych sprawozdań w Nowym Testamencie, które ukazuje prawdziwe emocje Chrystusa.

Psalmy jeszcze dobitniej pokazują jak bardzo Jezus cenił sobie przyjaźnie które zawierał i jak bardzo raniły go zdrady najbliższych. W Psalmie 41;7-9 czytamy: „Wszyscy mnie nienawidzą, szepczą wspólnie przeciwko mnie, przeciwko mnie obmyślają zło, mówiąc: spadła na niego złośliwa zaraza, położył się i już nie wstanie. Nawet mój przyjaciel, któremu ufałem, który jadł mój chleb, podniósł przeciwko mnie piętę”. Psalm 55;12-14 odzwierciedla tę sama myśl: „Bo to nie wróg mnie lżył, co mógłbym znieść, nie powstał przeciwko mnie ten, który mnie nienawidził – wtedy ukryłbym się przed nim, ale ty, człowiek równy mi, mój wódz i przyjaciel. Mile naradzaliśmy się ze sobą i razem chodziliśmy do domu bożego”. Powyższe fragment odnoszą się bezpośrednio do Achitofela – przyjaciela i doradcy Dawida, który go zdradził (2Sam.15-19). Z Dziejów Apostolskich (Dz. Ap.1;16-17) wiemy jednak, że słowa te odnosiły się również do Judasza – przyjaciela i jednego z dwunastu wybranych najbliższych uczniów Chrystusa. Piotr powiedział: „mężowie bracia, musiało się wypełnić słowo Pisma, w którym duch święty zapowiedział, przez usta Dawida (autora Psalmów) o Judaszu, który przewodnikiem tych, którzy schwytali Jezusa”. W przeciwieństwie do opisów znajdujących się w Psalmach, które odnoszą się do zdrady Judasza, przekazy Ewangelii są bardzo zwięzłe i oszczędne. Ograniczają się zaledwie do kilku słów wypowiedzianych przez Jezusa do Judasza: „czyń zaraz co masz czynić” (J.13;27). Nie oddaje to smutku i rozczarowania jakiego doświadczył w tej sytuacji Chrystus. Psalmy dają nam zdecydowanie większy wgląd w emocje Jezusa.

Wiele Psalmów odnosi się do Chrystusa gdy jego życie osiągnęło kulminacyjny punkt – śmierć na krzyżu. Skupmy się na Psalmie 22. Jest to Psalm napisany przez Dawida, lecz nie ulega najmniejszej wątpliwości, że jest on również proroctwem o śmierci Mesjasza. Oto kilka fragmentów: w. 6-8 „Ja jestem robakiem, a nie człowiekiem, pośmiewiskiem ludzi i wzgardą ludu. Wszyscy, którzy mnie widzą, szydzą ze mnie, wykrzywiają usta, potrząsają głowa, mówiąc: zaufał Panu, niech go wyzwoli, niech go ocali, skoro go kocha”. Dalej w Psalmie 22 czytamy w. 15-18: „Moja siła wyschła jak skorupa, a mój język przylgnął do podniebienia, położyłeś mnie w prochu śmierci, psy bowiem mnie osaczyły, obległa mnie zgraja złoczyńców, przebili moje ręce i nogi, mogę policzyć wszystkie moje kości, a oni patrzą na mnie, przypatrują się. Dzielą między siebie moje szaty i o moją tunikę rzucają losy”.

Wypełnienie przytoczonych fragmentów:

– Mat.27;27-31 – pogarda rzymskich żołnierzy

– Mat.27;40 – złoczyńcy – „zstąp z krzyża” (w.44)

– Mat.27;41-43 – uczeni w Piśmie, starsi, arcykapłani – „wyśmiewali się z niego” – cytując Ps.22;8

– Mat. 27;35-37 – „A gdy go ukrzyżowali, rozdzielili jego szaty i rzucali losy, aby się wypełniło, co zostało powiedziane przez proroka: rozdzielili między siebie moje szaty, a o moje ubranie rzucali losy”.

Dawid prawdopodobnie nie rozumiał wszystkiego co napisał pod natchnieniem Bożego Ducha, wiele rzeczy wydaje nie odnosić się do niego samego – nie znajdujemy ich na kartach Pisma Świętego. Psalm 22 rozpoczyna się słowami: „Boże mój, Boże mój czemu mnie opuściłeś”. Były to jedne z ostatnich zapisanych słów Jezusa wypowiedziane przed śmiercią na krzyżu – „O godzinie dziewiątej zawołał Jezus donośnym głosem: Eloi, Eloi, lama sabachtani! Co się wykłada: Boże mój, Boże mój czemuś mnie opuścił!” (Mar.15;34 BW). Daje nam to pewien wgląd w myśli i odczucia Chrystusa gdy cierpiał i miał świadomość nieuniknionej śmierci. Czy w takiej chwili Bóg opuścił swojego Syna? Psalm nie pozostawia wątpliwości, że wołający o pomoc Mesjasz zostanie wysłuchany i zbawiony przez Boga.

W chwili ukrzyżowania Chrystus nie mógł uciszyć swoich fałszywych oskarżycieli, nie był w żaden sposób chroniony przed przemocą fizyczną i szydzącym tłumem zadającym mu najbardziej haniebną śmierć. W wielu miejscach Biblii czytamy o Bożej ochronie roztoczonej nad Synem Bożym – teraz gdy nadeszła „jego godzina” próby ta ochrona została zdjęta. Jezus wiedział, że musi cierpieć i umrzeć. W ogrodzie Getsemane w swojej modlitwie pytał Boga czy jest jakaś możliwość „oddalenia” od niego tego „kielicha” cierpienia (Łk.22;42). Wiara Chrystusa pozwoliła mu przejść przez te doświadczenia – to była prawdziwa próba wiary!

Pierwsza część Psalmu 22 ukazuje ból, wzgardę, fizyczne i psychiczne cierpienie jakiego doświadczała Mesjasz. Druga jego część, począwszy od wiersza 22, wskazuje, że te rozpaczliwe myśli nie były ostatnimi, które towarzyszyły Chrystusowi gdy umierał na krzyżu. Ton drugiej części Psalmu zmienia się – z rozpaczy wyłania się nadzieja i przyszła chwała zmartwychwstałego Mesjasza, który pokonał grzech.

„Będę głosił twoje imię moim braciom, będę cię chwalił pośród zgromadzenia. Chwalcie Pana, wy którzy się go boicie, wysławiajcie go, całe potomstwo Jakuba, bójcie się go, wszyscy potomkowie Izraela. Bo nie wzgardził ani nie brzydził się utrapieniem ubogiego, ani nie ukrył przed nim swego oblicza, lecz gdy ten do niego wołał, wysłuchał go” (Ps.22;22-24). Czytamy o tym również w Liście do Hebrajczyków w rozdziale 12, w.2 – „patrząc na Jezusa, twórcę i dokończyciela wiary, który z powodu przygotowanej mu radości wycierpiał krzyż, nie zważając na hańbę i zasiadł po prawicy tronu Boga”. Cytowany wcześniej w.22 Psalmu 22 pojawia się w drugim rozdziale Listu do Hebrajczyków: „Przystało bowiem, aby Ten, dla którego i przez którego istnieje wszystko, który przywiódł do chwały wielu synów, sprawcę ich zbawienia uczynił doskonałym przez cierpienia. Bo zarówno ten, który uświęca, jak i ci, którzy bywają uświęceni, z jednego są wszyscy; z tego powodu nie wstydzi się nazywać ich braćmi, mówiąc: Będę opowiadał imię twoje braciom moim, będę cię chwalił pośród zgromadzenia; I znowu: Ufność w nim pokładać będę; i znowu: Otom Ja i dzieci, które dał mi Bóg. Skoro zaś dzieci mają udział we krwi i w ciele, więc i On również miał w nich udział, aby przez śmierć zniszczyć tego, który miał władzę nad śmiercią, to jest diabła, I aby wyzwolić wszystkich tych, którzy z powodu lęku przed śmiercią przez całe życie byli w niewoli” (Hebr.2;10-15). Zauważmy, że wypowiedziane słowa „będę opowiadał imię twoje” („oznajmię twoje imię” BT) dotyczyły czasu przyszłego. Chrystus umierając patrzył w przyszłość – widział chwałę Królestwa, które otrzyma od Ojca wraz z ze swoimi braćmi – to właśnie ta „przygotowana mu radość” (o której czytamy w Hebr.12;2) pozwalały mu znieść cierpienie i hańbę jakiej doświadczył na krzyżu.

Teraz kilka słów o Psalmie 16 – to również Psalm Dawida. Boży Pomazaniec wychwala dobroć Boga, wierzy, że Bóg nie tylko będzie z nim ale również wskrzesi go z martwych. Psalm rozpoczyna się słowami: „strzeż mnie, o Boże, bo tobie ufam”, dalej czytamy: „Dlatego cieszy się moje serce i raduje się moja chwała, a moje ciało będzie spoczywać bezpiecznie. Nie zostawisz bowiem mojej duszy w piekle (tzn. w grobie – hebr. szeol) ani nie dopuścisz swemu świętemu doznać zniszczenia” (w. 9-11). Apostoł Piotr cytuje ten Psalm w dniu pięćdziesiątnicy wskazując, że słowa te nie mogły odnosić się do samego Dawida ale były proroctwem o zmartwychwstaniu Mesjasza. Czytamy o tym w drugim rozdziale Dziejów Apostolskich: „Dawid bowiem mówi o nim: patrzyłem na Pana zawsze jest przed moim obliczem, bo jest po mojej prawicy, żebym się nie zachwiał. Dlatego rozweseliło się moje serce i rozradował się mój język, a także moje ciało będzie spoczywać w nadziei. Nie zostawisz bowiem mojej duszy w piekle i nie dasz swojemu świętemu doznać zniszczenia” (w.25-31). Jest bardzo prawdopodobne, że słowa tego Psalmu pomogły Chrystusowi przetrwać ból i upokorzenie gdy został ukrzyżowany – wierzył, że Bóg wskrzesi go z martwych, obdarzy chwałą i Królestwem.

Podobnie do Psalmu 16 odnosi się apostoł Paweł podczas pobytu w Antiochii Pizydyjskiej. Wygłaszając mowę do Żydów w synagodze (Dz. Ap. 13;16-39) najpierw cytuje Psalm 2 (Dz. Ap. 13;33) „Bóg wypełnił ją („obietnicę złożoną ojcom” w.32) wobec was, ich dzieci, wskrzeszając Jezusa, jak też jest napisane w Psalmie drugim – ty jesteś moim synem, ja ciebie dziś zrodziłem”. Następnie Paweł przechodzi do Psalmu 16: „dlatego w innym miejscu mówi (tj. w Ps.16) nie dasz twemu świętemu doznać zniszczenia” (Dz. Ap. 13;35) oraz dołącza swój komentarz (w.36) – „Dawid bowiem za swego pokolenia służył woli Boga, zasnął i został przyłączony do swoich ojców i doznał zniszczenia lecz ten, którego Bóg wskrzesił, nie doznał zniszczenia”.

Chrystus – kapłan

Skupmy się na tych Psalmach, które odnoszą się do Chrystusa jako kapłana. Kapłan, a zwłaszcza arcykapłan, był pośrednikiem między Bogiem, a ludem Izraela. Składał w jego imieniu ofiary, nauczał Prawa, był przewodnikiem prowadzącym ludzi do Boga.

Przejdźmy do Psalmu 110. Komentatorzy uważają, że ten Psalm został napisany z okazji koronacji syna Dawida – Salomona. Jednak komentarze zawarte w Liście do Hebrajczyków pokazują, że wykracza on poza osobę Salomona, niektóre opisy w ogóle do niego nie pasują. Psalm 110 rozpoczyna się słowami: „Powiedział Pan do mego Pana: usiądź po mojej prawicy, aż położę twoich wrogów jako podnóżek pod twoje stopy”. Zapisy Ewangelii wg Mateusza, Marka i Łukasza wskazują, że Jezus wielokrotnie cytował ten werset Faryzeuszom, aby pokazać, że chociaż Mesjasz, którego oczekiwali, będzie potomkiem Dawida, jego przeznaczeniem będzie „zasiadanie po prawicy” Boga, a to coś znacznie więcej niż pozycja największego z króli.

Cytaty Ps.110

– Mat.22;44 – Mat.26;64

– Mar.12;36 – Mar.14;62

– Łk.20;42 – Łk.22;69

Mesjasz zasiądzie po prawicy Boga i ostatecznie obejmie władzę nad wszystkimi władcami Ziemi. Te słowa w oczywisty sposób odnoszą się do Chrystusa – por. 1Kor.15;24-25.

Następnie w wierszu 4 Psalmu 110 czytamy, że Mesjasz będzie pełnił rolę kapłana: „Pan przysiągł i nie będzie żałował: ty jesteś kapłanem na wieki według porządku Melchizedeka”. W tym jednym wersecie kryje się tak wiele treści, zważywszy, że List do Hebrajczyków poświęca ponad cztery rozdziały by wyjaśnić nam rolę Mesjasza jako kapłana „na wieki według porządku Melchizedeka”.

Zwróćmy uwagę na kilka istotnych punktów.

Werset 4 rozpoczyna się słowami: „Pan (Jahwe) przysiągł i nie będzie żałował”. Wystarczyłoby powiedzieć: „tak się stanie”. By podkreślić wagę proroctwa i pewność napisano „Pan przysiągł”. Psalmista dodaje: „nie będzie żałował” w sensie „nie zmieni zdania”. Ten podwójny, bardzo mocny akcent ma sprawić, że odbiorca – czytelnik uzna to za naprawdę ważne! List do Hebrajczyków pokazuje, że cały boży plan zbawienia ludzkości opiera się na tym proroctwie.

Melchizedek jest pierwszym arcykapłanem wymienionym w Biblii. Żył w czasach Abrahama na długo przed ustanowieniem kapłaństwa lewickiego. Autor Listu do Hebrajczyków wskazał na wady kapłaństwa lewickiego. Arcykapłani zmieniali się (gdy arcykapłan zmarł, jego miejscy zajmował następca), a składane przez nich ciągle ofiary nie mogły „zgładzić grzechów” (Hebr. 10;11). List do Hebrajczyków identyfikuje Chrystusa jako kapłana „według porządku Melchizedeka” o którym mowa w Psalmie 110. Bóg przez niego zawarł z wierzącymi nowe, lepsze przymierze. W ramach tego przymierza jeden, obdarzony nieśmiertelnością arcykapłan złożył jedną doskonałą „ofiarę”, którą było jego bezgrzeszne życie (por. Hebr.7;14-16,21-25, 9;24-26). Gdyby nie słowa zapisane w Liście do Hebrajczyków trudno byłoby nam powiązać Psalm 110 z Jezusem. Na pewno nie zrozumielibyśmy w pełni jego znaczenia i tego co wers 4 mówi o kapłaństwie Chrystusa – Bóg pozwolił nam to poznać!

Przenieśmy się teraz do Psalmu 118.

To pieśń dziękczynna, w której autor, prawdopodobnie Dawid, dziękuje Bogu za wybawienie od niegodziwych ludzi i wszelkich przeciwności, które go spotkały. W tym Psalmie znajdujemy obraz Chrystusa – Pośrednika przez którego sprawiedliwi mogą mieć nadzieję zbawienia.

„Pan ukarał mnie surowo, ale nie wydał mnie na śmierć. Otwórzcie mi bramy sprawiedliwości, a wejdę w nie i będę wysławiał Pana. To jest brama Pana, którą wchodzą sprawiedliwi. Będę cię wysławiać, bo mnie wysłuchałeś i stałeś się moim zbawieniem. Kamień, który odrzucili budujący, stał się kamieniem węgielnym. Pan to sprawił i jest to cudowne w naszych oczach. Oto dzień, który Pan uczynił, weselmy się i radujmy się w nim” (Ps.118;18-24). To proroctwo z Psalmu 118 jest cytowane w Nowym Testamencie pięć razy – przez Jezusa, Piotra i Pawła (Mat.21;42, Dz. Ap.4;10-12, Rz.9;32-33, Ef.2;20-22 i 1P.2;1-9). Te fragmenty pokazują, że słowa Psalmu od nosiły się nie tylko do jego autora, ale przede wszystkim do Chrystusa.

Podsumowując, Mesjasz:

– został odrzucony i zabity przez ludzi

– wskrzeszony i obdarzony nieśmiertelnością przez Boga

– jego doskonałe i bezgrzeszne życie stało się doskonałą „ofiarą” za grzech

– jest naszym najwyższym kapłanem – naszym pośrednikiem, „bramą” przez którą możemy wejść by być uznanymi za sprawiedliwych w oczach Boga (por. Mat.7;14, J.10;7,9).

Psalm ukazuje Chrystusa jako „kamień węgielny” – kamień węgła – początek budowli i wzór do którego powinny być dostosowane inne kamienie. Pisma Nowego Testamentu nauczają, że zgromadzenie wierzących (kościół – eklezja) jest „duchową świątynią”, której budowniczym jest sam Bóg – każdy z nas jest zaproszony by stać się jego częścią – „żywym kamieniem” (Ef.2;20-22, 1P.2;4-8). Jesteśmy częścią budowli, która ciągle powstaje i nie będzie ukończona dopóki nie powróci Mesjasz.

Autor Psalmu 118 zapewne nie zdawał sobie sprawy jak daleko sięgają wypowiedziane przez niego słowa. Mając natchnione pisma apostołów widzimy o wiele więcej, dlatego słowa: „Pan to sprawił i jest to cudowne w naszych oczach. Oto dzień który Pan uczynił weselmy się i radujmy się w nim” (Ps.118;23-24) nabierają szczególnego znaczenia i powinny być dla nas źródłem prawdziwej radości.

Psalm 118, jak podaje Mateusz (Mat.26;30) i Marek (Mar.14;26) był prawdopodobnie odśpiewany przez Jezusa i jego uczniów na zakończenie wieczerzy paschalnej. Psalmy od 113 do 118 tworzą tzw. „hallel” – są śpiewane i recytowane podczas święta Paschy. Słowa tych psalmów wskazują na pewne okoliczności śmierci Jezusa, stały się jednocześnie jego modlitwą. W tym kontekście, bezpośrednio przed udaniem się Jezusa z uczniami na Górę Oliwną, przed modlitwą w Ogrodzie Getsemani, wyjątkowego znaczenia nabierają takie sformułowania jak:

– „wezmę kielich zbawienia” (Ps.116;13)

– „cenna jest w oczach Pana śmierć jego świętych” (Ps.116;15)

– „nie umrę lecz będę żył” (Ps.118;17)

– „kamień, który odrzucili budujący” (Ps.118;22).

Można powiedzieć, że Psalm 118 głosi ostateczne zwycięstwo Boga nad wszelkim złem.

Wspomniany wcześniej Melchizedek był nie tylko „kapłanem Boga Najwyższego” (1Moj.14;18), ale również „królem Salemu” czyli późniejszej Jerozolimy – miasta pokoju.

Przyglądnijmy się trzem Psalmom, które przedstawiają Mesjasza jako króla nad całą Ziemią.

Psalmy 1 i 2 są często ze sobą łączone, nie mają nagłówków – tytułów i spięte są błogosławieństwami. Psalm 1 zaczyna się słowami: „błogosławiony człowiek, który nie idzie za radą niegodziwych”, a Psalm 2 kończy się zwrotem: „błogosławieni wszyscy, którzy mu ufają”.

Psalm 2 wskazuje na czasy w których boże błogosławieństwa zostaną w pełni zrealizowane. Będzie to czas, kiedy Chrystus będzie królował nad całą Ziemią. Nie ma wątpliwości, że ten psalm odnosi się właśnie do niego – apostoł Piotr cytuje go kilkakrotnie. Z Dziejów Apostolskich dowiadujemy się, że proroctwo zapisane w Psalmie 2 w wierszach 1 i 2 częściowo się wypełniło.

„… przez usta swego sługi Dawida (autora Psalmów) powiedziałeś: „dlaczego burzą się narody, a ludzie knują próżne rzeczy?” królowie ziemi powstali i książęta zebrali się razem przeciw Panu i przeciw Chrystusowi. Rzeczywiście bowiem Herod i Poncjusz Piłat z poganami i ludem Izraela zebrali się przeciwko twemu świętemu synowi, Jezusowi, którego namaściłeś” (Dz. Ap.4;25-27).

Psalm 2 wybiega daleko w przyszłość, ponieważ opisuje króla, którego Bóg ustanowi na Syjonie. Autor wydaje się być zdumiony, gdy widzi „ziemskich królów”, którzy „powstają” i „naradzają się” przeciwko „Panu i jego Pomazańcowi”. Chcą zniszczyć króla, którego ustanowił sam Bóg. Reakcja Boga może być tylko jedna: „ten, który mieszka w niebie, będzie się śmiał, Pan będzie z nich szydził”. W wersach 8-9 Bóg zachęca Chrystusa – króla, by pokonał wszystkich, którzy mu się sprzeciwiają. Cała Ziemia „po krańce świata” poddana będzie bożemu Pomazańcowi! – pisze o tym apostoł Paweł w Pierwszym Liście do Koryntian (1Kor.15;24-27):

„… a potem będzie koniec, gdy przekaże królestwo Bogu i Ojcu, gdy zniszczy wszelką zwierzchność oraz wszelką władzę i moc. Bo on musi królować, aż położy wszystkich wrogów pod swoje stopy. A ostatni wróg, który zostanie zniszczony to śmierć. Wszystko bowiem poddał pod jego stopy”.

Psalm 2 kończy się pouczeniem, które jest jednocześnie ostrzeżeniem: „teraz więc, królowie, zrozumcie i przyjmijcie pouczenie, sędziowie Ziemi! Służcie Panu z bojaźnią i radujcie się drżeniem. Pocałujcie Syna, by się nie rozgniewał i abyście nie zginęli w drodze, gdyby jego gniew choć trochę się zapalił. Błogosławieni wszyscy, którzy mu ufają”.

Następnym psalmem, któremu chcemy się przyglądnąć to Psalm 45 – śpiewany dla króla w dniu jego ślubu. Jego autorem był prawdopodobnie Dawid, który napisał go z okazji zaślubin Salomona i córki faraona. Niezależnie od kontekstu historycznego, staje się jasne, że Psalm jest proroczy i odnosi się do o wiele bardziej wspanialszego małżeństwa.

Psalm 45;1-2 – „Wezbrało moje serce dobrym słowem, dzieła, które wypowiadam dotyczą króla … ty jesteś najpiękniejszym z synów ludzkich, wdzięk rozlał się na twoich wargach, dlatego Bóg pobłogosławił cię na wieki”. Tak więc król o którym mowa jest kimś bardzo wyjątkowym spośród „synów ludzkich”, kimś kogo „Bóg pobłogosławił na wieki”. Dalsze opisy króla znajdujemy w kolejnych wersach (w. 3-5): „Przypasz do biodra swój miecz, mocarzu, w swej chwale i majestacie. A w swym dostojeństwie wyrusz szczęśliwie ze słowem prawdy, łagodności i sprawiedliwości, a twoja prawica dokona strasznych rzeczy („cudownych czynów” BW). Twoje ostre strzały, od których upadają narody pod twoje stopy, przenikają serce wrogów króla”.

Król przedstawiony jest jako dzierżący władzę nad swoimi wrogami. Czyni to dzięki swoim cechom, jest:

– wiarygodny – ma „słowo prawdy”

– łagodny

– prawy – robi to co słuszne i sprawiedliwe.

Do pewnego stopnia słowa te mogą odnosić się do wczesnych lat panowania Salomona. Jednak to nie Salomon odniósł zwycięstwo nad swoimi wrogami lecz jego ojciec Dawid. Kolejne dwa wersety Psalmu nie pozostawiają wątpliwości co do tożsamości króla: „Twój tron, o Boże (hebr. Elohim), na wieki wieków, berłem sprawiedliwości jest berło twego królestwa. Miłujesz sprawiedliwość, a nienawidzisz nieprawości, dlatego namaścił cię, o Boże, twój Bóg olejkiem radości bardziej niż twoich towarzyszy”. Na pierwszy „rzut oka” może wydawać się, że ten werset odnosi się do Boga Jahwe, kiedy czytamy: „twój tron o Boże, na wieki wieków”. Jednak w kontekście Psalmu odnosi się to do króla. Użyte tutaj hebrajskie słowo „Bóg” to Elohim, które jak wiemy, było używane również w odniesieniu do kogoś, kto reprezentuje Jahwe np. aniołów czy sędziów. W tym przypadku odnosi się do króla. Autor Listu do Hebrajczyków w pierwszym rozdziale (w. 8-9) cytuje wersy 6 i 7 tego Psalmu i wskazuje, że jest to proroctwo dotyczące Jezusa Chrystusa. Będzie on panował „na wieki wieków” (por. Obj.20), moc tego Królestwa – „berło”, objawi się w jego sprawiedliwości i bożych prawach dla narodów. Doskonałe życie Chrystusa sprawiło, że tylko on może być tym królem – „miłujesz sprawiedliwość” (w. 7), dlatego sam Bóg „namaścił go” – wybrał by zasiadł na jego tronie.

Wracając do Psalmu 45, po wersecie 7 punkt ciężkości zostaje przeniesiony z króla na królewską oblubienicę, jej sługi i zaślubiny. Widzimy piękną i dystyngowaną pannę młoda stojącą po prawicy króla: „córki królewskie są wśród twoich czcigodnych kobiet, królowa w złocie z Ofiru stoi po twojej prawicy” (w. 9). „Córka królewska jest pełna chwały w swej komnacie, a jej szaty złotem tkane” (w. 13). Wiemy, że złoto w Biblii jest symbolem wypróbowanej wiary, a oblubienica to wierzący. Psalm jest zatem proroctwem o zaślubinach „Baranka”, o których mowa w Objawieniu – zaślubinach Chrystusa z wiernymi, którzy dzięki łasce bożej wejdą do jego Królestwa.

Na koniec przyglądnijmy się Psalmowi 72.

W Psalmach 2 i 45 widzieliśmy Chrystusa jako potężnego króla, który zwycięży i podporządkuje sobie wszystkie narody. Psalm 72 pokazuje inny aspekt jego panowania.

To Psalm Dawida napisany dla jego syna Salomona. Dawid miał nadzieję, wierzył, że przedstawione w nim opisy będą charakteryzowały panowanie jego syna. Faktycznie mogło to mieć zastosowanie w pierwszych latach panowania Salomona. Jednak koniec Psalmu nie pozostawia wątpliwości, że w całości jest proroctwem o przyszłym Królestwie Chrystusa na Ziemi. Psalm wydaje się odnosić do czasów panowania Chrystusa po tym, jak podporządkuje on sobie „narody Ziemi”. Psalm opisuje sprawiedliwego króla panującego w pokoju nad światem. „Żelazne berło”, którym król pokonał „narody”, zostało zastąpione „berłem” pokoju i pojednania.

Podkreślmy niektóre aspekty panowania Chrystusa.

W wierszach 1 i 2 widzimy króla, który sprawuje sprawiedliwe rządy: „Boże, daj królowi swoje sądy i swoją sprawiedliwość … będzie sądził twój lud w sprawiedliwości, a twoich ubogich w prawości”. Cóż za kontrast w porównaniu z obecnie sprawowana władzą!

Wiersz 4: „będzie sądził ubogich z ludu, wybawi synów potrzebującego, a zgniecie ciemiężyciela” – zostaną zaspokojone wszystkie potrzeby ubogich i cierpiących.

Z kolei wersety 12-16, mówią o tym, że rozwiązane zostaną problemy głodu i niedostatku z którym mimo usilnych starań i postępu technicznego współczesny świat nie potrafi się uporać.

To będą trwałe rządy – „póki trwać będzie Słońce i Księżyc, z pokolenia na pokolenie” (w. 5), niepodobne do tych które znamy, gdzie władcy pojawiają się, powstają wielkie królestwa, umierają i giną w mrokach historii.

To panowanie przyniesie trwały pokój na całej Ziemi: „będzie obfitość pokoju, dopóki Księżyc trwa” (w. 7). Będzie to czas pokoju, o którym mówił prorok Micheasz: „Przekują swoje miecze na lemiesze, a swoje oszczepy na sierpy. Naród przeciw narodowi nie podniesie miecza i już nie będą się uczyć sztuki wojennej” (Mich.4;3).

Panowanie Chrystusa będzie czasem pokoju i dobrobytu jakiego wcześniej nie znał świat – „zstąpi jak deszcz na skoszoną trawę, jak krople deszczu nawadniające ziemię” (w. 6) – ten deszcz da nowy początek, nowy wzrost – sprawiedliwe panowanie króla – Jezusa Chrystusa.

Podsumowanie

Psalmy ukazują ludzką naturę Chrystusa, mówią o nim jako kapłanie i królu – takie aspekty Mesjasza chciałem przedstawić. Mam nadzieję, że te pobieżne analizy wzmocnią naszą wiarę w prawdziwość i spójność Słowa Bożego, jak również sprawią, że będziemy pragnęli mieć udział w tym „przyszłym świecie”, w którym „błogosławione na wieki będzie JEGO chwalebne imię”, a „cała Ziemia będzie napełniona JEGO chwałą” jak to pięknie ujmuje Psalm 72 w.19.